Jak wpłynie na twój nastrój kolejka czystej, a jak dwa piwa z sokiem? Zbadano wpływ poszczególnych alkoholi na emocje

Pięć kolejek, czyli o jakieś cztery kolejki za dużo. 123rf zdjęcie seryjne / Jakub Gojda
Z pewnością słyszeliście, że lampka wina jest źródłem naturalnych przeciwutleniaczy, a piwo, jako napój moczopędny przeciwdziała kamicy nerkowej. Oczywiście to pocieszające, o ile z dobrodziejstw napojów wyskokowych korzysta się częściej, niż od święta. Tyle tylko, że podobną dawkę antyoksydantów zapewnia zjedzenie kiści czerwonych winogron, natomiast przepłukać nerki pomoże wypicie większej ilości wody, niż zazwyczaj.

Międzynarodowa Agencja Badań nad rakiem (IARC) zalicza zawarty w napojach alkoholowych etanol do grupy najbardziej rakotwórczych substancji. Przyczyną ponad 4 proc. wszystkich zachorowań na choroby nowotworowe jest spożywanie alkoholu w nadmiarze. Natomiast nowotwory są, zaraz po chorobach serca, drugą najczęstszą przyczyną śmierci.

Kiedy już profilaktycznemu straszeniu stało się zadość, a wizja własnej śmierci w bólach, HD i 3D pojawiła się w waszej wyobraźni, podobnie jak mocne postanowienie, że alkohol po nowym roku jedynie raz na dwa miesiące, czas zobaczyć w jaki sposób poszczególne trunki wpływają na nasze emocje.

Na łamach BMJ Open, magazynu online poświęconego medycynie, opublikowano wyniki badań pokazujących jak napoje alkoholowe mają się do naszych nastrojów. Badanie objęło szeroką grupę – niemal 30 tysięcy ankietowanych, z ponad 20 krajów. Osoby biorące udział w badaniu piły w obecności naukowców wybrany runek, a następnie wypełniali szczegółowy kwestionariusz mający pomóc określić jak się czują.


Czerwone wino, uznawane powszechnie za najzdrowszy napój okazało się w pierwsze kolejności usypiające. Ponad połowa uczestników stwierdziła, że chce im się spać, jednak, że jest to jednocześnie uczucie bardzo przyjemne, bo relaksujące. Nie jest to zatem najlepszy wybór na wyjście do klubu. Wino okazało się też napojem alkoholowym po którym niewiele osób staje się agresywna.
Z badania wynika też, że najmniej reaktywne jeśli chodzi o emocje jest białe wino. Co prawda osoby, które poczęstowano trunkiem z jasnych winogron deklarowały, że czują się atrakcyjniejsze i nieco pewniejsze siebie, ale w porównaniu z oceną innych alkoholi zmiany nastrojów czy sądów na swój temat były niewielkie. Największy odsetek badanych (32 proc.) czuł się po białym winie zrelaksowany, bez dojmującej senności, jak w przypadku czerwonego wina.

Równie słabo, co białe wino (co nie znaczy, że w ogóle) na emocje wpływa piwo. 40 proc. badanych wskazywało na większe poczucie własnej wartości i rozluźnienie. Piwo może też poprawiać humor podobnie jak choćby makaron – ma dużo kalorii.

Jeśli myślicie, że alkohole to zastrzyk samych pozytywnych emocji (bo któż z nas nie chciałby być bardziej wyluzowany i pewny siebie) czas przedstawić wątpliwe walory wódki. Ponad połowa ankietowanych wskazała na to, że nasz trunek narodowy energetyzuje i rozbudza. 50 proc. badanych wskazywało, że po wódce czuje się atrakcyjniej, ale też w ten sposób odbiera otoczenie. To jednak koniec pozytywów, bowiem wódka jak żaden innych rodzaj alkoholu budzi agresję w pijącym. Być może za weselno-remizowe utarczki odpowiada właśnie ona. Jak to mówią – od wódki rozum krótki.
Trwa ładowanie komentarzy...