Centrum Warszawy, a godziny otwarcia restauracji jak w małych miastach. Tak tłumaczą się restauratorzy

Niektóre lokale w centrum Warszawy zamykane są już o godzinie 23:00.
Niektóre lokale w centrum Warszawy zamykane są już o godzinie 23:00. Fot. Agencja Gazeta/Dawid Żuchowicz
Wydawać by się mogło, że w centrum Warszawy znajdziemy masę lokali, w których możemy zjeść i napić się po północy. Być może tak jest w weekend, jednak w ciągu tygodnia wiele restauracji otwartych jest maksymalnie do północy. Dla tych, którzy są nocnymi markami, to zdecydowanie za krótko. Co innego twierdzą warszawscy restauratorzy.

Niemal każdy z nas spotkał się z taką sytuacją: chcesz iść do ulubionego lub też przypadkowego lokalu na jakieś jedzenie lub picie, a on jest zamknięty lub za chwilę go zamykają. Pamiętam, jak kilka miesięcy temu przyjechali moi znajomi do Warszawy z innego miasta na spektakl, który bardzo chcieli zobaczyć. Po tym, jak wyszliśmy z teatru, padło hasło: "chodźmy gdzieś do knajpy". Nowy Świat, godzina 23:00 i... większość lokali jest zamknięta.

Wszystko zależy od liczby gości
Wtedy jako jeden z nielicznych otwarty był bar, gdzie można było wypić tylko piwo. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Jednak bary i kluby nocne rządzą się swoimi godzinami, ale co z lokalami, w których chcielibyśmy wypić nie tylko piwo, ale też coś zjeść w godzinach późno wieczornych. Nawet jeżeli są dłużej otwarte, to i tak tam nie zjemy. W niektórych miejscach, tak jak przykładowo w restauracji "Z 57" na Saskiej Kępie, kuchnia zamykana jest o 22:00, ale bywa, że sama restauracja otwarta jest nawet do ostatniego klienta.

– Czasem nawet do godziny 02:00 w nocy w tygodniu jesteśmy otwarci, a bywa też tak, że o 21:00 jest pusto. Wszystko zależy od ilości gości w danym dniu. Jeżeli w środku tygodnia przyjdzie mała grupka osób o późnej godzinie, to nie ma problemu. My nikogo nie będziemy wyrzucać, ani zmuszać do wyjścia – mówi w rozmowie z naTemat pracownik restauracji na warszawskiej Saskiej Kępie.
Trochę inaczej jest w innej knajpie na Saskiej Kępie "Biała - zjedz i wypij”.


– Godziny otwarcia i zamknięcia ustalamy na podstawie ruchu w restauracji i oczekiwań naszych gości. W niedziele, poniedziałki i wtorki Biała działa do 22:00. Natomiast w środę i czwartek jesteśmy czynni do 24:00 W piątek i sobotę działamy do 01:00, a czasem nawet do 03:00 - podkreśla Aleksandra Kondras z lokalu "Biała".

Dzieje się tak, bo w weekendy zdecydowanie więcej ludzi będzie przesiadywać w knajpach dłużej, ale nie w ciągu tygodnia. Zdaniem niektórych restauratorów lokale w robocze dni mają takie a nie inne godziny pracy, bo dokładnie taki rytm wyznaczają mieszkańcy stolicy.

– Restauracje, a nie nocne kluby funkcjonują w racjonalnych godzinach, wtedy kiedy goście jedzą. Jeżeli społeczeństwo chciałoby, żeby te knajpy były dłużej otwarte, restauratorzy na pewno by na to zareagowali i wydłużyli godziny otwarcia. Część gości na pewno chciałaby wejść do swojego ulubionego lokalu o każdej godzinie, ale jeżeli przyjrzymy się temu w skali jakiegoś ogółu, nie zawsze ma to ręce i nogi – mówi pracownik lokalu na placu Konstytucji.
Pracownik restauracji na Placu Konstytucji

Każde miejsce ma swoją charakterystykę i te godziny otwarcia są dostosowane do potrzeb gości. Jeżeli widzimy, że większość zbiera się po 22:00, to dla nas jest to znak, że te godziny otwarcia się prawidłowe. Zawsze będzie jedna, lub kilka osób, które przyjdą pięć minut po zamknięciu restauracji i będą zaskoczone, że nie mogą już nic zamówić. Moim zdaniem, to sami ludzie, mieszkańcy Warszawy wyznaczają rytm, jak te knajpy pracują.

Ogródki piwne zamykane o godzinie ciszy nocnej
Tym bardziej, że w centrum miasta, tak jak na ulicy Poznańskiej, dookoła znajdują się kamienice zamieszkane przez Warszawiaków. I to właśnie ze względu na nich dba się o to, żeby cisza nocna nie została zakłócona. Głównie chodzi o letnie ogródki, w których przesiadują goście. Te potrafią być zamykane już o 22:00, co nie znaczy, że cały lokal przestaje funkcjonować o tak wczesnej porze. Przykładowo w lokalu "Beirut", w którym znajdziemy kuchnię bliskowschodnią, ogródek funkcjonuje do 22:00, natomiast knajpa czynna jest od poniedziałku do niedzieli do 02:30 w nocy.
"To centrum stolicy, a nie wioska"
Czy to, że w wielu lokalach nie można już nic zamówić po godzinie 24:00, przeszkadza gościom? Niektórym zdecydowanie tak. – Mieszkam w Warszawie od niedawna i jeszcze nie znam wielu miejsc. Jeżeli idę coś zjeść późno albo napić się na tygodniu, to wybieram centrum. Jedną z knajp poleciła mi koleżanka. Gdy tam poszłam, to musiałam obejść się smakiem, bo ostatnie zamówienia na jedzenie przyjmowane były o 22:30, a ja byłam trochę później – mówi nam Milena.

Z kolei Natalia, której jedną z ulubionych knajp w stolicy jest lokal o wdzięcznej nazwie "Słoik", była mocno rozczarowana tym, że w niedziele funkcjonuje on tylko do 22:00. – Lubię tam chodzić ze znajomymi po pracy w ciągu tygodnia, ale ostatnio byłam tam w niedzielę jakoś po 22.00 i było zamknięte. Chciałam jednak zjeść coś bardziej wyszukanego, niż kebaba, których pełno dookoła. Szkoda, że tak krótko otwarte, bo przecież to ścisłe centrum Warszawy. Stolica, kosmopolityczne miasto, gdzie przewija się mnóstwo obcokrajowców, a nie jakaś wioska – mówi.
Trwa ładowanie komentarzy...