Tłusty czwartek tuż-tuż! Mamy prosty przepis na oponki serowe – poradzi sobie z nim każdy

Serowe oponki – do herbatki w sam raz. Nasz prosty przepis pozwoli zrobić je wam samodzielnie. Fot. naTemat
Jeśli nie lubicie słodkości kupowanych na mieście, a do robienia pączków zwyczajnie nie macie zdrowia, w ten tłusty czwartek zróbcie serowe oponki. Są bardzo proste w przygotowaniu i nie trzeba walczyć z ciastem drożdżowym. No i najważniejsze – smakują doskonale.

O tym, że domowe słodkości są lepsze niż te kupowane na mieście, nie trzeba nikogo przekonywać. Tym bardziej, że można odnieść wręcz wrażenie, że z roku na rok w pączkach i innych ciastkach kupowanych w cukierniach czy zwykłych sklepach jest jakby coraz mniej tradycyjnych składników, a coraz więcej chemii. Sami w naTemat zrobiliśmy niedawno ranking najgorszych pączków. Jedzenie ich to katorga nawet w tłusty czwartek.

Dlatego proponujemy wam coś równie dobrego, a banalnie prostego w przygotowaniu – serowe oponki, które niektórzy nazywają też serowymi pączkami. Poradzi sobie z nimi nawet totalny kuchenny laik – i właśnie dla laików przygotowaliśmy ten przepis, w którym piszemy krok po kroku, co należy zrobić. Wręcz łopatologicznie.

Kluczem do sukcesu jest... soda. Do wyrobienia ciasta nie używacie bowiem w naszym przepisie drożdży, a właśnie tej substancji. I nagle robi się znacznie, znacznie łatwiej.
Składniki na oponki serowe
Do przygotowania domowych oponek serowych będziecie potrzebować:
– 250 gramów mąki pszennej
– 250 gramów twarogu (może być tłusty lub półtłusty)
– około 1/3 szklanki cukru
– 1 łyżki cukru wanilinowego
– 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
– dwóch jajek (całych, nie tylko żółtek)
– dwóch kostek smalcu (ok. 400 gramów)


Z kolei do zrobienia lukru przyda nam się:
– jedna cytryna
– cukier puder

Jak zrobić oponki serowe
Zaczynamy od przygotowania ciasta, które jest bardzo proste. Wystarczy w jednym naczyniu umieścić razem mąkę (powinna zostać przesiana, ale jeśli nie macie przesiewacza, też się uda), zmielony lub przeciśnięty przez praskę ser biały (w sytuacji alarmowej kupcie taki, który już ma odpowiednią konsystencję), jajka, cukier zwykły i wanilinowy oraz sodę.
Składniki należy połączyć w jednolitą masę. Najłatwiej będzie to zrobić w robocie kuchennym albo mikserem, ale ręcznie też się da.
Tak przygotowane ciasto przekładamy na oprószoną mąką stolnicę. Jeśli mamy wrażenie, że jest zbyt rzadkie, po prostu dodajemy mąki. Kiedy ciasto będzie już gładkie, rozwałkowujemy je na grubość około jednego centymetra. Jeśli lubimy grubsze oponki, to proszę bardzo, ale ciasto w trakcie smażenia "urośnie".
Kiedy już mamy rozwałkowane ciasto, czas zrobić oponki. Wybieramy szklankę o takiej średnicy, jaka nam odpowiada. Ale bez przesady, bo oponki nie mogą być zbyt duże. Wystarczy normalny kubek.
Wycinamy kółka, a następnie w środku wycinamy kolejne dziurki czymś mniejszym, np. kieliszkiem do wódki. W ten sposób uzyskujemy pożądany kształt oponek.
Ciasto, które wytniemy kieliszkiem, najlepiej odłożyć na bok. Zrobimy z nich małe pączusie. Z kolei skrawki po wycinaniu dużych okręgów zagniatamy, rozwałkowujemy i znowu robimy oponki. Trochę jak z pierogami.

Surowe oponki smażymy na głębokim tłuszczu. Lepiej otwórzcie okno albo włączcie okap, bo dwie rozpuszczone kostki smalcu w garnku mają naprawdę intensywny zapach. Gdy tłuszcz nagrzeje się, wrzucamy do niego oponki (i pączusie).
Jak poznać, że tłuszcz ma odpowiednią temperaturę, jeśli nie mamy termometru? Kiedy już zrobi się naprawdę gorący, wrzućmy jedną oponkę do garnka. Olej powinien od razu skwierczeć, a oponka błyskawicznie zacznie nabierać kolorów.
Smażymy z obu stron po około minutę, aż uzyskamy złoty kolor. Gotowe oponki przekładamy na ręcznik papierowy, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.
Teraz możemy albo przygotować lukier, albo po prostu poprószyć je cukrem pudrem. W tym drugim przypadku wiadomo, co trzeba zrobić. Natomiast żeby przygotować lukier, pół szklanki przesianego w sitku cukru pudru mieszamy z 2-3 łyżkami soku z wyciśniętej cytryny.
Można ręcznie, wystarczy łyżeczka. Chcemy uzyskać taką konsystencję:
Usmażone oponki maczamy w lukrze i odkładamy aż wyschnie. Uwaga, mogą się sklejać, więc nie kładźcie jednego na drugim!
Smacznego!
Trwa ładowanie komentarzy...