To istna kopalnia tanich ciuchów. Pokazujemy, jak kobieta może ubrać się na... dziale dziecięcym

W poszukiwaniu idealnych ubrań z działów dziecięcych
W poszukiwaniu idealnych ubrań z działów dziecięcych Fot. NaTemat
Kupujemy ubrania w sieciówkach, outletach, second handach czy na wszelkiej maści targach mody. W poszukiwaniu ciekawych ciuchów i dodatków odwiedzamy też działy dziecięce w sklepach sieciowych. To właśnie tam znajdziemy ubrania w najnowszych trendach, które potrafią być nawet o połowę tańsze, niż te kupione na "dorosłych działach". Odwiedziłam pięć najpopularniejszych sieciówek, aby sprawdzić, jak prezentują się wiosenne kolekcje w dziecięcej modzie. I wiecie co? Jest naprawdę bardzo dobrze: gustownie, prosto i uroczo.

Gdy byłam dzieckiem, do mody nie przywiązywało się wagi w ogóle. Oczywiście w latach 90. wśród dziewczynek hitem była spódniczka "lambada" czy też koszulki z frędzlami z wizerunkami postaci z kreskówek, w tym Pocahontas. Od tamtego czasu dużo się zmieniło. Powstały rozmaite targi mody, na których prezentowana jest też ta dla dzieci. Najpopularniejsze sieciówki mają działy dziecięce, z których czerpiemy. Nie dość, że ubrania ze stoisk dla dzieci są w najnowszych trendach, najmodniejszych kolorach czy fasonach, to w dodatku kupimy je za naprawdę przyzwoite pieniądze.

Kilka stoisk dalej, na dziale męskim czy kobiecym, bardzo podobny ciuch kosztuje dwa razy drożej. Nic dziwnego że kupowanie ubrań dla nas samych na dziecięcych stoiskach jest bardzo pożądane. Oczywiście nie każdą rzecz uda nam się upolować na dziecięcym, tak samo jak nie każda osoba będzie mogła tam się ubrać. "Ty jesteś bardzo drobna, to możesz kupować na dziecięcym" - słyszę to bardzo często. Oczywiście, że szczupłe i drobnej postury osoby mają łatwiej. Jednak działy dziecięce to nie tylko ubrania, ale też dodatki i buty, które są jeszcze ciekawsze i ładniejsze, niż na dorosłych działach.

"Na dziecięcym kupuję ja i moja córka"
Odwiedziłam pięć popularnych sieciówek w jednej z warszawskich galerii handlowych. Wiosenne kolekcje działów dziecięcych uderzają intensywnymi kolorami i kwiecistymi motywami. Wszystko w klimacie najnowszych trendów rodem z wybiegów. Oczywiście zdarzają się ubrania tak infantylne, że wstyd założyć, ale na szczęście są one w mniejszości.
– Dziewczyny kupują ubrania z działów dziecięcych, bo one nie dość, że są bardzo modne, zgodne z najnowszymi tendencjami, to w dodatku dużo tańsze – mówi ekspedientka z jednego ze sklepów odzieżowych. Podobne zdanie na też inny sprzedawca: szczupły chłopak w okularach, który sam też kupuje na dziecięcym. – Jestem szczupły, więc łatwiej mi tam kupować – tłumaczy.


Miłośniczek ubrań dla dzieci nie brakuje na forach internatowych. "Ja się przyznam, że kupuję zawsze rozmiar +170, ceny fajne i wzornictwo mi się podoba. Mam 168 cm i ważę 55 kg. Ten rozmiar tam wyjątkowo mi pasuje"– napisała jedna z internautek ."Lubię stamtąd legginsy, t-shirty i coś z akcesoriów. Bluzek i swetrów nie kupuję, bo w wieku 35+ czułabym się jak 'dzidzia-piernik'. Zresztą zaopatruję tam swoją prawie 12-letnią córkę, więc gdybyśmy wystąpiły w takich samych ciuchach, nie wiem komu byłoby bardziej głupio-mnie, czy jej – dodała inna.

Na dziecięcych kupują też moje redakcyjne koleżanki. Marta przyznaje, ze zdarza jej się kupować buty, Kasia stawia na dodatki.

Stylizacje na wiele okazji
Z każdej sieciówki wybieram po kilka rzeczy, które podobają mi się najbardziej. Wybór jest trudny, bo prawie wszystko chciałabym przymierzyć. Na pierwszy ogień idzie żółta, luźna sukienka z rękawem 3/4 i falbanką u dołu. Takie zwiewne kreacje będą hitem tej wiosny. Poza tym ta kreacja do złudzenia przypomina mi zwiewne sukienki z wybiegu francuskiej marki Chloe. Sukienka z dziecięcego kosztuje niecałe 100 zł, gdy kilka stoisk dalej na dziale kobiecym za podobną trzeba zapłacić 139 zł.
Przymierzam dalej. W oko wpadła mi biała koszula z kolorowymi rysunkami na dole, wyglądającymi jakby były rysowane przez dziecko. Dla mnie te malunki są puszczeniem oka do mody. Dobieram do niej luźne spodnie z działu chłopięcego i już mam fajny miejski zestaw. Spodnie z chłopięcego kosztują niecałe 90 zł, natomiast nieco podobne znajdę na kobiecym za 139, 99 zł.
Niedawno stylistka Anna Męczyńska opowiadała nam o najmodniejszych sukienkach na wiosnę. Wśród nich znalazły się te z motywami grochów. Męczyńska mówiła co prawda o sexy grochach z przezroczystościami. Wiadomo, że takowych na dziale z ubraniami dla dzieci nie znajdę. Wypatruję za to słodką sukienkę mini w grochy w stylu lat 60. Urzeka mnie jej wykończenie; guziki na ramionach i szerokie rękawy.
Czas na kwiaty, które w wiosennym sezonie rozkwitną na ubraniach. W jednej z sieciówek przymierzam kwiecistą spódnicę, co prawda w zupełnie nie moim stylu, ale bardzo uroczą. W drugiej w oko wpadły mi kwieciste, cienkie spodnie, które kojarzą się z latem. Kosztują niecałe 80 zł.
Z kurtek na wiosnę urzeka mnie ramoneska w rockowym stylu z maleńkimi cekinami oraz płaszcz-trencz w oliwkowym kolorze, wiązany w talii. Prosty, ale rozszerzane rękawy dodają dużo uroku. Jego cena to 139 zł, czyli bardzo przyzwoita jak na wiosenny płaszcz.
Rozglądam się za swetrami. W jednym sklepie upatruję sobie długi, cienki kardigan w szarym kolorze, z kolei w drugim przymierzam luźny sweter w biało-czerwone paski. Podoba mi się jego kolor i motyw pasków, który nigdy nie wyjdzie z mody.
Z dodatków też wybieram kilka rzeczy. Przymierzam białe trampki. Nie dość, że tanie i jakościowo też prezentują się całkiem dobrze, to w dodatku pasują jak ulał.
Wśród akcesoriów dostrzegam też czarno-białą apaszkę w kolorowe wzory. Jej cena to niecałe 50 zł. Za chustkę z podobnego materiału na dziale kobiecym trzeba zapłacić 69,90 zł.
Wiedziałam, że wizyta po sklepach służbowo nie skończy się tak niewinnie. W jednym z modowych działów dla dzieci moją uwagę przykuwają zielone spodnie z wiązaniem w pasie. Przymierzam, leżą idealnie, więc je biorę. Płacę za nie niecałe 70 zł. Gdy pytam sprzedawcy, ile kosztują podobne na stoisku kobiecym, słyszę: – Od stu złotych w górę.

Warto kupować na stoiskach dziecięcych, bo to nie tylko modne i fajne rzeczy, ale też niezła oszczędność. Ci, którym rozmiary nie pasują, na pewno znajdą coś dla siebie spośród wielu barwnych dodatków.
Trwa ładowanie komentarzy...