"To 'sekta', do której chcę należeć". Czym jest prokobieca inicjatywa HER, która właśnie trafia do Polski?

Olka Kaźmierczak i Agnieszka Polkowska sprowadziły międzynarodową inicjatywę HER do Polski. Pierwsze spotkanie już niedługo
Olka Kaźmierczak i Agnieszka Polkowska sprowadziły międzynarodową inicjatywę HER do Polski. Pierwsze spotkanie już niedługo Fot. Instagram
HER to inicjatywa, która narodziła się ponad 3 lata temu w Szwecji. Dwie dziewczyny – Aleksandra Avli i Sofia Kacim – zauważyły znaczne różnice w prywatnych i profesjonalnych relacjach kobiet. Podczas gdy między przyjaciółkami są wspierające i emocjonalne, w pracy często bywają zupełnie inne. Zadaniem, działającej w wielu krajach świata, inicjatywy HER jest próba zastanowienia się nad aktualnymi problemami kobiet i próba ich rozwiązania. Teraz dzięki Olce Kaźmierczak i Agnieszce Polkowskiej HER trafia do Polski.

Wszystko zaczęło się od przyjaźni

Szwedki stojące za projektem HER kiedyś pracowały dla polityków. Podczas jednego z oficjalnych przyjęć zwróciły uwagę na dziwny podział ról, w którym – chcąc nie chcąc – również uczestniczyły. Podczas gdy ich szefowie rozmawiali, one stały z tyłu, nie mówiąc ani słowa. Wystarczyło rozejrzeć się po sali, aby zauważyć, że nie tylko one znalazły się w podobnej sytuacji.

– Wspólna obserwacja sprawiła, że dziewczyny zaprzyjaźniły się i doszły do wniosku, że trzeba zbudować swego rodzaju sieć, projekt, który pozwoli kobietom na wspieraniu się nie tylko w relacjach przyjacielskich, ale również na gruncie zawodowym – opowiada naTemat Olka Kaźmierczak, jedna z inicjatorek wprowadzenia HER na polski grunt. – Nie chciały jednak tworzyć kolejnego projektu, polegającego na wymianie wizytówek i kontaktów, ponieważ takich inicjatyw jest już mnóstwo. Chciały stworzyć grupę, która łączyłaby w sobie bliskość i otwartość relacji przyjacielskich, ale przy tym nie bała się poruszać również ważnych – biznesowych czy społecznych – problemów. Tak właśnie narodziło się HER.
Inicjatywa HER szybko zdobyła popularność nie tylko w wielu krajach europejskich, ale również w Stanach Zjednoczonych. Jak będą wyglądać spotkania w Polsce?

– Założycielka HER w każdym kraju wybiera osoby, które będzie uczestniczyć w projekcie. Każda dziewczyna w grupie jest liderką w swojej dziedzinie, dzięki czemu może dzielić się z innymi wieloma interesującymi doświadczeniami i historiami – tłumaczy Olka Kaźmierczak. – Spotkania mają przypominać rozmowy w gronie przyjaciółek, zatem z założenia nie mogą być zbyt duże. To zamknięta grupa, która być może będzie poszerzana, ale której istotą jest stworzenie pewnej intymności, która pozwala bez skrępowania dzielić się swoimi myślami.

Jak wyglądają spotkania HER?

Jak opowiada Olka, spotkania HER zbudowane są wokół "asków", czyli pewnych pytań i zagadnień. Każda uczestniczka zadaje jedno ważne dla niej pytanie, na temat którego później wspólnie dyskutują.


– To pytania dotyczące najróżniejszych dziedzin życia - od biznesu, przez zdrowie aż po relacje damsko-męskie. Podczas jednego ze spotkań, w których miałam okazję uczestniczyć padły pytania zarówno o to jak wyznać miłość nowemu partnerowi, jak i o to dlaczego odruchem jednej z kobiet, która osiągnęła wielki sukces wcale nie była ulga i szczęście, ale strach i obawa dotycząca tego, czy uda jej się udźwignąć ciężar tego osiągnięcia. Zawiłość problemów sprawia, że to ważne, aby grupa była na tyle mała, aby pozwalała się otworzyć.
Pierwsze spotkanie odbędzie się już 5 kwietnia w Warszawie. Choć wydarzenia są zamknięte dziewczynom zależało na tym, aby całą inicjatywę nagłośnić.

– Być może dzięki informacjom w mediach idea HER dotrze do mniejszych miejscowości, w których również są podobne nam grupy dziewczyn i to zainspiruje je do działania – tłumaczy Olka Kaźmierczak i dodaje: – Spotkania będą zamknięte, ale to, co się na nich dzieje zostanie przekazane w obszernej relacji w mediach społecznościowych. HER ma pomóc jak największej ilości osób, dlatego chcemy dzielić się swoimi wnioskami. Sama wczoraj czytałam relację z nowojorskiego spotkania, z której dowiedziałam się wielu interesujących i inspirujących rzeczy. HER, wbrew pozorom, nie ma być sekretną inicjatywą. Choć pewne założenia projektu mogą przypominać sektę, to jest to "sekta", do której chcę należeć i w której pokładam duże nadzieje.
Trwa ładowanie komentarzy...