Zamiast wyrzucać, oddaj potrzebującym. "Podziel się posiłkiem z bezdomnym" to akcja, w której warto wziąć udział

Co roku po świętach - zarówno wielkanocnych, jak i bożonarodzeniowych zostaje mnóstwo jedzenia. Zamiast je wyrzucać warto podzielić się z potrzebującymi
Co roku po świętach - zarówno wielkanocnych, jak i bożonarodzeniowych zostaje mnóstwo jedzenia. Zamiast je wyrzucać warto podzielić się z potrzebującymi Fot. Facebook/podzielmysie
Wielkanocny stół zwykle niemal aż ugina się pod ogromnymi ilościami jedzenia, a lodówka w okresie świątecznym pęka w szwach. Rzadko kiedy zjadamy wszystko, przez co masa jedzenia ląduje w śmieciach. Dzięki akcji "Podziel się posiłkiem z bezdomnym" nadmiar jedzenia zamiast do kosza może pomóc tym, którzy w święta nie mogą cieszyć się rodzinną atmosferą.

"Podziel się posiłkiem z bezdomnym" to akcja organizowana od 2015 roku, która jest doskonałym przykładem trendu "zero waste", którego celem jest m.in. zredukowanie ilości marnowanej i wyrzucanej żywności do minimum. 3 lata temu grupa ludzi wpadła na pomysł, który okazał się genialny w swojej prostocie i został szybko podchwycony przez mieszkańców w całej Polsce.

– W niedzielę Wielkanocną 2015 roku podszedł do mnie bezdomny, prosząc o 2 złote. Odpowiedziałam, że nie dam mu pieniędzy, ale chętnie kupię mu coś do jedzenia – opowiada naTemat pomysłodawczyni projektu Maria Skołożyńska. – Kiedy weszliśmy do sklepu okazało się, że jego największym marzeniem byłoby jajko na twardo. Obiecałam je spełnić i przywieźć je później. To dało mi do myślenia – w święta w moim domu zawsze jest pełno jedzenia, które po Wielkanocy wciąż wypełnia lodówkę. Pomyślałam, że u moich znajomych pewnie jest podobnie i że fajnie by było się tym jedzeniem podzielić z potrzebującymi. Tak powstał pomysł na akcję "Podziel się posiłkiem z bezdomnym".
Na czym dokładnie polega projekt? To proste - jeżeli po świętach wasza lodówka nadal będzie pełna, jedzenie możecie podzielić się z potrzebującymi. Wystarczy, że zajrzycie na stronę akcji i znajdziecie adresy jadłodajni w waszym mieście, które w niej uczestniczą. Jeżeli nie macie jak przetransportować jedzenia to też żaden problem. Kierowcy - wolontariusze przyjadą pod wskazany adres, odbiorą żywność i zawiozą ją potrzebującym.

– Co roku pomaga nam wielu darczyńców i kierowców. Akcja coraz bardziej się rozwija i do pomocy zgłasza się coraz więcej osób. W tym roku jest z nami już około 100 kierowców, ale mamy nadzieję, że ta liczba jeszcze wzrośnie. Im więcej wolontariuszy tym większe możliwości pomocy – podkreśla Maria Skołożyńska i dodaje: – Wypełnienie formularza zgłoszeniowego jest banalnie proste i trwa zaledwie minutę a może pomóc wielu ludziom. Warto również samemu spróbować dostarczyć jedzenie do wybranej jadłodajni - nie tylko w święta, ale i pozostałe dni w roku. Ponad 95 % z miejsc uczestniczących w akcji jest otwarte na przyjmowanie jedzenia również poza Wielkanocą i Bożym Narodzeniem.
Trwa ładowanie komentarzy...