Co działa w dobrej odżywce do włosów? Pytamy eksperta i analizujemy składy popularnych i kultowych kosmetyków

Co działa w dobrej odżywce do włosów? Pytamy eksperta jak czytać skład kosmetyków fot. Maciej Stanik
Czytając urodowe fora internetowe nie sposób nie odnieść wrażenia, że kosmetyki do włosów to produkty, które jako konsumentki wybieramy najmniej świadomie, kierując się głównie efektem zauważalnym w lustrze natychmiast. Chcemy szamponów, które podnoszą włosy u nasady i wierzymy, że to te, które "dodają objętości", chcemy odżywek, po których nasze włosy będą mocne i lśniące, nie mając pojęcia, które składniki danego kosmetyku są za obiecywany efekt odpowiedzialne (zapewne olejki, ale czy tylko?).

O ile zdążyłyśmy się już dowiedzieć dla kogo jest retinol oraz jak działa witamina C w kosmetykach do pielęgnacji twarzy, o tyle skład odżywki do włosów to dla wielu z nas wciąż enigma. Silikony – tak czy nie? Alkohole – czy wszystkie szkodzą i czy da się ich uniknąć? Biotyna, kolagen, keratyna – czy ich obecność ma sens? Ponadto o uszy obiło nam się, że włosy mogą być nisko- lub wysokoporowate (jak to sprawdzić?) i to właśnie ta cecha (podobno) powinna decydować o tym, jaką odżywkę wybieramy. Wątpliwości mnożą się na potęgę więc z bezradności często sięgamy po odżywki rekomendowane przez znajomych lub po produkty polecane przez specjalistów, nie wiedząc jednak wiele o tym, co kosmetyk za 200 zł różni od tego za 20... Okazuje się, że kluczem do znalezienia dobrej odżywki dla siebie, tak jak w przypadku wyboru kremu do twarzy, jest znajomość swoich potrzeb i umiejętność czytania składu. A taki może mieć nawet kosmetyk za kilkanaście złotych.



Co to znaczy "dobry skład"
Zdaniem Ewy Stefańskiej, trycholog i biotechnolog z HairLab Klinika Włosów, to, co działa w odżywce do włosów to pierwszych pięć do siedmiu substancji wymienionych w składzie. Pierwsza jest woda, drugi często tajemniczy Cetearyl Alcohol. - To powierzchniowo czynna substancja odpowiedzialna za konsystencję odżywki. Powoduje, że kosmetyk jest lepki i gęsty, a dzięki temu łatwy w aplikacji. Cetearyl Alcohol odrobinę natłuszcza włosy. To w niewielkim stopniu, ale jednak, emolient – wyjaśnia Ewa Stefańska.

Na kolejnych miejscach składu najlepiej, by znalazło się to, co dla włosów najlepsze, czyli oleje, ekstrakty roślinne, proteiny, ceramidy, parafina, silikony, emolienty oraz humektanty (substancje nawilżające). Jeśli więc odżywka reklamowana jest zawartością oleju arganowego składnik ten powinien znaleźć się we wspomnianej pierwszej siódemce. Jeśli jest "dalej", świadczy to o jego znikomej ilości i to raczej nie on odpowiedzialny jest za działanie danego kosmetyku. Jednak do analizy składów odżywek do włosów nie należy podchodzić bardzo surowo. Według Ewy Stefańskiej, najważniejszy jest balans. - Jeśli w odżywce znajdują się np. owiane złą sławą SLS-y, ale wymienione są one pod koniec składu, nie mamy powodów do obaw. Nie jest źle nawet jeśli znajdują się one w pierwszej siódemce, o ile zrównoważone są innymi dobroczynnymi składnikami – tłumaczy ekspert.
Co więcej, lepsza średniej jakości odżywka niż żadna. - Włosy to struktura martwa, pozostawienie ich bez ochrony zewnętrznej to przeznaczenie ich na zniszczenie, ponieważ od środka możemy działać tylko na włosy, które dopiero wyrosną – mówi Ewa Stefańska. Jak się okazuje, trudno jest zaszkodzić sobie odżywką (wystarczy gliceryna, silikony czy parafina obecna w składzie i to już stanowi ochronę dla włosa), a bardzo łatwo zniszczyć włosy nie używając odżywki w ogóle. Przemawia za tym chociażby fakt, że bez odżywki dużo trudniej jest rozczesać włosy, a to wiąże się z większą ilością połamanych włosów. Z drugiej strony żadna odżywka nie działa dłużej niż od mycia do mycia. - Jeśli mamy włosy zniszczone, suche, łuski włosa są mocno rozchylone, nie jesteśmy w stanie żadnym kosmetykiem ich na zawsze zamknąć i doprowadzić włos na stałe do stanu idealnego – mówi Ewa Stefańska. - Włosy zniszczone mają w sobie wiele ładunków ujemnych, odżywka dodatnich, więc jedno przyciąga drugie. Odżywka wypełnia niczym cegiełkami ubytki w strukturze włosa, jednak jest to efekt utrzymujący się do najbliższego mycia, dlatego tak ważne jest, by odżywki do włosów używać za każdy razem.

Co powinno być w dobrej odżywce

W skrócie: to, czego potrzebują nasze włosy, czyli protein (tego, co je buduje), wody oraz substancji wygładzających, natłuszczających i ochronnych. Odżywki do włosów ze względu na działanie i nasze potrzeby dzielą się na dwa rodzaje: odżywki proteinowe, czyli regenerujące i humektantowe, czyli nawilżające. Te pierwsze przeznaczone są do włosów zniszczonych, te drugie do włosów suchych i łamliwych. Obecność protein nie wyklucza obecności humektantów – o tym, czy odżywka jest proteinowa czy humektantowa decyduje przewaga jednych składników nad drugimi. O wyborze odżywki proteinowej lub humektantowej powinna decydować kondycja naszych włosów.
Ewa Stefańska
trycholog i biotechnolog HairLab Klinika Włosów

Humektanty to substancje, które zatrzymują wilgoć. Jest nim np. olej z awokado czy gliceryna. Oba te składniki uniemożliwiają parowanie wody z włosa, zamykają ją w jego wnętrzu. Odżywki humektantowe sprawdzą się dla włosów puszących się, łamliwych, cienkich. Natomiast odżywki proteinowe mają za zadanie regenerować strukturę włosa. Włos zbudowany jest z białka, czyli keratyny i im większe są w nim ubytki tym jest słabszy i gorzej wygląda. O ile nie możemy odudować go na zawsze, o tyle możemy pomóc mu przetrwać na słońcu czy podczas stylizacji włosów okres od mycia do mycia. Odżywki proteinowe zawierają "cegiełki", które tymczasowo zalepiają ubytki, chroniąc je w ten sposób przed kolejnymi zniszczeniami i tym samym powodując, że włosy lepiej wyglądają. Składnikami, które doskonale spełniają się w tej roli to kolagen i keratyna.

W proteinowych odżywkach często pojawiają się również ceramidy, czyli tłuszcze. Ceramidy to naturalne spoiwo dla rozchylonych łusek. Znajdują się one w przeróżnych olejach, np. pestek winogron czy nasion bawełny. Działanie olejów, wosków i tłuszczów ze względu na efekt końcowy po myciu i zastosowaniu odżywki porównać można do działania parafiny – poprawiają wygląd włosa, wpływają na jego elastyczność. Dodatkowo parafina, tak jak wyklęte silikony, tworzy na włosie ochronny płaszcz, który zapobiega odparowaniu wody. Zarówno parafina jak i silikony to emolienty. Oblepiają włos chroniąc go przed uszkodzeniami mechanicznymi, jednak same w sobie nie mają właściwości odżywczych.

Silikonom zarzuca się, że uniemożliwiają wchłanianie dobroczynnych substancji z odżywki oraz powodują, że włosy się "duszą". Jednak według Ewy Stefańskiej nie powinniśmy bać się ich obecności w odżywkach. - Dzięki silikonom włosy ładnie wyglądają i nie mają wpływu na działanie kosmetyku. To, że do zmycia silikonów z powierzchni włosa wymaga użycia szamponu z zawartością SLS-ów również nie jest ich wadą. Powszechna krytyka tych substancji sprowadza się do wniosków, że działają wysuszająco i dlatego nie służą skórze. A ostatecznie, jeśli skóra nie podrażnia się pod wpływem kontaktu z kosmetykiem zawierającym SLS, nie musimy z niego rezygnować. Jeśli szampon nie zawiera SLS-ów to znaczy, że albo jest tak łagodny, że nie domywa on skóry głowy, albo jest w nim substancja zastępcza o takim samym działaniu – wyjaśnia Ewa Stefańska.
Bezwzględnie pożądanym składnikiem odżywek jest również prowitamina B5, czyli panthenol. Zapobiega rozdwajaniu końcówek, wzmacnia włos i sprawia, że jest bardziej błyszczący. Ponadto wszelkie oleje, woski i ekstrakty roślinne. Im ich więcej i im są wyżej w składzie, tym lepiej.

Kontrowersyjnym składnikiem odżywek jest biotyna. Konflikt wokół tej substancji przypomina dyskusję wokół zastosowania kwasu hialuronowego. Dermatolodzy spierają się czy jest sens, by kwas hialuronowy nakładać bezpośrednio na skórę, skoro jego cząsteczki i tak są za duże, by mogły przedostać się do wnętrza skóry. Widoczne efekty są tylko po wstrzyknięciu kwasu i wypełnieniu nim zmarszczek. Według Ewy Stefańskiej obecność biotyny w kosmetykach niewiele zmienia, ponieważ jest to substancja biorąca udział w budowaniu włókna włosowego, a jak wiadomo, włos jest martwy, więc budowanie odbywa się na poziomie wnętrza organizmu. - Oczywiście, lepiej jeśli biotyna jest, niż gdybyśmy miały nakładać na włosy np. samą glicerynę. Jednak biotynę lepiej łykać niż stosować zewnętrznie. Jej rola w składzie odżywki do włosów jest o wiele mniej istotna niż rola niemodnego panthenolu, keratyny czy kolagenu – dodaje Ewa Stefańska.

Tych substancji szukaj w składzie odżywki

olejki, oleje, masła i ekstrakty roślinne – w nazwach szukajcie słów oil, butter oraz extract; wosk pszczeli to Cera Alba
emolienty, np. lanolina, czyli Lanolin
humektanty, czyli substancje nawilżające (gliceryna – Glycerin, mocznik – Urea, miód – Mel, aloes – Aloe Vera lub Aloe Barbadensis, cukry – Fructose, glikol propylenowy – Propylene Glicol)
proteiny, czyli hydrolizowane białka wbudowujące się w strukturę włosa (jedwab – Hydrolyzed Silk, keratyna – Hydrolyzed Keratin, kolagen – Hydrolized Collagen, proteiny pszenicy - Hydrolyzed Wheat Protein, proteiny owsa - Hydrolyzed Oat Protein)
parafina, czyli Parrafinum Liquidum
silikony, np. dimethicone, amodimethicone, cyclopentasiloxane; najczęściej z końcówką -thicone

Czego nie powinno być w dobrej odżywce

Po pierwsze i najważniejsze – dobra odżywka jest prawie bezalkoholowa. Dlaczego "prawie"? Bo z alkoholem w odżywce jest jak z alkoholem w życiu – możesz z niego świadomie zrezygnować, ale śladowe ilości i tak cię nie ominą. Podobna jest również jego rola – ma uatrakcyjniać i ułatwiać, ale na dłuższą metę i w dużych ilościach wpływa negatywnie i na urodę, i na zdrowie. Alkohol w odżywkach odpowiedzialny jest za konsystencję emulsji, bez niego formuła kosmetyku nie byłaby tak przyjemna i prosta w użyciu. Ponadto to w alkoholu rozpuszczalne są związki zapachowe i dlatego również im mniej zapachu, tym lepiej to świadczy o odżywce.

Alkohol wysusza i podrażnia skórę głowy zatem im go mniej, tym lepiej i im dalej w składzie, tym mniejsze ma znaczenie. Często ukryty jest pod nazwami benzyl, denat, isopropyl, glikol etylenowy.
Według Ewy Stefańskiej, reszty krytykowanych składników odżywek do włosów nie należy się obawiać. - Producenci kosmetyków często chwalą się na opakowaniach, że ich produkt nie zawiera PEG-ów, a to podobnie jak SLS-y związki powierzchniowo czynne, odpowiedzialne za pienienie się. Poprawiają one jakość i stabilność preparatu. Jeśli nie posiadamy włosów cienkich to ich obecność w składzie odżywki nie zrobi nam różnicy – wyjaśnia Ewa Stefańska. Podobnie sprawa ma się z konserwantami, zagęstnikami i emulgatorami. Nie ma sensu wypisywać przykładów tych substancji, ponieważ jest ich cała masa, a ich nazwy są tak skomplikowane, że nie da się ich przeczytać na głos. - Dzięki konserwantom możemy przechowywać kosmetyk w ciepłej łazience bez ryzyka, że się rozwarstwi, zacznie brzydko pachnieć lub rozwiną się w nim bakterie. Wiele z nich w najmniejszym nawet stopniu nie są szkodliwe, często też znajdują się na końcu składu. Więcej krzywdy niż używanie odżywki przeciętnej jakości zgodnie z instrukcją może wyrządzić naszym włosom przetrzymywanie kosmetyku na włosach zbyt długo. Osobiście polecam stosowanie odżywek przeznaczonych do spłukiwania. Jedynie na lato warto pamiętać o używaniu mgiełki do włosów z filtrem UV – dodaje Ewa Stefańska.

Skoro wiemy już co działa w dobrej odżywce, sprawdzamy czy kilka tych najpopularniejszych i najbardziej lubianych to właśnie dobrym składem zasłużyło na uznanie.

Ultra doux – awokado i masło karite
Pierwsze miejsce w rankingu odżywek do włosów najpopularniejszego urodowego forum. Na 1121 recenzji uzyskała notę 4,2 na 5. Olej awokado i masło shea mogłyby być wyżej, ale rzeczywiście w tej odżywce nie ma składników, które mogłyby neutralizować ich działanie. Jak za kilkanaście złotych w drogerii super!
Skład: Aqua/Water, Cetearyl Alcohol, Elaeis Guineensis Oil/Palm Oil, Behentrimonium Chloride, Cl 15985/Yellow 6, Cl 19140/Yellow 5, Stearamidopropyl Dimethylamine, Chlorhexidine Dihydrochloride, Persea Gratissima Oil/ Avocado Oil, Citric Acid, Butyrospermum Parkii Butter/Shea Butter, Hexyl Cinnamal, Glycerin, Parfum/Fragrance (FIL C39789/1)

Woda, emolient, olej palmowy, substancja woskopodobna, barwniki, emolient, konserwant, olej awokado, kwas cytrynowy, masło shea, składnik kompozycji zapachowej, gliceryna, zapach.

Kallos Keratin
Zdetronizowała Blueberry. To odżywka proteinowa (humektantowe od Kallos to Honey oraz Aloe). "Miękkie, odżywione, lśniące i gładkie włosy" – tak o efektach jej stosowania piszą internautki. Cena? Ok. 9 zł w drogeriach natura za... litr kosmetyku! Wielkie brawa za keratynę i proteiny na wysokim miejscu w składzie i lekkie silikony.
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Citric Acid, Propylene Glycol, Hydrolyzed Milk Protein, Hydrolyzed Keratin, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Parfum, Benzylalcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone

Woda, emolient, konserwant, kwas cytrynowy, humektant, hydrolizowane białka: proteiny mleka i keratyna, silikon, silikon, substancja zapachowa, alkohol, konserwanty.

Alterra, nawilżająca odżywka z granatem
Rossmannowa marka Alterra swoją karierę wśród Polek rozpoczęła właśnie od tej odżywki. To kosmetyki reklamowane jako naturalne, pozbawione SLS-ów, łagodniejsze niż konkurencja w tej kategorii cenowej (odżywka kosztuje kilkanaście złotych). Pięknie pachnie i wyraźnie wygładza włosy w swoim składzie na drugimi szóstym miejscu ma... alkohol. To, co decyduje o jej dobroczynnym działaniu to najprawdopodobniej gliceryna i olej sojowy.
Skład: Aqua, Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glycerin, Cetearyl Alcohol, myristylalcohol, Glycine Soja Oil Unsaponifiables, Punica Granatum (Pomegranate) Seed Oil, Ricinus Communis Oil*, Punica Granatum Extract *, Aloe Barbadensis Extract, Acacia Farnesiana Extract, Lauroyl Sarcosine, Sodium Lactate, hydroxyethyl-cellulose, Carthamus Tinctorius Seed Oil, Tocopherol, Parfum, Linalool, Limonene, Geraniol, Citronellol, Citral

Woda, alkohol, konserwant, gliceryna, czyli humektant, emolient, alkohol, olej sojowy, olej z granata, olej rycynowy, ekstrakt z granata, ekstrakt z aloesu, wyciąg z kwiatów i gałązek akacji (reszta bez znaczenia)

Kevin Murphy, Hydrate Me Rinse
Odżywka do włosów, którą podobno pokocha każdy, kto użyje jej choć raz. Nabłyszcza, wygładza, powoduje, że włosy są mocne, miękkie i nie plączą się. Efekt ten (patrząc na skład) można zagwarantować z góry. Jest on niezwykle bogaty w emolienty, silikon, substancje nawilżające i natłuszczające oraz witaminy. I to od samego początku.
Skład: Water, Cetearyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Amodimethicone, Cetrimonium Chloride, Trideceth-12, Behentrimonium Chloride, Stearalkonium Chloride, Poliquaternium-7, Glycerin, Arctium Lappa Root Extract, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Extract, Butyrospermum Parkii Shea Butter, Ascorbic Acid, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Jojoba Esters, Undaria Pinnatifida Extrract, Rosa Canina Fruit Oil, Terminalia Ferdinandiana Fruit Extract, Oenothera Biennis Oil, Biotin, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Citrid Acid, Pyridoxine Hydrochloride, Silicone Quaterium-18, Trideceth-6, Trideceth-12, Aminomethyl Propanol, Phenoxyethanol, Potassium Sorbate, Benzyl Benzoate, Geraniol, Limonene, Fragrance

Woda, emolient, emolient z właściwościami nawilżającymi, silikon, konserwant, alkohol pełniący funkcję emulgującą (bezpieczny), substancja woskopodobna, konserwant, substancja kondycjonująca (zapobiega elektryzowaniu się włosów, wygładza je), gliceryna, czyli humektant, ekstrakt z korzenia łopianu, ekstrakt z owoców pomarańczy, masło shea, witamina C, panthenol, witamina E, estry z jojoby, extrakt z algi, olej z owoców dzikiej róży, ekstrakt ze śliwki australijskiej, olej z wiesiołka, biotyna, roślinna substancja antystatyczna i odżywcza, kwas cytrynowy (reszta bez znaczenia)

Kerastase, CimentAnti-Usure
Profesjonalny kosmetyk z wyższej półki, który uzależnia podobnie jak odżywka od Kevin Murphy. Cudownie uzdrawia włosy suche, powoduje, ze są lekkie, "lejące się" i wyglądają jak po wizycie u fryzjera.Pod względem składu znacznie mniej pielęgnujący niż odzywka od Kevin Murphy. Oba kosmetyki zbliżone są cenowo – kosztują ok. 100 zł za sztukę.
Skład: Aqua, Cetylalcohol, Peg-180, isostearyl neopantanoate, Stearamidopropyl Dimethylamine, Amodimethicone, Cetrimonium Chloride, Cetyl Esters, Methylparaben, hydroxyethyl-cellulose, lauryl peg/ppg--18/18 methicone, Citric Acid, 2-olea-mido-1, 3octadecanediol, Trideceth-6, Butylphenyl Methylpropional, Amylcinnamal, Hexyl Cinnamal, Chlorhexidine Dihydrochloride, Poloxamer 407, Dodecene, Linalool, Benzylalcohol, Benzyl Salicylate, ci 19140/yellow5, CI 42090blue 1, Parfum

Woda, emolient z właściwościami nawilżającymi, substancja spieniająca, emolient, konserwant, silikon, konserwant, emolient (tzw. wosk syntetyczny), konserwant, zagęstnik, substancja nawilżająca i wygładzająca – pochodna silikonu, kwas cytrynowy, emulgatory, składniki kompozycji zapachowej, konserwant, emulgator (reszta bez znaczenia).

Jantar, odżywka z wyciągiem z bursztynu
Kultowa i szalenie popularna również w nowej wersji podbiła serca użytkowniczek. Jej skład jest obłędnie długi i to za sprawą aż 13 ekstraktów z bursztynu i roślin! Ponadto substancja wiążąca wodę na drugim miejscu, biotyna, hydrolizowane proteiny soi, gliceryna, panthenol i śladowe ilości alkoholu na końcu skład. Brawo! Cena to ok. 14 zł w aptekach i drogeriach Natura.
Skład: Aqua, Propylene Glycol, Glucose, Amber Extract, Hedera Helix Extract, Lamium Album Extract, Arnica Montana Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Arctium Majus Extract, Calendula Offi­ci­na­lis Flower Ex­tract, Pinus Sylvestris (Pine) Bud Extract, Rosmarinus Officinalis Extract, Salvia Officinalis Extract, Euphrasia Officinalis Extract, Calendula Tropaeolum Majus (Nasturtium) Flower Extract, Citrus Medica Limonum Peel Extract, Arginine, Biotin, Zinc Gluconate, Acetyl tyrosine, Niacinamide, Panax Ginseng Extract, Hydrolyzed Soy Protein, Calcium Pantothenate, Ornithine HCl, Polyquaternium - 11, Citrulline, PEG- 12 Dimethicone, Glucosamine HCl, Panthenol, Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, retinyl palmitate, Polysorbate 20, PEG-20, Zinc PCA, Acrylates C10-C30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Diazolidinyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate, Parfum, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool

Woda, emulgator, cukier, wyciąg z bursztynu, wyciąg z bluszczu pospolitego, wyciąg z jasnoty białej, wyciąg z arniki, ekstrakt z rozmarynu, ekstrakt z szałwii, arginina – aminokwas, biotyna, cynk, hydrolizowane białka soi, prowitamina B5, ornityna i cytrulina – aminokwasy, sukstancje przeciw elektryzowaniu się włosów (to są najważniejsze składniki tej odżywki – można stosować ją na skórę głowy i na włosy)

Zanim bogate w wiedzę ruszycie na poszukiwania kosmetyku idealnego, pamiętajcie – dobra odżywka to taka, która zaspokoi potrzeby waszych włosów, a dobry szampon to ten, który prawidłowo oczyści i zadba o waszą skórę głowy. A potrzeby to nie chęć posiadania burzy loków, lecz ich realny stan – czy są łamliwe, cienkie, plączą się czy może rozdwajają się końcówki. W skrócie – jeśli macie włosy suche, przetłuszczające się, wybierzcie szampon do włosów przetłuszczających się i odżywkę nawilżającą. Według Ewy Stefańskiej, kontakt odżywki do włosów ze skórą głowy może niejednokrotnie pogorszyć sprawę, a dobrze wybrane kosmetyki do podstawowej pielęgnacji włosów mogą wyraźnie poprawić ich kondycję i wygląd.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...