Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki? 5 powodów, dla których warto dać partnerowi drugą szansę

Czasami warto schować dumę do kieszeni i zawalczyć o prawdziwą miłość
Czasami warto schować dumę do kieszeni i zawalczyć o prawdziwą miłość Fot. Instagram/ mamijeanno
Rozstanie to dla każdego z nas trudna sytuacja. To czas, w którym targają nami najróżniejsze emocje - od smutku, przez złość aż po rozżalenie i tęsknotę. W myślach wielu z nas w pewnym momencie pojawia się pomysł, żeby spróbować jeszcze raz. Czy to zawsze dobry pomysł?

"Nie wchodź dwa razy do tej samej rzeki"
Chyba każdy, kto rozważał powrót do byłego partnera, choć raz usłyszał te słowa od bliskich. O ile jest w nich trochę prawdy, bo rzeczywiście - jeżeli ktoś raz zawiódł, może zrobić to ponownie, to jednak czasem nie warto kierować się tylko nimi.

– W kwestii powrotu do byłego partnera nie ma jednej złotej rady, właściwej dla wszystkich – mówi Wojciech Kulesza, psycholog Uniwersytetu SPWS. – Jeżeli ludzie naprawdę chcą się ze sobą zejść, powinni rozważyć spotkanie z psychologiem, terapię indywidualną lub dla par, na której spróbują przepracować kwestie, które ich poróżniły – dodaje.

W pewnych sytuacjach lepiej schować dumę do kieszeni i spróbować jeszcze raz.

1. Nie możecie przestać o sobie myśleć

Każdemu zdarza się popełnić błąd, zwłaszcza w młodym wieku. O ile są rzeczy, które dla niektórych są niewybaczalne, to czasem warto przymknąć oko na niewielkie potknięcia. Pamiętajmy, że wszyscy jesteśmy ludźmi, a mały błąd, który za kilka lat może przestać mieć jakiekolwiek znaczenie, nie powinien przekreślać wspólnej przyszłości.

2. Problem, który was poróżnił da się naprawić

Jeżeli oboje uważacie, że problem, który w pewnym momencie był kroplą, która przelała czarę goryczy i doprowadziła do rozstania, da się rozwiązać - dlaczego nie spróbować ? Gdy każda ze stron jest w stanie przyznać się do błędu i postarać się wypracować kompromisy, powrót wcale nie musi być złym pomysłem. Wręcz przeciwnie.


Być może czas, który spędziliście osobno pozwolił wam zrozumieć, gdzie popełniliście błędy i dostrzec, że wystarczy odrobina dobrej woli, aby naprawić relacje. Jeśli myślicie o powrocie na poważnie, warto spróbować terapii z psychologiem lub spotkań z mediatorem - ich doświadczenie i spojrzenie na problem z perspektywy będą bardzo pomocne.

3. Rozstaliście się pod wpływem emocji

Często w związkach zdarzają się sytuacje czy kłótnie, w których ktoś powie o kilka słów za dużo, ale jest zbyt dumny, aby pierwszy wyciągnąć rękę. Wiele rozstań ma swoje źródło w błahych sprzeczkach, które w rzeczywistości nie mają znaczenia, ale aż kipią od emocji i kończą się rzuceniem w złości: "To koniec". Słów, które potem trudno odkręcić.

Pod wpływem emocji nie tylko mówimy, ale często robimy zbyt dużo. Aby wzbudzić w byłym partnerze zazdrość, rzucamy się w wir randkowania i często, aby uniknąć poczucia pustki, wpadamy w nowy związek. Jeżeli w takiej sytuacji nie będziemy ostrożni, możemy wpaść w spiralę tych samych błędów,

4. Do rozstania doprowadził ktoś trzeci

Ktokolwiek. Mogła to być jego mama, brat albo jej siostra czy najlepsza przyjaciółka. W towarzystwie zazwyczaj trafi się ktoś "życzliwy" komu nie podoba się to, że jesteśmy zbyt szczęśliwi. Będzie nastawiał nas przeciwko partnerowi tak długo aż w końcu zaczniemy wierzyć, że ma rację.

Bliscy są po to, żeby nam pomagać i w pewnych, ich zdaniem istotnych, kwestiach wyrażać swoje niezadowolenie. Warto jednak nauczyć się odróżniać szczerą troskę od działania powodowanego egoistyczną zazdrością, która - jeśli nie będziemy czujni - doprowadzi do rozstania z ukochanym, do którego w innej sytuacji by nie doszło. Słuchajmy rad, ale nie kierujmy się nimi bezmyślnie.

5. Jeśli tego nie zrobisz, będziesz żałować

Po prostu. Jak to się mówi - lepiej żałować, że coś zrobiliśmy niż, że nie spróbowaliśmy. Całkiem niedawno moja znajoma rozstała się ze swoim narzeczonym. Mimo że od dawna się między nimi nie układało i zerwanie nie było zaskoczeniem, po kilku miesiącach przerwy postanowili spróbować jeszcze raz.

Po niespełna pół roku rozstali się definitywnie, motywowani podobnymi powodami co za pierwszym razem. Nie udało się, ale teraz przynajmniej mają pewność i mogą pójść dalej. Jeżeli by nie spróbowali, być może do dziś zamartwialiby się i zastanawiali, co by było gdyby...
– Rozstanie jest sprawą indywidualną. Warto pamiętać, aby przed ewentualnym powrotem lub rozpoczęciem nowego związku zrobić rachunek sumienia, który pozwoli nam uniknąć podobnych błędów – tłumaczy Wojciech Kulesza. – Warto mieć wtedy przy sobie osobę trzecią, kogoś z zewnątrz, kto pomoże spojrzeć na problem z perspektywy – dodaje.

Psycholog podkreśla, że o ile wiele spraw rzeczywiście da się przepracować ze specjalistą, to problemem są uzależnienia. Jeśli partner nie radzi sobie z alkoholem lub przemocą, będącą jednym z najsilniejszych destruktorów związku i nie chce sobie pomóc, dawanie mu drugiej szansy może okazać się poważną pomyłką.
Trwa ładowanie komentarzy...