Czytasz „Charaktery” i myślisz, że wiesz dużo o psychologii? Udowadniamy, że się mylisz

Żyjemy w czasach, w których psychologią interesują się, choć w różnym stopniu, niemal wszyscy. 123rf zdjęcie seryjne / lightwise
Psychologia w XXI wieku stała się powszechnym zainteresowaniem, chętnie wymienianym w stosownej rubryczce w CV. Powód wydaje się aż nazbyt oczywisty – wszyscy lubimy słuchać i czytać o sobie. To też dziedzina o której łatwo wypowiadać się laikowi, czy nabrać przekonania, że ma się rozległą wiedzę ( o co raczej trudno w przypadku biochemii, geologii, czy nawet teorii literatury). Do tego wiedza psychologiczna ogromnie się w ostatnich latach spopularyzowała. Niezależnie od wykształcenia czy miejsca zamieszkania, wszyscy słyszeli to i owo o podłożu zaburzeń odżywiania, chorobie afektywnej dwubiegunowej czy Zimbardo. Są jednak terminy, których większość domorosłych psychologów nie rozróżnia lub które rozumie opacznie. Psychology Today, amerykański odpowiednik magazynu „Charaktery” opublikował ich zestawienie. Sprawdźcie, czy wiecie już (prawie)wszystko.

Wymiary osobowości, a jej typy

Teorie osobowości wskazują na czynniki osobowości takie jak np. neurotyczności, ugodowości, czy narcyzm. Powszechnie mówi się natomiast, że ktoś jest ekstrawertykiem czy psychopatą. Jednak cechy wymieniane w teoriach osobowości to nie tyle typy osobowości, co jej wymiary. Tak naprawdę możemy więc mówić jedynie o stopniu, w jakim ktoś jest narcystyczny, a nie, że jest narcyzem, a przynajmniej w naukowym wydaniu. Język potoczny pozwala wszak na wiele skrótów myślowych.

Psycholog-terapeuta

Z terminem psycholog jest trochę na odwrót, niż z terminem „polonista”. Ten ostatni jest powszechnie rozumiany jako „nauczyciel języka polskiego”, mimo że oznacza każdą osobę, która skończyła Filologię polską. Podobnie z określeniem „terapeuta” – nie każdy absolwent psychologii jest terapeutą i nie każdy terapeuta jest absolwentem psychologii. Żeby prowadzić terapię trzeba ukończyć 4-letnie studia podyplomowe, poddać się psychoterapii, a także zdać egzamin z psychologii klinicznej. Psychologiem jest z kolei każdy, kto studiował nauki związane z ludzkim zachowaniem (również psychologię społeczną czy biznesową), a także osoby, które stosują koncepty czy metody stworzone na gruncie psychologii w innych dziedzinach.

Święty węzeł małżeński przyczyna-skutek

Lubimy kategoryzować i niezależnie od tego, co solennie deklarujemy chętnie używamy stereotypów – tak po prostu łatwiej i szybciej możemy uporządkować natłok informacji. Z tych samych powodów kochamy wysnuwać związki przyczynowo-skutkowe, a im prostsze, tym bardziej trafiają nam do przekonania. Jednak w psychologii takim prostym równaniom często bliżej do wiary, niż do wiedzy. Świetnym przykładem są tu przypadki w których ktoś otwiera ogień w miejscu publicznym. Tak bardzo chcemy zrozumieć dlaczego dotychczas spokojna osoba chwyciła za broń, że ze świętym przekonaniem wygłaszamy teorie o jej chorobie psychicznej czy traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa. Tymczasem psychologia wyklucza w przypadku większości zachowań jedno przyczynowość.

Błąd pierwszego rodzaju

Czyli częste zjawisko wśród młodych, podekscytowanych badaczy, którzy pragną rzucić nowe światło na naturę i kondycję człowieka. Lwia część badań psychologicznych opiera się na statystyce. Błąd pierwszego typu polega na tym, że badacz odrzuca sprawdzone już przez innych tezy w poszukiwaniu niezwykłych wyników, a koniec końców jego eksperyment nie prowadzi do otrzymania nowych informacji. W skrócie – badanie oparte na błędnym założeniu, którego nie da się potwierdzić.

Czy natura jest dobra?

W teorii oczywiście świetnie zdajemy sobie sprawę, że naturalny nie jest synonimem słowa „dobre”, jednak medialne dyskursy uczą nas, że to wyrazy bliskoznaczne. W prawicowych mediach związek kobiety i mężczyzny będzie więc „naturalny” (implicite dobry), w tytułach skierowanych do mężczyzn można za to przeczytać o „nienaturalności” męskiej monogamii, co jest też częstym argumentem w przypadku zdrady. Tymczasem w wielu „naturalnych” cechach nie ma w ujęciu psychologicznym nic „moralnie właściwego” czy „usprawiedliwionego”. Jeśli coś jest naturalne, nie oznacza to, że tak właśnie powinno być.



Sprowadźmy jednak użycie stwierdzenia o „naturalnym” dla człowieka zachowaniu do absurdu. W 2006 roku psycholog, David Buss, opublikował badanie z którego wynikało, że zabijanie w przypadku ludzi było ważnym czynnikiem ewolucyjnym. Słowem, że było naturalne. Nie muszę już chyba zadawać retorycznego pytania, czy Buss miał na myśli, że powinniśmy polować na siebie z dzidami, składając hołd ludzkiej naturze.

Lifestyle na:temat jest także na Instagramie, obserwuj nas!
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...