Krytykują ją za rolę w "Koronie Królów", ona robi furorę na Instagramie. Kim jest Marta Bryła?

Marta Bryła na planie "Korony królów"
Marta Bryła na planie "Korony królów" Fot. Facebook/ Marta Bryła Official
Chyba o żadnym polskim serialu nie mówiło się tyle co o "Koronie Królów”. Wielkie emocje, niestety te negatywne, wzbudza scenariusz, dialogi, scenografia oraz "drewniane aktorstwo". Cięgi za swoją grę dostała 24-letnia Marta Bryła, odtwórczyni roli Litwinki Aldony Anny Giedyminówny, żony króla Kazimierza. Moda aktorka zdaje się nie przejmować krytyką. Z powodzeniem publikuje kolejne fotografie w mediach społecznościowych, zarówno z planu filmowego, jak i życia prywatnego. Liczba obserwujących z dnia na dzień rośnie. Czy zostanie wielką gwiazdą TVP?

Wpadek w "Koronie Królów” pod dostatkiem. Niestety, jak to w polskich serialach TVP bywa, dialogi i aktorstwo wołają czasem o pomstę do nieba. Z krytyką widzów spotkała się najbardziej gra aktorska 24-letniej Marty Bryły, która w "Koronie Królów” wciela się w postać Aldony, żony Króla Kazimierza. – Wypowiadanie kwestii w sposób sztywny, jak na apelu szkolnym nie stworzy Litwinki - pisali internauci. – Marta ty poczytaj książki o postaci którą grasz i wejdź w rolę, nie graj, a bądź postacią, bo teraz wychodzi ci to sztucznie. – To te drętwe teksty to była stylizacja na Litwinkę? Aha -złośliwie komentowali internauci.



Na komentarz samej zainteresowanej nie trzeba było długo czekać. – Ja gram postać zbuntowanej, pogańskiej dziewczyny z Litwy, która mimo młodego wieku musi zrozumieć i zaakceptować rzeczywistość jaką jest bycie na dworze i możliwość bycia przyszłą Królową Polski! Mam nadzieje, że będzie to postać niejednoznaczna i mimo wszystko pozytywna, bo tak staram się i przez następne odcinki będę starać się ją prowadzić! A jeśli ktoś nie rozumie zabiegów aktorskich, jakimi są naturalność, prostota, szczerość, a nie pyszałkowatość i drewno, to w ogóle nie powinien oglądać tego serialu - tak 24-letnia Warszawianka zamknęła usta wszystkim hejterom.


Co jak co, ale udział Marty w szeroko komentowanej produkcji TVP przyniósł jej rozgłos.
Do tej pory nie do końca była znana szerszej publiczności. Młoda gwiazdka pięć lat temu skończyła szkołę aktorską Haliny i Jana Machulskich. Aktualnie kształci się we wrocławskiej
Akademii Sztuk Teatralnych. Rola w "Koronie Królów” nie jest jednak jej debiutem. Niektórzy widzowie mogą kojarzyć ją z innych serialowych produkcji, takich jak "Na Wspólnej”, |M jak miłość”, "Na dobre i na złe” oraz "Barwy szczęścia”.


Na swoim koncie Marta ma również epizodyczne role w filmie "Najlepszy” Łukasza Palkowskiego oraz komedii romantycznej Bartłomieja Ignaciuka "Podatek miłości”. Warsztat aktorski przydał się Marcie również do reklam telewizyjnych, w których wystąpiła. Reklamowała m.in. popularne rogaliki 7 Days oraz największy fast food na świecie -McDonald's. Wygląda na to, że Marcie bardzo podoba się zainteresowanie wokół własnej osoby. Aktorka chętnie i często publikuje w mediach społecznościowych linki do tekstów, w których ona sama jest bohaterką. Zachęca również do oglądania "Korony Królów. – Ogląda nas nie tylko Polska, mamy również duże zainteresowanie w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Irlandii !Well done nasi. Dziękujemy - tak skomentowała wysoką oglądalność serialu.


Prawdziwą furorę robią jednak jej zdjęcia na Instagramie. Marta ochoczo publikuje fotografie z planów filmowych oraz sesji zdjęciowych, w których kusi zmysłowymi pozami. Na jej profilu znajdziemy również mnóstwo selfie oraz zdjęć ze ścianek w modnych stylizacjach. Fanów jej urody nie brakuje: – Piękna! - zachwyca się męska część publiczności, z kolei damska zazdrości świetnej figury, uroczych piegów i blond loków.


24-latka może również liczyć na wiernych fanów, którzy bronią ją przed hejterami. – Bardzo podoba mi się pani gra w tym serialu. Proszę nie przejmować się cebulakami - napisał jeden z internautów na jej fan page’u, natomiast drugi dodał: – Pani Marto, gdzie panią skrywano? Pani zachwyca, jakby grała pani od najmłodszych lat. Tak się cieszę, że nowe twarze widać w końcu na ekranie. Nie przejmujcie się, jak ktoś pisze niemiło! To wy jesteście na ekranie, nie tamci. Do przodu - dopinguje.


Fanów w mediach społecznościowych Marcie przybywa z dnia na dzień, jednak czy ta popularność pójdzie w dobrą stronę? Możliwe, że Bryła zostanie gwiazdą TVP, natomiast reżyserom ambitniejszych produkcji być może będzie kojarzyć się z wyśmiewaną "Koroną Królów” oraz popularnymi, choć niezbyt lotnymi serialami. Póki co blondwłosa Warszawianka w stu procentach korzysta z przysłowiowego "pięciu minut sławy".
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...