Oto pięć rzeczy, których nie wiecie o francuskim kreatorze mody, Hubercie de Givenchy

Hubert de Givenchy zmarł w wieku 91 lat
Hubert de Givenchy zmarł w wieku 91 lat Fot. Instagram/j.dulston
W wieku 91 lat pożegnaliśmy jednego z najsławniejszych francuskich projektantów - Huberta de Givenchy. Kreator i wizjoner był uosobieniem paryskiego szyku i elegancji, którą pokochały kobiety na całym świecie i gwiazdy. Jego wielka przyjaźń z aktorką Audrey Hepburn trwała czterdzieści lat. To wiemy wszyscy. A czego jeszcze nie wiemy o słynnym projektancie haute couture?

"Odszedł dżentelmen symbolizujący paryski szyk i elegancję przez ponad pół wieku, wielka osobowość francuskiej haute couture" - to fragment komunikatu domu mody Givenchy. Bo 91-letni projektant był tym, który wyznaczał trendy arystokratycznego szyku w latach 50. i 60. Jego ubrania rozsławiły gwiazdy, m.in. Audrey Hepburn, dla której stworzył sukienkę "małą czarną" w kultowej produkcji "Śniadanie u Tiffany'ego" oraz Jaqueline Kennedy Onassis i księżna Monako Grace Kelly.

Chciał ubierać inną Hepburn

Nie wszyscy wiedzą, że gdy Givenchy dowiedział się, że ma zaprojektować kreacje dla Audrey Hepburn do filmu "Sabrina" był bardzo... rozczarowany, bo chciał ubierać inną panią Hepburn - Katharine. To właśnie ona była wtedy w latach 50. wielką gwiazdą kina. Jednak gdy projektant poznał osobiście Audrey, zmienił zdanie i był pod wrażeniem jej wielkiego uroku. Tak zaczęła się ich współpraca i wielka przyjaźń trwająca czterdzieści lat.

Sukienka ze "Śniadania u Tiffany'ego sprzedana za wielkie pieniądze


Do historii mody przeszła "mała czarna", którą Givenchy stworzył dla Audrey Hepburn w filmie "Śniadanie u Tiffany'ego". Czarna kreacja, w której główna bohaterka paraduje po Nowym Jorku również wiele lat po premierze filmu była hitem. W 2006 roku została sprzedana w angielskim domu aukcyjnym Christie's za ogromną sumę, bo za 923 tys.187 dolarów.

Cristobal Balenciaga był jego idolem, ale to pod ich okiem uczył się fachu

Hubert de Givenchy marzył o współpracy z hiszpańskim kreatorem mody - Cristobalem Balenciagą, który był dla niego wielką inspiracją i idolem."On był moją religią. Najpierw był Balenciaga, potem dobry Pan Bóg" – tak mówił o nim Givenchy w jednym z wywiadów. Jednak to nie pod okiem Balenciagi uczył się fachu francuski projektant. Zanim Givenchy założył swój dom mody, w latach 50. fachu projektanta uczyli go Robert Piguet, Jacques Fath oraz Elsa Schiaparelli.

Imieniem modelki nazwał bluzkę


Z domem mody Givenchy najbardziej oczywiście kojarzy się gwiazda kina Audrey Hepburn, ale również francuska modelka Bettina Graziani, która pracowała z projektantem. To właśnie jej imieniem Givenchy nazwał bluzkę z białej organdyny, ozdobionej falbanami i czarnym haftem.

Ostatnią kolekcję pokazał w 1995 roku


Hubert de Givenchy wycofał się z prowadzenia własnej marki w 1995 roku. W tym samym roku zaprezentował światu swoją ostatnią kolekcję haute couture, którą poświęcił... sobie samemu. Po jego odejściu na emeryturę dyrektorami kreatywnymi byli m.in. John Galliano oraz Riccardo Tisci. Obecnie francuskiemu domu mody szefuje brytyjska projektantka Claire Waight Keller.
Trwa ładowanie komentarzy...