O tej aktorce na pewno będzie głośno! 27-letnia Maria Dębska zagra "polską Marylin Monroe"

Maria Dębska zagra Kalinę Jędrusik w filmie "Jesienna dziewczyna"
Maria Dębska zagra Kalinę Jędrusik w filmie "Jesienna dziewczyna" Fot. Facebook/ Maria Dębska/ fot. Ania Bors
Do tej pory Maria Dębska grała małe, drugoplanowe role w polskich produkcjach. Teraz to się zmieni. Aktorka zagra główną rolę w filmie "Jesienna dziewczyna", opowiadającym o życiu Kaliny Jędrusik. To jeszcze nie wszystko. 27-letnią aktorką zobaczymy też w obrazie wyreżyserowanym przez jej mamą Kingę Dębską– "Zabawa, zabawa".

Życie Kaliny Jędrusik przeniesione zostanie niebawem na ekran. Za film o polskiej Marilyn Monroe odpowiedzialna jest Katarzyna Klimkiewicz. Kultową aktorkę i piosenkarkę zagra 27-letnia Maria Dębska.
Łukasz Maciejewski, krytyk filmowy i teatralny uważa, że obsadzenie 27-letniej aktorki w roli Jędrusik jest strzałem w dziesiątkę. "Znam ją na tyle dobrze, żeby wiedzieć, że ma w sobie dokładnie to, co przesądziło o sukcesie, ale i o tajemnicy Jędrusik. Ten wamp miał jeszcze serce. I w tym sercu biła muzyka" – napisał krytyk.

"A dla mnie - Marysia wie o tym dobrze - pozostanie jednak przede wszystkim byłą studentką. To odrębny rodzaj odpowiedzialności. Porywająca Maria Stuart z przedstawienia dyplomowego płacząca ze wzruszenia na spotkaniu z Krystyną Jandą. Tak ją zapamiętałem" – dodał.

Łączy film, teatr i serial ze sobą
Choć Dębska ma na swoim koncie udział w popularnych serialach, nie stroni od teatru i filmu. Mogliśmy ją zobaczyć w drugoplanowych rolach w filmach takich jak m.in. "Demon, "Cicha noc" czy "Moje córki krowy". W lutym dołączyła co prawda do zespołu warszawskiego Teatru Polskiego, jednak nie zamyka się na jedną gałąź sztuki.
– Od dwóch lat, czyli od momentu, gdy skończyłam szkołę, udaje mi się łączyć te wszystkie elementy, czyli film, serial i teatr. Bardzo mi to odpowiada i cieszę się, że tak właśnie jest. Od lutego jestem na etacie w Teatrze Polskim – wyjaśnia aktorka w rozmowie naTemat.


– Cieszę się, że będę mogła grać w teatrze. Kończąc szkołę, myślałam tylko o teatrze. Chciałabym, żeby z jednej strony był taką podstawą, natomiast z drugiej bardzo mocno myślę o filmie. Moje marzenia związane są z filmem. Jeżeli to wszystko uda mi się połączyć, to będzie super.

Znów pracuje z mamą
Mamą 27-letniej aktorki jest Kinga Dębska, odpowiedzialna za takie filmy jak m.in. "Hel", "Moje córki krowy" i "Zabawa, zabawa". Maria pracowała z nią przy nagradzanym obrazie "Moje córki krowy". Obie ponownie spotkały się razem na planie najnowszego dzieła Dębskiej. "Zabawa zabawa" to opowieść o kobietach alkoholiczkach, które są niezależne i świetnie wykształcone. Dębska zagrała w najnowszym filmie mamy razem z m.in. Agatą Kuleszą i Dorotą Kolak.

Pracując z mamą na planie filmowym wcale nie miała lżej od pozostałych aktorów. – Czuję, że tak naprawdę dopiero teraz pracowałyśmy razem przy filmie i poznałyśmy się w pracy. Mama jest konkretna i tak skupiona na zadaniu, że na rodzinne sytuacje i rozgrywki nie ma za bardzo czasu. Tak było w "Moich córkach krowach", ale też w ostatnim projekcie. Mama jest wymagająca i wie, co chce powiedzieć. Dla mnie to była trudna praca, ale tez bardzo dużo się nauczyłam przy tym projekcie – opowiada 27-latka.

"Chodzę na castingi, staram się o role"
W środowisku show-biznesu osoby, które mają znanych rodziców - aktorów czy reżyserów - bardzo często słyszą, że jest im łatwiej i że dostały rolę ze względu na nazwisko. Z takimi pomówieniami spotkała się też Maria.
– Wielokrotnie słyszałam, że jest mi łatwiej, ale tak naprawdę to wiem, jak jest. Nigdy nie dostałam roli przez mamę. Dobrze wiem, jak ona pracuje. Mama nie zatrudniłaby do roli kogoś tylko dlatego, że ma znane nazwisko. Nie zaangażowałaby mnie do roli, gdyby nie wierzyła w moje aktorskie umiejętności – tłumaczy.

Choć Maria od dziecka ma kontakt ze środowiskiem aktorskim, przez to, że jej mama jest reżyserką, wcale nie jest jej łatwiej. – Chodzę na castingi jak każdy aktor. Staram się na nich o role, ale czasem czuję też, ze wymagania są większe. Nigdy nikt mi niczego nie ułatwił – ucina.
Trwa ładowanie komentarzy...