Marta Żmuda-Trzebiatowska jako sexy lekarka w "Na dobre i na złe". Aktorski come back, który zachwyca

Marta Żmuda-Trzebiatowska na planie "Na dobre i na złe"
Marta Żmuda-Trzebiatowska na planie "Na dobre i na złe" Fot. materiały prasowe
Piękna i uśmiechnięta młoda mama nie może narzekać na brak pracy. Marta Żmuda-Trzebiatowska, bo o niej mowa, dołączyła do obsady "Na dobre i na złe". Wygląda na to, że przyjęcie propozycji było strzałem w dziesiątkę. I choć na nowe odcinki z udziałem 33-letniej aktorki trzeba jeszcze poczekać, jej fani już się rozpływają.

Marta Żmuda-Trzebiatowska jest jedną z najbardziej lubianych polskich aktorek. I nie są to tylko takie suche informacje. Wystarczy spojrzeć na jej Instagram. Znajdziemy tam masę pozytywnych reakcji fanów pod każdym zdjęciem, również pod tym, na którym pochwaliła się informacją, że dołączyła do obsady "Na dobre i na złe”. Zdjęcie aktorki w lekarskim kitlu zebrało ponad siedem tysięcy polubień i mnóstwo komentarzy. "Mógłbym zamieszkać w takim szpitalu i z takim personelem - napisał jeden z fanów. "Mnie wylecz. Poproszę o opiekę całodobową" - napisał inny. "Dałbym się zbadać, Pani Marto - skomentował kolejny. Pojawienie się Marty Żmudy-Trzebiatowskiej w obsadzie "Na dobre i na złe" wywołało euforię, nie tylko wśród męskiej publiczności.

Piękna pani doktor w Leśnej Górze
Jako sexy i elegancka pani doktor aktorka zadebiutuje na początku marca. Zagra lekarkę Hannę Sikorkę, która sama początkowo będzie potrzebować pomocy. To dziewczyna, która zawsze stawia na swoim, a gdy nie da rady załatwić czegoś uśmiechem, pokazuje pazurki! Leśna Góra okaże się jednak dla Hanny pechowa - bo w dniu, gdy lekarka przyjedzie do szpitala… na SOR-ze pojawi się szaleniec z bronią!
33-letnia gwiazda wydaje się być mocno podekscytowana nową rolą. Niedawno opublikowała zdjęcie w mediach społecznościowych z Katarzyną Dąbrowską, która w "„Na dobre i na złe" gra Wiktorię. Obie aktorki studiowały na jednym roku Akademii Teatralnej, lecz od tamtego czasu rzadko miały okazję pracować razem. "Byłyśmy razem na roku w warszawskiej AT, ale od tamtego czasu rzadko miałyśmy okazję pracować razem, więc jak się domyślacie, buzie nam się nie zamykały - napisała.

Gra w teatrze, udziela się charytatywnie, ale jest też żoną i mamą
Oprócz pracy na planie serialu, aktorka cały czas gra w warszawskim Teatrze Kwadrat, udziela się w charytatywnych akcjach oraz kobiecych projektach. W styczniu została ambasadorką marki Avon i jak nietrudno się domyślić, w związku z nowym projektem również ma sporo pracy. Wszystkie obowiązki udaje jej się dzielnie połączyć z opieką nad rocznym synkiem. I choć kocha swoją pracę, to właśnie bycie mamą jest dla niej najważniejszą rolą. "To jest taka najbardziej wymarzona i najwspanialsza rola w życiu, więc bardzo sobie cenię ten moment w życiu i bardzo go celebruję" - tak mówiła w jednym z wywiadów tuż po porodzie.


Marta nie należy jednak do grona modnych "instamatek", które pozują ze swoimi pociechami, czy prezentują dziecięce produkty w ramach reklamy na Instagramie. Jeżeli już, to bardzo umiejętnie wykorzystuje bycie mamą w mediach społecznościowych, prezentując książki dla dzieci czy zabawkę zaprojektowaną przez nią samą dla jednej z dziecięcych marek.
Próżno też szukać na jej koncie wspólnych wywiadów czy sesji zdjęciowych z mężem Kamilem Kulą, również aktorem Teatru Kwadrat. Pobrali się w 2015 roku, jednak na ślub nie zdecydowali się zaprosić mediów, tylko najbliższą rodzinę i przyjaciół. "Małżeństwo to dla mnie ład, porządek, ale i szaleństwo. Obowiązki, ale i wspólna zabawa. Romans to chaos. Pomimo młodego wieku przekonałam się już, że ład ciągnie cię ku górze, daje przestrzeń do życia, nieład zabiera energię, nie dając nic w zamian" - tak o małżeństwie mówiła aktorka w rozmowie z „Vivą”.

Nie będzie wspólnej sesji z mężem
Mimo że wspólna sesja Kamila i Marty byłaby niezłą pożywką dla mediów, oni nie zamierzają zapraszać prasy do swojego życia. "Uważam, że pewne rzeczy nie są na sprzedaż. Miłość trzeba chronić, bo to najcenniejszy skarb. Oboje jesteśmy aktorami, to zrozumiałe, że ludzie interesują się naszym życiem, ale my chcielibyśmy zostawić też coś tylko dla siebie. To, co między nami, niech będzie między nami. Jeśli ludzie chcą nas podejrzeć, zapraszam do Teatru Kwadrat na "Przez park na bosaka" i "Ciotkę Karola 3.0", gdzie razem gramy - powiedziała aktorka w rozmowie z serwisem Plejada.[/url] Z kolei gwiazdę w nowych odcinkach „Na dobre i na złe” zobaczymy na początku marca.
Trwa ładowanie komentarzy...