Lektura obowiązkowa przed zakupami na zimę, czyli co łączy obicia krzeseł i tipsy z twoim nowym swetrem

Akryl poddany obróbce można upodobnić do prawdziwej wełny na tyle, że staje się trudny do rozróżnienia. 123rf zdjęcie seryjne / tanyaru
Meteorolodzy zapowiadają, że czeka nas zima stulecia. A cóż przyjemniej wdziać w siarczyste mrozy, niż miękki i gruby sweter, pod którym można poczuć się jakbyśmy wcale nie wypełzali spod koca. Tyle w teorii.

W praktyce rzeczy z wełny dostępne w sieciówkach powoli stają się towarem luksusowym, stosownie do owej luksusowości wycenionym. Oprócz poliestru, poliamidu i wiskozy coraz więcej na półkach sklepowych znaleźć można akrylu. Bodajże najgorszego z materiałów syntetycznych. Nawet jeśli wydaje się wam, że nie macie o materiałach bladego pojęcia, akryl znacie aż nazbyt dobrze. To on wyściela poduszki plastikowych krzeseł, które wchodzą w skład wyposażenia przeciętnego urzędu miasta, czy przedszkolne podłogi pokryte wykładziną w ulice.
Oczywiście domieszki chemiczne w składach ubrań są świetnym rozwiązaniem – zwiększają trwałość, elastyczność, sprawiają, że rzeczy mniej się gniotą i dłużej zachowują kolor (np. uzyskanie głębokiej czerni na włóknie naturalnym bez domieszek jest bardzo trudne). Jednak w sklepach sieciowych z sezonu na sezon coraz więcej sztucznych włókien, co wcale nie przekłada się na spadające ceny ubrań.



Nieznajomość właściwości materiałów jak poliamid czy akryl właśnie, jest sprytnie wykorzystywana. Na przykład poprzez dodanie dobrze kojarzącej się i najczęściej śladowej domieszki szlachetnego materiału (mohairu, angory, alpaki, wełny merynosów). Kto nie chciałby chodzić w sweterku z puchatego króliczka (jak swego czasu Lana del Rey) czy zabawnej alpaki? Gdyby akryl kojarzył się równie silnie z obiciami foteli w komunikacji miejskiej, co alpaka z odmianą lamy, być może sieciówki przystopowałyby trochę z jego nadpodażą.
Komfort noszenia danej tkaniny zależy od kilku czynników. Na pierwszy rzut oka (i to nie rzut oka na metkę) możemy dowiedzieć się czegoś tylko o jednym z nich – jaki dany materiał jest w dotyku. Tutaj akryl dzięki odpowiedniej obróbce przerasta, nie szukając daleko, niskogatunkową, ostrą wełnę.

Inna kluczowa dla tkaniny właściwości to zdolność pochłaniania wilgoci z otoczenia – to ona sprawia, że jedne koszule przepacamy w letni dzień już przed południem, a w innych wytrzymujemy mimo długiego rękawa nawet w 30-stopniowym upale. Jak podaje Michał Kędziora autor bloga Mr Vintage, higroskopijność akrylu to zaledwie 1proc. (w porywach do 2), czyli 15-krotnie mniej niż w przypadku nawet nędznej jakości wełny. Łącząc tę cechę z faktem, że akryl bardzo słabo chroni przed wiatrem, można powiedzieć, że wykonany z niego sweterek to przepis na przeziębienie instant. Pocisz się – twoje ubranie nie wchłania wilgoci, a potem na domiar cię przewiewa.

Jeśli dotychczas nie mieliście zwyczaju sprawdzać składów swoich ubrań, ale pamiętacie irytacje związaną z faktem, że kupiony przed miesiącem kardigan przestał być elegancki, a pod koniec sezonu można go co najwyżej wyrzucić, z całą pewnością mieliście akrylowy ciuch w szafie. Ubrania jednosezonowe, pełne trudnych do oderwania bez naruszenia struktury kulek, to bowiem definicja akrylu. Do tego elektryzowanie – szczególnie irytujące, jeśli nieopatrznie zaopatrzycie się w akrylowe czapki czy szaliki.
Jest takie, klepane przez wszystkich dystansujących się od fast fashion blogerów, powiedzenie: nie stać cię na tanie ubrania. Choć pozornie wyraża paradoks, jest w nim wiele racji. Jeśli uważasz, że sweter za 300 zł to dla ciebie zdecydowanie za dużo rozłóż koszta na 5 lat przez które będziesz go używał, a okaże się, że jest w istocie tańszy od jednosezonowego akrylu za 89 zł.

Oczywiście tu kłania się jeszcze kwestia eksploatacji i jedyna zaleta nieszczęsnego akrylu – możecie go prać dowolnie wirując, nic mu nie będzie. Z wełnianego golfu można natomiast zrobić wdzianko dla lalki traktując go nawet programem do prania prania delikatnego. No ale jeśli zdobędziecie już sprawność w czytaniu metki w poszukiwaniu dobrych materiałów, z pewnością podołacie też odczytaniu instrukcji prania.

Bliss – część lifestyle'owa na:temat jest też na Instagramie. Śledź nas (jeśli chcesz).

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...