Idealny prezent dla każdej przyszłej panny młodej. Kalendarz, który pomoże ogarnąć cały ślubny chaos

Pretty Little Planner to notatniko-kalendarz, który pozwoli precyzyjnie zorganizować ślub i wesele bez pomocy ekspertów. fot. materiały promocyjne
Nie trzeba być uciekającą panną młodą, ani nawet poczwórnym rozwodnikiem, żeby orientować się jak wiele nerwów, wysiłku, ale przede wszystkim czasu pochłaniają przygotowania do ślubu. Jeśli nie korzysta się ze specjalistycznych usług należy liczyć się z tym, że jakiegoś rodzaju wpadka prędzej czy później zamigocze w oddali. Jakkolwiek sieć pęka w szwach od wszelkiego rodzaju ślubnych inspiracji – od tortów, przez kwiaty, aż po suknie dla druhen o to, co w biznesie zwie się zwyczajowo know-how o wiele trudniej. Wszak gdyby wedding plannerki zdradzały swoje sekrety i dzieliły się wieloletnim doświadczeniem szybko poszłyby z torbami.

Pretty Little Planner to notatnik, będący jednocześnie kalendarzem na 12 miesięcy, który z powodzeniem może zastąpić profesjonalne usługi. Z tej prostej przyczyny, że został stworzony przez Basię, wedding plannerkę z Poznania, założycielkę firmy Pretty Little Weddings.



196 stron wysokojakościowego papieru w okładce z subtelnym rysunkiem wianka i okuciami z różowego złota oprócz tego, że jest nieocenioną pomocą w kwestii organizacji wymarzonego ślubu i wesela jest też po prostu prześlicznym przedmiotem, którego posiadanie ucieszy każdą pannę młodą. Bo nie oszukujmy się – każda z nas myślała kiedyś o tym jak chciałaby, żeby wyglądał ten dzień.

Wedding plannerka jest nieocenioną pomocą, jeśli jesteśmy niesamowicie zapracowani, albo za organizację ceremonii bierzemy się w ostatniej chwili, ale wiele kobiet najzwyczajniej w świecie znajduje ogromną przyjemność w dopieszczaniu detali – od próbowania przystawek, przez komponowanie playlisty aż po wymyślanie atrakcji dla gości. Ślub nie tyle we własnym stylu, co po swojemu na 110%!To w końcu jedyne przyjęcie w życiu, kiedy mamy ogromny budżet, możemy spełniać nawet te odrobine kuriozalne marzenia i celebrować miłość.
W plannerze znalazły się szczegółowe listy na których można odznaczać rzeczy, które się już ustaliło, przemyślało lub załatwiło, ale także harmonogramy, dzięki którym wiemy orientacyjnie ile czasu potrzeba, żeby na spokojnie zamówić salę czy zainteresować się suknią. Basia spędziła planując najbardziej przejrzysty układ notatnika ponad rok, pomyślała nawet o takich detalach, jak koperta na wizytówki czy wyrwane z magazynów zdjęcia z inspiracjami. Jeśli planujecie oświadczyć się tej jedynej w najbliższe Święta Bożego Narodzenia możecie pod choinką położyć Pretty Little Planner. Ten zakup (dostępny na stronie internetowej Basi) z pewnością oszczędzi wam w swoim czasie sporo nerwów.

Poza tym to piękna pamiątka – pośmiać się po latach z tego, że sen z powiek spędzało wam coś tak błachego i kuriozalnego jak balony w nieodpowiednim odcieniu czy też mrożące krew w żyłach na tydzień przed wielkim dniem odkrycie, że dwudziestu gości to nie wegetarianie jak myśleliście, ale (o zgrozo!) weganie. Takie urocze, kobiece gadżety pozwalają cieszyć się nie tylko tym dniem, ale i samym oczekiwaniem. W podobny sposób czeka się chyba tylko na Gwiazdkę mając 8 lat...

Jesteśmy też na Inastagramie, obserwuj nas (jeśli chcesz)!
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...