Wiemy dlaczego psie łapy pachną jak popcorn, a koty najpierw chcą się przytulać, by potem nas pogryźć

Dlaczego psie łapy pachną jak popcorn, a koty gryzą podczas miziania? Prawo autorskie: alenkasm / 123RF Zdjęcie Seryjne
Chyba tylko Garfield nie gryzł ręki, która go głaszcze. Kociarze to wiedzą – wszystkie pieszczoty prędzej czy później kończą się spięciem. Istnieje na to kilka potwierdzonych naukowo teorii. Za to zapach psich łap, najczęściej kojarzony z popcornem, ma jedno, bardzo konkretne wytłumaczenie.

Jak się okazuje, nie do końca jest tak, że koty są wredne. Błażej Grygiel w focus.pl pisze, że ich nagła, agresywna reakcja na pieszczoty, które sekundę wcześniej były przyjemnością, może wynikać po prostu z wrażliwości na bodźce. Każdy z nas zna to uczucie gdy delikatny dotyk staje się nie do zniesienia, bo łaskocze czy zwyczajnie drażni. Koty mają podobnie – gryzienie ręki, która go mizia to sygnał, że nasz futrzak jest już wypieszczony. To neurologiczny impuls, dlatego często reakcja ta bywa tak nagła.



Ponadto, każdy kot trochę inaczej sygnalizuje, że ma dość. Niektóre okazują swoje zniechęcenie subtelniej znacznie wcześniej, zanim rzucą się na nas z zębami, tylko nie potrafimy tych sygnałów odczytać poprawnie. Jednak według weterynarz Patty Khuly da się "czytać z ruchów kota", wystarczy być uważnym.

Inne wyjaśnienie ataków agresji podczas pieszczot to kwestia charakteru, jednak nie przypisywanej kotom złośliwości. Koty muszą dominować w stadzie, a ich pozycja, gdy okazują słabość do miziania, jest z definicji osłabiona. Gdy koty robią to, co my chcemy, czują się manipulowane. Zatem rozczulony oddany przyjemnościom kociak co jakiś czas "przypomina" sobie, że przecież to on tu rozdaje karty i to musi być dla wszystkich jasne – dlatego zaczyna gryźć.

Psie łapy takie pachnące
Jednym zapach ten kojarzy się raczej negatywnie – serowo-skarpetowo, innym z kinowymi przekąskami typu popcorn. Interpretować zapach psich łap można różnie, ale to dlatego, że my-ludzie różnie czujemy. Psie łapy pachną wszystkie bardzo podobnie za sprawą mikroorganizmów, które na nich żyją, wyjaśnia focus.pl.

W naszych ciałach żyją miliony bakterii. Autorki popularnej książki o florze bakteryjnej jelit "Food Pharmacy" pisały nawet, że jesteśmy bardziej bakteriami niż ludźmi. Jednak nasze "bakteryjne wyniki" są niczym przy wynikach psów. Psie łapy to ciepłe miejsce, bez światła, więc są stałym domem dla bakterii. Na psich łapach żyją bakterie, które podniesione z ziemi, mnożą się. To właśnie reprodukcja i odżywianie się bakterii drożdżowych powodują wydzielanie się tego charakterystycznego zapachu.

Według naukowców pałeczki z rodzaju Pseudomonas oraz Proteus odpowiedzialne są bezpośrednio za skojarzenia z popcornem. Zapach ten jest silniejszy gdy psy śpią, ponieważ wówczas ich ciała są cieplejsze, a to sprzyja aktywności bakterii. I, co najważniejsze, bakterii tych nie należy się bać ani ich unikać. Naukowo potwierdzone jest, że kobiety, które w czasie ciąży mieszkały z psami rodziły silniejsze, bardziej odporne na choroby i alergie dzieci.

Źródło: focus.pl.

Obserwuj Bliss na Instagramie.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...