Magazyn „Time” prezentuje 100 najważniejszych fotografii w historii. Pokazujemy niektóre z nich

James Vanderzee, 1932 100photos.time.com
W ostatnich latach „Time” wyspecjalizował się w monumentalnych zestawieniach. Niewątpliwie jednym z nich jest wirtualna galeria stu najbardziej wpływowych fotografii w historii, wybranych przez redaktorów czasopisma i międzynarodowy zespół kuratorów. Najważniejsze, czy nie, tych kilkadziesiąt fotografii i stojące za nimi historie zapierają dech w piersiach – raz szokując, kiedy indziej wzruszając.

1955
W latach 50. zarówno Avedon, jak i Dovima byli wschodzącymi gwiazdami branży. Nic dziwnego, że zdjęcie modelki w sukni Diora, które ukazało się w „Harper’s Bazaar” do dziś jest jedną z najbardziej ikonicznych fotografii mody. Artystyczne i komercyjne, pełne kontrastów, ale spójne jak kompozycja rzeźby wielofigurowej. Trudno się nie zachwycić.
1964
Harry Benson uważał się za poważnego reportera. Miał właśnie lecieć fotografować do Afryki, kiedy agencja wysłała go, żeby zrobił kilka zdjęć modnemu boysbandowi z Manchesteru, który grał akurat w Paryżu. Zdjęcie zrobione zostało w pokoju hotelowym po tym, jak Beatlesi dowiedzieli się, że „I want to hold your hand” trafiło na pierwsze miejsce listy przebojów w Stanach. Czysta, niepozowana, chłopięca radość. Benson został fanem wspaniałej czwórki i zrobił im jeszcze niejedno zdjęcie.
1968
Choć dziś to zdjęcie nie robi na nas wrażenia, jako że widzieliśmy setki podobnych, było to pierwsza w historii kolorowa fotografia na której widać Kulę Ziemską. Zdjęcie zostało zrobione z pokładu statku Apollo 8 w Wigilię Bożego Narodzenia 1968 roku.
1972
Kobiety na zdjęciu nie trzeba nikomu przedstawiać, to Jackie Kennedy, w 1972 jeszcze młoda i piękna, ale już wdowa, na które po śmierci skupiał się wzrok całej Ameryki. Ciekawą postacią jest też fotograf – Ron Galella, prekursor dzisiejszych paparazzich. Zdjęcie nazwał swoją Mona Lisą, a po latach przyznał, że prawdopodobnie Jackie uśmiechnęła się, bo nie wiedziała, że robi jej zdjęcie. Galella zobaczył ją w październiku 1972 na Upper East Side i gonił taksówką, kiedy wysiadła, kazał kierowcy zatrąbić. Pierwsza Dama odwróciła się, a on zrobił zdjęcie.
1978
Wbrew pozorom to nie kadr z filmu klasy B, ale autoportret. Na długo przed erą selfie i Instagrama fotografka Cindy Sherman zamiast chwytać decydujący moment w kadrze ustawiła samą siebie jako muzę i modelkę. W ten sposób zachowała całkowitą władzę nad fotografią i z autokreacji uczyniła performance.
1982
Fotografia „Za zamkniętymi drzwiami” przedstawia przemoc domową. Garth uderza swoją żonę Lisę, która usiłuje osłonić się przed ciosem. Fotografka, Donna Ferrato, poznała parę, kiedy dokumentowała życie zamożnych swingersów i nie przypuszczała, że będzie świadkiem takich scen. W 1982 roku zdjęcia nie chciała opublikować żadna z amerykańskich gazet. To skłoniło Ferrato do podjęcia tematu przemocy wobec kobiet ze strony partnerów. W 1991 wydała ikoniczny album „Żyjąc z wrogiem”, który wzbudził żywą reakcję opinii publicznej. Trzy lata później w Kongresie przegłosowano ustawę znacząco zaostrzającą kary dla agresorów.
1984
Zdjęcie przedstawiające Michaela Jordana zostało zrobione przez Jacobusa Co Reentmestera na zlecenia magazynu „Life”. Być może nie przeszłoby do historii i zostało sklasyfikowane po prostu jako przyzwoite zdjęcie sportowe, gdyby nie pewien znak graficzny. Krótko po publikacji Nike szukając inspiracji do stworzenia logo dla nowego subbrandu kupiła od fotografa prawa do czasowego użycia zdjęcia za 150 dolarów. Nie trzeba być wybitnym wzrokowcem, żeby zauważyć podobieństwo do logo Air Jordan, marki, która w 2014 roku przyniosła bagatela 3,2 biliona dolarów.
1991
Trudno w to uwierzyć, jednak jeszcze 26 lat temu w kioskach raczej nie można było uświadczyć okładek przedstawiających półnagie, ciężarne celebrytki. Pierwsza była Demi Moore na okładce „Vanity Fair”. Ciąża, wcześniej uchodząca za sprawę prywatną, a nawet intymną po raz pierwszy zyskała publiczny, a jednocześnie mocno seksualny wymiar. Post factum obie panie skomentowały zdjęcie – Demi Moore powiedziała, że nigdy nie czuła się tak piękna, jak w ciąży i nie rozumie czego miałaby się wstydzić. Annie Leibovitz uznała, że zdjęcie, mimo zamieszania, które wywołało nie jest nawet dobre, ponieważ aktorka zakrywa piersi, ale takie były wymogi fotografii na okładkę.
2014
Selfie wykonane podczas ceremonii rozdania Oscarów symbolicznie wprowadziło Hollywood w erę internetu. Natychmiast po zrobieniu fotografia została opublikowana na Twitterze przez prowadzącą galę Ellen DeGeneres. Do dziś to najczęściej udostępniane zdjęcie w historii. A przy okazji reklama Samsunga wyceniana przez speców od marketingu na bagatela milion dolarów.




Wszystkie zdjęcia obejrzycie na 100photos.time.com
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...