"Gdyby urodził się w Wielkiej Brytanii zagrałby Bonda". Zagraniczne media zachwycone aktorami "Zimnej Wojny"

Joanna Kulig i Tomasz Kot zachwycili dziennikarzy z całego świata. Pobyt ekipy "Zimnej wojny" pięknymi zdjęciami relacjonowała Agnieszka Kot - żona aktora
Joanna Kulig i Tomasz Kot zachwycili dziennikarzy z całego świata. Pobyt ekipy "Zimnej wojny" pięknymi zdjęciami relacjonowała Agnieszka Kot - żona aktora Fot. Instagram/agnikot
Festiwal w Cannes 2018 jest dla Polaków wyjątkowy. "Zimna wojna” w reżyserii Pawła Pawlikowskiego zachwyciła widzów podczas pokazu, a międzynarodowe media nie przestają jej chwalić. Wszystko wskazuje na to, że przed polskimi aktorami właśnie otworzyły się drzwi do wielkiej kariery, a ich pobyt na Festiwalu przepięknymi zdjęciami relacjonowała Agnieszka Kot, żona Tomasza.

"Zimna Wojna" to, po oscarowym arcydziele "Ida", kolejny film polskiego reżysera, który ma szansę odnieść międzynarodowy sukces. Obraz Pawła Pawlikowskiego będzie jednym z faworytów w wyścigu o główną nagrodę - Złotą Palmę, o czym mogą świadczyć niemal 20-minutowe owacje na stojąco i same pozytywne recenzje w polskiej i zagranicznej prasie.

Julianne Moore wzruszona kreacją Kulig
Dużo mówi się również o aktorach, którzy u Pawlikowskiego dali popis aktorskiego kunsztu na najwyższym poziomie. Joanna Kulig, która podczas Konkursu Głównego w Cannes zaprezentowała się w klasycznym i eleganckim garniturze projektu Tomasza Ossolińskiego, zachwyciła samą Julianne Moore, która po pokazie nie ukrywała wzruszenia i gratulowała polskiej aktorce.

Moore skomentowała również ich wspólne zdjęcie na Instagramie fan clubu Kulig: "Gratuluję prawdziwie pięknego występu. Wciąż o tym myślę. Jestem szczęśliwa, że miałam szansę Cię poznać”. Polska aktorka, która swój oficjalny profil prowadzi dopiero od kilku dni, w odpowiedzi podziękowała za to, że ten magiczny moment mogła dzielić właśnie z nią.
Na pokazie nie zabrakło też polskiej gwiazdy - Doroty Rabczewskiej, która już drugi rok z rzędu pojawia się na Festiwalu w Cannes. Doda na swoim Insta Stories pokazała reakcję widowni po filmie, a następnego dnia zachwycała się niezwykłym wokalem Joanny Kulig, która zaśpiewała dla gości podczas after party.

Kulig jak Jennifer Lawrence, Kot jak James Bond
W zagranicznych recenzjach Joanna Kulig porównywana jest do Jennifer Lawrence i francuskiej aktorki Jeanne Moreau, a magazyn Time napisał, że Polka to "femme fatale" Bloku Wschodniego. Media rozpływają się nad jej niezwykłą charyzmą, umiejętnością zmieniania się i magnetyzmem.
Talent Tomasza Kota również został doceniony w międzynarodowych publikacjach, a dom mody Dior na oficjalnym profilu pochwalił się tym, że ubrał polskiego aktora podczas Festiwalu. W recenzji "Zimnej wojny” w The Economist jej autor stwierdził, że gdyby polski aktor urodził się w Wielkiej Brytanii, z pewnością zostałby wybrany do roli kultowego agenta 007 - Jamesa Bonda. Ten sam dziennikarz dostrzegł również podobieństwo filmu do amerykańskiej produkcji "La la land".
Niezwykła relacja Agnieszki Kot
Choć w sieci i na Instagramie można było znaleźć mnóstwo zdjęć polskiej ekipy z pobytu w Cannes, to jednak największą uwagę przykuwał profil żony Tomasza Kota - Agnieszki. Kobieta w bardzo klimatyczny sposób relacjonowała pobyt twórców "Zimnej wojny" na Festiwalu. Jej zdjęcia są pełne reporterskiej magii, co sprawiło, że zbierają same pozytywne komentarze, a podczas relacjonowania Festiwalu posługiwała się nimi również dziennikarka filmowa - Karolina Korwin-Piotrowska. Agnieszce Kot w uchwyceniu wyjątkowych film pomogło również wykształcenie - żona aktora jest bowiem operatorem filmowym.
Joanna Kulig o pracy nad filmem
Sama Joanna Kulig w rozmowie z Agatą Gwizdałą w radiu Łódź przyznaje, że rola w "Zimnej wojnie" to rola jej życia, a praca na planie była przyjemnością.


– Cieszę się, że mi się to zdarzyło, bo takie role nie zdarzają się często. To rola, w której mogę pokazać swoje możliwości wokalne, aktorskie i taniec, który przychodzi mi z trudem, bo wcześniej się go nie uczyłam – mówiła aktorka w radiu Łódź. – Bardzo się cieszę i jestem bardzo dumna. Dziękuję Pawłowi, że taką rolę dla mnie stworzył i że mogłam pokazać tyle różnych emocji, odcieni. Wspaniale nam się pracowało, rozumiemy się bez słów.

Aktorka w rozmowie przyznaje również, że podczas Festiwalu udzielili już kilkudziesięciu wywiadów i nie mieli jeszcze szansy przeczytać wszystkich recenzji, dlatego na spokojnie będą mogli do tego podejść dopiero w Polsce. Czy wrócą do Francji na ceremonię rozdania nagród? To na razie pozostaje tajemnicą. Wyniki konkursu głównego w Cannes poznamy w połowie maja.
Trwa ładowanie komentarzy...