Nowa idolka nastolatek? Kim jest dziewczyna, która zastąpi Deynn

Sylwia Przybysz to gwiazda najmłodszego pokolenia. To właśnie ona zajmie miejsce Deynn we współpracy z perfumerią Neness
Sylwia Przybysz to gwiazda najmłodszego pokolenia. To właśnie ona zajmie miejsce Deynn we współpracy z perfumerią Neness Fot. Materiały Prasowe
Sylwia Przybysz to młodziutka, niespełna 20-letnia wokalistka, która karierę rozpoczęła od prowadzenia na YouTubie kanału, na którym umieszczała covery, czyli własne wykonania znanych utworów. Po kilku latach istnienia w social mediach została odkryta przez wytwórnię My Music, reprezentującą takich artystów jak Kalwi i Remi, Mezo czy Dawid Kwiatkowski. To właśnie wtedy jej kariera rozpoczęła się na dobre.

Sylwia Przybysz to młoda i delikatna kobieta, która w niczym nie przypomina epatujących seksem gwiazdek młodego pokolenia. Choć dziewczyna nie pokazuje roznegliżowanych zdjęć, nie prowokuje wulgarnymi filmikami i nie nakłada na twarz tony makijażu, jej profil na Instagramie obserwuje ponad 620 tysięcy osób.



– Jeśli chodzi o liczbę obserwujących na Instagramie Sylwia jest drugą, po Margaret, polską piosenkarką, która zbudowała tak dużą grupę odbiorców – zauważa w rozmowie z naTemat Remigiusz "Remo" Łupicki, menadżer piosenkarki.

Choć Przybysz ma mniej followersów, to – jak podkreśla "Remo” – jej zasięgi są znacznie większe niż te na profilu autorki hitów takich jak "Heartbeat” czy "Thank you very much”. Przybysz koncentruje się na karierze i nie zdradza w mediach społecznościowych każdego detalu dotyczącego życia prywatnego. Mimo bardzo młodego wieku, zachowuje się dojrzalej niż niektóre starsze koleżanki z branży, które nie mają oporów z pokazywaniem nawet najbardziej intymnych sfer swojego życia.

Sledzcie mojego snapa żeby zobaczyć gdzie jadę kręcić teledysk syska98

Post udostępniony przez Sylwia Przybysz (@sylwiaprzybysz)

Jutro oglądajcie pytanie na śniadanie od 8:50 do końca

Post udostępniony przez Sylwia Przybysz (@sylwiaprzybysz)

Być może to właśnie skupienie się przede wszystkim na muzyce pozwala piosenkarce odnosić duże sukcesy. Pierwszy album Sylwii Przybysz ukazał się w 2015 roku. W teledysku do promującej płytę piosenki "Plan” wystąpiły gwiazdy młodego pokolenia – Littlemooonster96! I Jdabrowsky. To musiał być sukces! Nic dziwnego, że klip doczekał się niemal 3 milionów odsłon.
Młoda artystka jest znana również ze związku z innym idolem nastolatek – Arturem Sikorskim, muzykiem reprezentowanym przez tę samą wytwórnię. Para nie tylko spotykała się prywatnie, ale również razem tworzyła, czego efektem jest m.in. duet "Nie poddam się”, który zapewnił wokalistom ponad 7,5 miliona odtworzeń na YouTube. Sylwia Przybysz i Artur Sikorski byli najmłodszą w polskim show biznesie "power couple", uwielbianą przez fanów, którzy ze smutkiem przyjęli plotki o ich niedawnym rozstaniu.

Plany artystki na 2018 rok


Przybysz doskonale jednak radzi sobie również na własną rękę. Na marzec tego roku planowana jest premiera jej nowej płyty. Choć do jej wydania pozostało jeszcze kilka tygodni, to teledysk do singla "Pomimo” ma już ponad milion odsłon. Wokalistka planuje ogólnopolską trasę koncertową, obejmującą około 30 koncertów, które - biorąc pod uwagę popularność artystki - mają szansę wyprzedać się jak świeże bułeczki. Poza muzyką Sylwia tworzy również kolekcje ubrań i akcesoriów, nawiązującą do jej artystycznej działalności, która swoją premierę będzie mieć w tym samym czasie co płyta.

Czy Sylwia Przybysz pojawi się w kampanii firmy Neness?

Kilka dni temu w serwisach internetowych pojawiła się wiadomość o tym, że Przybysz stanie się nową ambasadorką perfumerii Neness, zastępując w tej roli Maritę Surmę, znaną jako Deynn. Fit blogerka straciła swój kontrakt w rezultacie kłębiących się wokół niej kontrowersji, komentowanych szeroko w social mediach. Okazuje się zatem, że wyciąganie i publiczne pranie prywatnych brudów, choć może przysporzyć chwilowego zainteresowania, w dłuższej perspektywie raczej się nie sprawdza. Sylwia Przybysz to po, budzącej sprzeczne uczucia Deynn, powiew świeżości i zupełnie nowa jakość.

– Na razie nie możemy mówić ani o „wielkiej kampanii", ani tym bardziej o tym, że Sylwia kogokolwiek w niej zastępuje. Decydując się na współpracę nie spodziewaliśmy się, że może wywołać takie zamieszanie. Podjęliśmy kilkumiesięczną kolaborację, która - być może - będzie miała kontynuację w przyszłości, ale na razie ciężko mówić o czymś więcej – mówi Remigiusz Łupicki.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...