Nowa twarz Lady Gagi. Piosenkarka - skandalistka wraca w zaskakującej wersji

Oto nowa Gaga - zakochana w klasyce rockmanka.
Oto nowa Gaga - zakochana w klasyce rockmanka. Fot. Screen z YouTube.com
Miała głos jak dzwon, ale odciągała od niego uwagę szokującym wyglądem. Chciała być drugą Madonną, po 30-ce zmienia zdanie. Skandale porzuca na rzecz muzyki i aktorstwa. Jako wokalistka redebiutuje mało popowym "Perfect Illusion", w teledysku do niego jest rockową diwą.

Skąpo ubrana blondynka skacze po scenie, przed sobą ma szalejący tłum. Z daleka nie przypomina noszącej mięsną sukienkę zdziwaczałej artystki. Jej choreografia to już nie zbitka kontrolowanych ruchów, ale spontaniczna reakcja na gitarowe riffy. Stefani Germanotta, czyli Lady Gaga ogłosiła swój wielki comeback odcinając się od przeszłości. Wideoklip do promującego piątą płytę utworu może zdziwić. Nie pasuje specjalnie do znanego wizerunku, z drugiej strony - pasuje bardzo. Nowa Gaga nie powinna powtarzać starych błędów.
Zmiana gwiazdy nie jest powierzchowna. Takie wydają się teraz poprzednie wyczyny, jeżeli już wcześniej nie odniosło się podobnego wrażenia. Dobrze wykalkulowane dziwactwo miało odbiorców szukających inności do potęgi entej. A Gaga takich potrzebowała. Tyle że każda kreacja jest terminalna. Amerykanka zamęczyła siebie i świat. W tej chwili odzyskuje uwagę byciem sobą.
Germanotti zachwyca - głosem i wyglądem. Kto by pomyślał, że wyrośnie na ikonę mody, świadomą tego, co rzeczywiście do niej pasuje. Nosi garnitury, sukienki rodem z lat 30. i... ledwo zakrywające pośladki szorty. Eklektyczna garderoba oddaje klasycznie rogatą duszę. W teledysku łatwo dostrzec wielką miłość do rocka. A jaki będzie album pt. "Joanne", okaże się po 21 października.
Trwa ładowanie komentarzy...