Wpadka "Pytania na śniadanie". Makijaż na "dziewczynę surfera" wyśmiany przez internautów

Makijaż w "stylu dziewczyny surfera" w "Pytaniu na śniadanie'
Makijaż w "stylu dziewczyny surfera" w "Pytaniu na śniadanie' Fot. screenshot/ Pytanie na śniadanie
Najpierw był upiorny, przerysowany sylwestrowy makijaż, który bardziej pasowałby na halloween, niż na sylwestrowe szaleństwo. Teraz w "Pytaniu na śniadanie" zaprezentowano make-up w stylu "dziewczyny surfera". Jednak zamiast delikatnego, rozświetlonego make-upu makijażysta Jacek Włodarski zaserwował modelce mocny, ciężki i zbyt teatralny makijaż.

Wydawać by się mogło, że wpadka z sylwestrowym, mocno przerysowanym makijażem w "Pytaniu na śniadanie" czegoś nauczy twórców programu i bardziej będą dbać o jakość makijażu prezentowanego na wizji. Jednak po niedawnym tutorialu urodowym, który został zaprezentowany w śniadaniowym programie, wcale tak nie jest.

Zbyt mocny i przerysowany make-up
Tym razem na antenie przedstawiony został make-up w stylu "beach girl-makijaż w stylu surfera". " Złoto, koral i lazur. Świeży, dziewczęcy look w kolorach słonecznego lata. Nie tylko dla kalifornijskich blondynek. Idealny na wakacyjne party, imprezę w nadmorskim kurorcie. Wielbicielki wodnych skuterów, kite’a i zabójczo przystojnych surferów nie lubią tracić dużo czasu przed lustrem. Szkoda dnia! Mamy dla nich propozycję – prosty w wykonaniu wakacyjny look. Efekt ma być taki, jakbyśmy cały dzień spędziły na plaży na zmianę kąpiąc się i opalając" – czytamy na stronie programu.
Czytając opis wyobrażamy sobie delikatny, rozświetlony make-up, który będzie leciutki i bardzo naturalny. Tymczasem dostajemy ciężki, teatralny i po prostu obciachowy makijaż, kojarzący się z mało gustownymi latami 80. Pomalowane na niebiesko powieki, bardzo mocno wytuszowane rzęsy i usta w kolorze różu to mieszanka wybuchowa.

Mniej znaczy więcej
Makijaż jest kompletnie nieadekwatny do opisu na stronie. Zresztą wysokie temperatury nie sprzyjają ciężkiemu makijażowi i nie bez powodu wizażystki polecają kobietom wybierać lekkie kosmetyki, takie jak krem BB, rozświetlacz, czy naturalny błyszczyk.


Tymczasem makijażysta Jacek Włodarski miał zupełnie inną wizję wakacyjnego make-upu, co nie spotkało się pozytywnym odbiorem fanek. "PnŚ, znowu to robicie. Najpierw makijaż sylwestrowy, a teraz to? Jakoś nie widzę, żeby dziewczyny chodziły z takim makijażem po ulicy". "Co za koszmar. Jakby tak dziewczyna surfera na plażę wyskoczyła, to chyba wszyscy surferzy by uciekli"- napisała inna.

Malując modelkę na antenie, wizażysta był pewny siebie, bo odpowiadając na pytanie prowadzącej -Marzeny Rogalskiej, czy aby nie za dużo tego wszystkiego - odpowiedział: "jeżeli mamy dobry bronzer, to nie". Podkreślał też, że dziewczyna surfera nie ma czasu na długie siedzenie przed lustrem, w związku z tym makijaż powinna wykonać palcami. "Cały makijaż jest wykonany palcami, troszeczkę pomożemy sobie tylko pędzlami przy rozświetlaczach i bronzerach" – mówił na wizji.
Jacek Włodarski to makijażysta z 10-letnim doświadczeniem, który od 6 lat jest na stanowisku National Make Up Artist LANCÔME" w Polsce. Prowadzi szkolenia, pracuje przy sesjach zdjęciowych i pokazach mody. Bierze udział w eventach wizerunkowych marki Lancome. Współpracuje też z gwiazdami, m.in.z Kasią Zielińską, Adą Fijał i Julią Wieniawą. Makijażu prezentowanego w "Pytanie na śniadanie" próżno jednak szukać na jego kanałach w mediach społecznościowych.
Trwa ładowanie komentarzy...