Będzie remake kultowego serialu „Kasia i Tomek”. W rolach głównych gwiazdki mediów społecznościowych młodego pokolenia

Serial „Kasia i Tomek” był na antenie przez dwa lata – od 2002 do 2004. Rok po zakończeniu emisji Joanna Brodzik została gwiazdą innego hitu stacji – „Magdy M.” Kadr z serialu
W 2002 roku TVN zaczął transmitować serial komediowy „Kasia i Tomek”. Format, bardzo nowatorski w polskiej telewizji, bo nieoparty na linearnej fabule i rozwijającej się przez kilkanaście odcinków intrydze, ale na żartach sytuacyjnych i chemii między aktorami, prędko zaczął bić rekordy popularności.

I choć z dzisiejszej perspektywy wydawać by się mogło, że TVN obsadził w głównych rolach aktorów znanych i lubianych, bo takimi niewątpliwie Wilczak i Brodzik są dzisiaj, w zamierzchłym 2002 byli może nie debiutantami, ale nie z pewnością nie pierwszoligowymi polskimi aktorami.



Joanna Brodzik, wówczas 29-latka, miała na koncie role „supermodelki występującej w reklamówkach Anny”, „kobiety z kompleksami” czy „dziewczyny zabitej strzałem w głowę” w „Pianiście”. Pewną rozpoznawalność przyniosła jej dopiero rola Maliny w serialu „Graczykowie”, znanego z niewyobrażalnego jak na dzisiejsze czasy bon motu – Kobieto, podaj piwo. Witczak, od Brodzik o kilka lat starszy grał przed „Kasią i Tomkiem” m.in. „alfonsa z opowieści Janka” czy „mężczyznę modlącego się przed obrazem Matki Boskiej Lechickiej”, a rozpoznawalność przyniósł mu, podobnie jak Brodzik, serial nie najwyższych lotów (od 1999 roku grał salowego w „Na dobre i na złe”). Zaledwie trzy sezony „Kasi i Tomka” zmieniły w ich karierze, a także w życiu osobistym (aktorzy zostali parą, do dziś są razem) wszystko.
Kiedy dwa dni temu gruchnęła wiadomość o tym, że TVN ma planach bardzo podobną produkcję, a główne role zaproponowano ponoć zaledwie 19-letniej Julii Wieniawie i jej o 9 lat starszemu chłopakowi – Antoniemu Królikowskiemu, w komentarzach zawrzało.

Sytuacja jak na dłoni pokazuje blaski i cienie robienie kariery aktorskiej w czasach nowych mediów. Z jednej strony wydaje się oczywiste, że pomysł na obsadę został częściowo przynajmniej podyktowany rosnącą popularnością duetu Wieniawa-Królikowski, dopalaną dodatkowo przez Instagram nastolatki, obserwowany przez bagatela pół miliona osób. Z drugiej to Internet sprawił, że Julia nie ma szans na bycie „kojarzoną skądś” twarzą, do której widzowie podejdą z zainteresowaniem i bez uprzedzeń.

Biorąc pod uwagę różnicę wieku między całą czwórką aktorów, można powiedzieć, że to młodzi celebryci mają na koncie więcej dokonań zawodowych, niż Wilczak i Brodzik w momencie, w którym zaczynali grać w „Kasi i Tomku”. Z drugiej zaś strony ci ostatni mieli za sobą edukację w państwowych wyższych szkołach aktorskich, Brodzik – w Warszawie, Wilczak – w Łodzi.
Z ocenami tego, jak uda się nowy serial z udziałem Julii Wieniawy i Antoniego Królikowskiego powinniśmy wstrzymać się do jego emisji. TVN jak dotychczas nie potwierdził oficjalnie informacji o produkcji, chociaż wnosząc po krótkich filmikach zamieszczanych przez Wieniawę w mediach społecznościowych, które do złudzenia przypominają gagi sytuacyjne z „Kasi i Tomka”, możemy przypuszczać, że rozmowy są w toku.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...