Na świecie nie ma wierniejszych kibiców niż one. Wspierają bezwarunkowo, zawsze i wszędzie

W związku z kampanią „Dziękuję Ci, Mamo” na tegoroczne Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro zaproszono mamy sportowców
W związku z kampanią „Dziękuję Ci, Mamo” na tegoroczne Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro zaproszono mamy sportowców Materiały prasowe
Przez lata troszczyły się o nich i wspierały ich pasje, by mogli zajść w swojej karierze jak najwyżej. Były z nimi w chwilach radosnych, gdy odnosili wspaniałe sukcesy i stawali się gwiazdami mediów, i smutnych, kiedy pojawiały się momenty zwątpienia lub trzeba było przełknąć gorycz porażki. Kto taki? Najwierniejsze i najzagorzalsze kibicki pod słońcem, czyli mamy sportowców, którzy pojechali na tegoroczne Igrzyska Olimpijskie do Rio de Janeiro.

2 złote, 3 srebrne i 6 brązowych, w sumie 11 medali. Za nami XXXI Letnie Igrzyska Olimpijskie i choć dorobek Polski w klasyfikacji medalowej prezentuje się skromniutko przy takich potęgach jak USA (121) czy Chiny (70), to kilku olimpijczyków wychowanych i szlifujących swoje umiejętności w kraju nad Wisłą nie wróciło do ojczyzny z pustymi rękoma. Niezależnie, czy ktoś stanął na podium, czy też nie, część z nich mogła jednak liczyć na bezwarunkowe wsparcie.

Taki komfort mieli zawodnicy, których mamy zostały zabrane do Rio w ramach kampanii olimpijskiej „Dziękuję Ci, Mamo” zorganizowanej przez firmę Procter & Gamble. To właśnie w miejscu, na które w sierpniu zwróciły się oczy całego świata, utworzono P&G Family Home – jedyną w swoim rodzaju enklawę, gdzie mamy sportowców mogły poczuć się jak w domu, a jednocześnie kibicować z całego serca swoim walczącym o trofea pociechom.

– Cały zespół ekspertów zadbał o dobre samopoczucie mam przebywających w P&G Family Home. W ten sposób chcieliśmy im podziękować za ich najważniejszą pracę, która trwa 24 godziny na dobę, 365 dni w roku i w dodatku nie jest płatna. Pragnęliśmy też zwrócić uwagę na to, że mamy mają ogromny udział w sukcesach swoich dzieci, w tym także sportowców. I warto im za to podziękować – opisywała przesłanie kampanii Małgorzata Mejer z firmy P&G.
W przygotowanej z myślą o nich przestrzeni mamy uczestników Igrzysk Olimpijskich, będące zarazem ambasadorkami akcji, zostały potraktowane jak prawdziwe królowe. Miały zapewnione wygodne warunki zakwaterowania, a nad ich wyglądem czuwał cały sztab stylistów, makijażystów i manicurzystek. Wszystko po to, aby każda mama, która towarzyszyła dziecku w jednym z najważniejszych w jego/jej karierze występów, była uśmiechnięta i tryskała pozytywną energią.

Luksusowe pokoje czy stylowe fryzury były oczywiście tylko tłem, stanowiły jedynie dodatek do pobytu w Rio szczęśliwych ambasadorek kampanii. A ten upłynął przede wszystkim pod znakiem ogromnych sportowych emocji, napływających do oczu łez wzruszenia i poczucia rozpierającej dumy z wyczynów synów czy córek mierzących się z wyzwaniami na najbardziej prestiżowych zawodach na świecie.

Wielkiej radości nie kryła mama Mai Włoszczowskiej. Jej córka występ na tegorocznych igrzyskach zakończyła bowiem zdobyciem srebrnego medalu w wyścigu kobiet w kolarstwie górskim. Na słowa pocieszenia ze strony kochających mam mogli z kolei liczyć olimpijczycy, którzy wyjechali z Rio bez mistrzowskiego tytułu, m.in. Radosław Kawęcki, pływak specjalizujący się w stylu grzbietowym, który niespodziewanie odpadł w eliminacjach.

Najbliższe sercu olimpijczyków „fanki” nie przyjechały do Rio tylko z Polski. Ponieważ akcja miała międzynarodowy i uniwersalny charakter, do boju zagrzewały – a gdy zaistniała też taka potrzeba, podtrzymywały na duchu – matki reprezentujące różne kraje, narody i kultury. W siódmym niebie musiała być z pewnością mama judoki Teddy'ego Rinera z Francji, który nie tylko wywalczył złoty medal, ale także obronił tytuł mistrza olimpijskiego, jaki zdobył 4 lata temu w Londynie.
Idea kampanii olimpijskiej „Dziękuję Ci, Mamo” zrodziła się z przekonania, że za sukcesem każdego dziecka stoi jego mama, która poprzez pomoc, codzienne wsparcie oraz bycie wzorcem umożliwia rozwój talentu i potencjału dziecka. Kampania stanowi więc ukłon i formę podziękowania za ciężką pracę oraz zaangażowanie w trud wychowawczy wszystkich mam.

Artykuł powstał we współpracy z P&G.

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...