Dokonałyśmy niemożliwego: stworzyłyśmy stylizacje na “Dynastię”, które będziesz chciała nosić na co dzień

Krystle i Alexis - jak wyglądałyby w 2018? Sprawdziłyśmy
Krystle i Alexis - jak wyglądałyby w 2018? Sprawdziłyśmy Fot. Remington
Sukienki z bufami wielkości głowy, satynowe kombinezony i fryzury przeczące zasadom grawitacji - na przełomie lat 80 i 90 za stylizację a’la wczesna Carringtonówna dałaby się pokroić każda z nas. Wywinięta na boki blond grzywka Krystle i burza natapirowanych loków Alexis były niczym dowody na istnienie lepszego, doskonałego niemal, świata, w którym objętość i trwałość fryzury jest wprost proporcjonalna do liczby zer na dolarowym koncie. I mimo, że dzisiaj posiadanie prostownicy i lokówki nie katapultuje nas automatycznie do kasty nowobogackich, to sentymentu do blichtru importowanego z USA via teleodbiornik prosto w szarugę okresu transformacji chyba nikt się wypierać nie będzie.

My przynajmniej nie zamierzamy. W redakcji darzymy “Dynastię” miłością wieczną i zażartą niczym najbardziej spektakularne bójki pomiędzy Krystle i Alexis. Nic więc dziwnego, że informacja o produkcji współczesnego spin-offu tej najbardziej mydlanej z mydlanych oper na nowo rozpaliła nasze wyobraźnie: znów zapragnęłyśmy być jak Kristle i Alexis, ale, chyba z racji wieku - może jednak takie bardziej, hym, stylowe?

Chętnych do przemiany w pierwszą i drugą żonę Blake’a Carringtona nie trzeba było długo szukać.
Na takie eksperymenty jest teraz zresztą najlepszy moment - loki i fale królują na fashion weekach, a inspiracje modą wczesnych lat 90. są w poczynaniach projektantów widoczne na pierwszy rzut oka. Z drugiej strony, odczarowanie tych przaśnych stylizacji stylizacji nie mogło być zadaniem łatwym. Aby tego dokonać, wytoczyłyśmy najcięższe działa: Remingtony. A konkretnie: produkty z najnowszej, keratynowej serii firmy: prostownicę i lokówkę, oraz nieocenioną pomoc ekspercką stylistki - Kingi Kuleszy.
- Stworzenie takich fryzur nie jest, wbrew pozorom, ani trudne, ani pracochłonne. Jeśli dysponujemy dobrymi produktami, z prostowaniem czy kręceniem loków poradzi sobie każda z nas - zapewniła nas na początku Kinga. - Pół godziny i będziemy tu mieć współczesną Alexis i współczesną Kristle - zapewniła.

O dobre produkty nie musiałyśmy się martwić. Keratin Protect, bo tak brzmi pełna nazwa produktów nowej serii Remingtona, których używałyśmy, została stworzona z okazji 80. urodzin marki. I choć w przypadku produktów takich jak prostownice, lokówki i suszarki, troska o kondycję powinna być w DNA firmy wpisana zawsze, to jeśli chodzi o ochronę i pielęgnację, Remington od lat wyprzedzał na tym polu konkurencję o więcej niż grubość włosa.
Nowa linia pozwoli im prawdopodobnie zwiększyć przewagę o co najmniej kilka długości, bo poziom “inteligencji” poszczególnych akcesoriów, zrobił wrażenie nawet na tych z nas, które prostownicy z ręki nie wypuszczają od lat, no właśnie, 90. i niejednym “żelazkiem” swoje włosy traktowały.
Na początek trzeba zaznaczyć, że powłoki każdego urządzenia ze znaczkiem Keratin Protect, czyli na przykład stożki lokówek czy powierzchnie prostownic, zawierają kreatynę, i - uwaga - olejek z migdałów. Dawka ochronna jest więc podwójna: kreatyna pomaga zamykać struktury włosa, olejek odżywia, dostarczając włosom dobroczynne przeciwutleniacze.


W najnowszej linii keratynowej znajdują się: suszarka, szczotka nadająca włosom objętość, lokówko-suszarka, szczotka prostująca do włosów, automatyczna lokówka, lokówka stożkowa, inteligentna prostownica. Do stworzenia stylizacji posłużyłyśmy się dwoma ostatnimi.
Wykonanie fryzury Krystle A.D. 2018 rzeczywiście okazało się bajecznie proste: włosy najpierw prostujemy. Następnie lekko tapirujemy. - Ale tylko tyle, żeby nadać im objętości - instruowała Kinga. - Z tapirowaniem nie możemy przesadzić - mniej znaczy więcej. Nie chcemy włosów usztywnić, a jedynie lekko podnieść, nadać objętości. Następnie delikatnie podkręcamy grzywkę, wywijając końce na zewnątrz - podsumowała.

Przy prostowaniu kluczową sprawą jest oczywiście temperatura. Chyba każda fanka prostej grzywki zna ten niepokojący syk, który każe zastanowić się, czy jednak aby z “prasowaniem” nie przesadziła. Inteligentna prostownica Remington Keratin Protect zdejmuje nam z głowy ten problem.
Urządzenie wyposażone jest bowiem w czujnik temperatury, który odczytuje poziom wilgoci włosów - 8 razy na sekundę. Jeśli zaświeci się biała ikona, to znak, że prostownica natrafiła na bardziej wilgotny odcinek i rozpoczęła procedurę ochronną. Dzięki temu mamy pewność, że urządzenie nigdy nie zaaplikuje włosom szkodliwej dawki ciepła.
Warto wspomnieć o jeszcze jednym, inteligentnym czujniku - tym, który w prostownicy Remingtona odpowiada za automatyczne wyłączanie się urządzenia po 60. minutach. Nie bez znaczenia będzie również moc grzałki rozgrzewającej się w zaledwie 15 sekund.
Kiedy Krystle obwieszczała całemu wirtualnemu światu wieść o nadejściu nowej, lepszej siebie, na fotelu zasiadła przyszła Alexis. Wydawać by się mogło, że jej stylizacja będzie bardziej “skomplikowana”. Okazało się, że niekoniecznie.

Procedura wyglądała następująco: Najpierw kręcimy loki. - Chodzi nam tu o bardziej regularne sploty, więc lokówka bardzo dobrze spełniła swoje zadanie - tłumaczyła Kinga, zauważając, że lokówka Keratin Protect posiada korpus do stylizacji w rozmiarze 19-25 mm, co pozwala uzyskać zarówno pokaźne loki, jak i nieco lżejsze fale.

Jeśli chodzi o ochronę podczas stylizacji, lokówka jest równie inteligentna co prostownica. Ustawienie PRO+ pozwala na układanie włosów w zdrowszej temperaturze 185ºC, dzięki czemu długo utrzymujące się loki stają się osiągalne również dla delikatnych typów włosów.
Włosy naszej Alexis okazały się na loki bardzo podatne. Po skręceniu Kinga delikatnie przeczesała je palcami, żeby trochę fryzurę ożywić i nadać im pożądany kształt. Następnie lekko podpięła, jak zaznacza:”dosłownie dwoma, trzema wsuwkami: i utrwaliła lakierem.
Z efektów metamorfozy zadowolone były zarówno Krystle, jak i Alexis. Oczywiście, jak na rasowe nowobogackie żony milionera przystało, żadna z nich nawet nie miała zamiaru zniżać się do okazania jakichkolwiek oznak zadowolenia. Fakt, że każda z nich opuściła sesję z własnym Remingtonem w torebce, mówi jednak wszystko.

KONKURS
Alexis vs Krystle – którą bohaterkę wolisz i dlaczego. 3 najbardziej kreatywne odpowiedzi wygrywają wybrany przez siebie sprzęt Remingtona. Odpowiedź prześlij na maila anna.drewniana@magnifico.com.pl

Regulamin konkursu znajdziesz tutaj.

Artykuł powstał we współpracy z marką Remington.

Trwa ładowanie komentarzy...