Pokazywały nieogolone pachy i cellulit. Teraz dziewczyny z Instagrama chcą tolerancji dla pryszczy

Pryszcze są zmorą wielu kobiet
Pryszcze są zmorą wielu kobiet Fot.123rf.com
Instagram wreszcie nie będzie już taki idealny i przesłodzony? Jest na to szansa, dzięki ruchowi "body positive”, który namawia do akceptowania swojego ciała, bez względu na niedoskonałości. Tym razem bohaterem serwisu społecznościowego został znienawidzony przez kobiety trądzik. Pod hasztagiem #skinpositivity kryje się masa zdjęć kobiet, które nie wstydzą się pokazywać pryszczy, i co najważniejsze, o nich mówić.

Nie od dziś wiadomo, że na Instagramie najlepiej sprawdzają się idealne (aż za bardzo) zdjęcia. Wygładzone za pomocą filtrów selfie, fotografie z siłowni w lustrze, koniecznie w modnych, markowych ciuchach, zdjęcia z egzotycznych wojaży czy pięknie sfotografowane posiłki zbierają najwięcej polubień i komentarzy.



Na szczęście od jakiegoś czasu ruch „body positive” przywraca wiarę w normalność. Kobiety wreszcie publikują zdjęcia, na których daleko im do doskonałości. Fotografie nieogolonych pach, rozstępów czy cellulitu przestały być wreszcie obciachem. Nie oznacza to oczywiście, że płeć piękna dbanie o siebie ma gdzieś. Po prostu pokazuje, że niektórym z nich po prostu trudniej jest dojść do formy, na przykład po porodzie. Nieogolone pachy to z kolei komunikat: "to moja sprawa, nie muszę się golić, jest mi tak dobrze”.

Pryszcze nowym bohaterem ruchu "body positive"
Teraz ”body positive” ma nowego bohatera. Jest nim tak bardzo przez nas nielubiany trądzik, na którego nie ma przyzwolenia w świecie mody i show-biznesu. Jednak problem pryszczy dotyczy wielu kobiet i to nie tylko nastolatek. Trądzik da się wyleczyć, ale nie możemy udawać, że nie istnieje. Na Instagramie pod hasztagiem #skinpositivity znajdziemy masę fotografii i historii kobiet z całego świata, które nie wstydzą się mówić o pryszczach i ich pokazywać. Nie przykrywają ich toną podkładu, ani instagramowymi filtrami. Po prostu go pokazują, a pod zdjęciami najczęściej opisują, jak się ich pozbywają.
"Mam dość tłustą skórę i chyba nigdy nie pozbędę się tych zaskórników. Próbuję teraz domowej mikstury z jajka i chyba jest poprawa" - napisała pod zdjęciem jedna z instagramowiczek. Inna z dziewcząt zdradziła, że trądzik pojawia się na jej skórze w stresujących sytuacjach. Z kolei internautka, której profil na Instagramie nazywa się Posibodi, podkreśliła, że całe życie zmaga się z trądzikiem. Próbowała wielu środków dostępnych w kosmetycznych drogeriach. W końcu zdecydowała się na leczenie u dermatologa. "Nadal możesz kochać swoją skórę podczas leczenia. Noś makijaż lub nie. Niech akcja #skin positivity będzie jeszcze bardziej rozpowszechniona. Trądzik to nic strasznego" - przekonuje.


Trądzik powodem kompleksów
Niestety, nie wszystkie dziewczyny tak myślą. Dla wielu pryszcze są źródłem wstydu i kompleksów. "Trądzik zrujnował moje poczucie wartości" to jeden z wątków na forum netkobiety.pl, gdzie kobiety w różnym wieku opisują swoje problemy z cerą. Podpowiadają sobie, jakie sposoby na pryszcze są skuteczne oraz jaką dietę stosować. Pocieszają również koleżanki niemogące poradzić sobie z przykrymi komentarzami ludzi. A reakcja ludu na pryszcze bywa okrutna.

Przekonała się o tym autorka urodowego kanału na Youtube My Pale Skin. Trzy lata temu sieć obiegł głośny filmik opublikowany na blogu My Pale Skin. 26-letnia blogerka z Londynu zmagająca się z trądzikiem, pokazała, jak wygląda jej twarz bez makijażu. Komentarze, które znalazły się pod filmikiem były okrutne. "Nie mogę na nią patrzeć, co do cholery jest z jej twarzą" "Jej twarz jest taka brzydka, fuj, ohyda, okropieństwo". "Ale brzydka, Czy ona w ogóle myje twarz? - to tylko niektóre z naprawdę przykrych komentarzy. W tym samym wideo zaprezentowała się również w pełnym make-upie. Mimo zamaskowania niedoskonałości, ludzie i tak byli dla niej bezlitośni. "W makijażu dalej wyglądasz jak gówno, wyglądasz obrzydliwie" - pisali.

I wanna talk about #skinpositivity for a sec. My entire life, I have struggled with acne. It fluctuates in its severity, and some may say it isn't so bad by looking as this photo (idc, it hurts). Recently, I was diagnosed with rosacea which would help explain the little bumps I have around my cheeks. I decided to finally get prescription for my akin because it is something that had bothered me my entire life. I decided in prescription because the cysts that form under my skin hurt so much that I don't even like smiling sometimes. DO NOT BE ASHAMED OF TAKING MEDICINE FOR YOUR SKIN.it does not make you any more or any less of a person for doing so. you can still be akin positive if you treat your acne/other skin diagnoses. You can still love your skin while treating it. You can wear make up if you want to or not. You can advocate for skin positivity. Like other things we take medicine for, your skin is no different. Treat it how you see fit and never feel the need to explain that to anyone. May 2018 be the year we all embrace ourselves for who we are, what we do, and what we stand for. May skin positivity become more widespread, and the stigma that is attached to acne and other skin diagnoses be smashed. #skinpositivity #boporesolutions #bodypositive #mybodystory #dothehotpants #skincare #stoptheskinstigma #loveyourself #selflove #selfworth #happiness #truth #wellness #bopo #effyourbeautystandards #ownyourraw #feminism #value #selfworth #selfvalue #everybodyissomebody

Post udostępniony przez Christine (@posibodi_)

Trądzik to nie tylko problem zwykłych śmiertelniczek, ale również artystów i celebrytów. Z wypryskami dość długi czas toczył walkę Dawid Podsiadło. Z pryszczami zmagają się również zagraniczne gwiazdy, takie jak m.in Kendall Jenner, Cameron Diaz i Rihanna. Dlatego akcja #skinpositivity ma być oswojeniem tego urodowego koszmaru kobiet. Mając trądzik też możemy być piękne!
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...