Nie da się jej słuchać i oglądać, a i tak jest hitem. Ma kryminalną przeszłość, dostała autorski program

Przeszłość Dagmary Kaźmierskiej na pewno nie jest chwalebna, ale mimo niej udało jej się zdobyć ogromną rzeszę fanów
Przeszłość Dagmary Kaźmierskiej na pewno nie jest chwalebna, ale mimo niej udało jej się zdobyć ogromną rzeszę fanów Fot. Screenshot YouTube
Dagmara Kaźmierska to postać, która w show biznesie pojawiła się stosunkowo niedawno i od samego początku wzbudza niemałe kontrowersje. Choć jej przeszłość nie jest powodem do dumy, dziś jest gwiazdą telewizji, którą kochają widzowie. Niedługo zobaczymy ją w nowym programie "Made in Maroko".

Nieciekawa przeszłość
Przeszłość Dagmary Kaźmierskiej rzeczywiście nie należy do takich, z których należałoby być szczególnie dumnym. Raczej wręcz przeciwnie. Jej nazwisko łączy się z tematami więzienia, sutenerstwa i działalności w zorganizowanej grupie przestępczej.

Wydaje się jednak, że kobieta postanowiła zmienić swoje życie i odciąć się od przeszłości. Od 2016 roku występuje w popularnym formacie stacji TTV "Królowe życia", w którym pokazuje widzom swoje życie.

Trzeba przyznać, że Dagmara zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych bohaterów. Bezpośrednia, zabawna, nieprzebierająca w słowach, od razu zdobyła ogromną sympatię widzów, którzy z chęcią oglądali jej poczynania i przygody na ekranie, a ona - wraz z synem Conanem, z sezonu na sezon, pojawiała się w odcinkach coraz częściej.

Tyle fani. Krytycy powiedzą, że nie da się wytrzymać 10 minut słuchając jej w telewizji. Że nie wygląda, ani nie brzmi na inteligentną i powiela wszystkie stereotypy.
Na podój Maroka
Po zdobyciu popularności w "Królowych życia" przyszedł czas na program, w którym Kaźmierska będzie grała pierwsze skrzypce od początku do końca. Media obiegła wieść, że już 15 sierpnia, na ekranach telewizorów, zobaczymy premierowy odcinek nowego show z udziałem celebrytki.


W "Made in Maroko" pojawi się wraz ze swoim przyjacielem Jackiem, którego widzowie również mogą kojarzyć z "Królowych...". Wcześniej wybierali się już na wspólne wycieczki, również zagraniczne, tworząc ciekawy duet oparty przede wszystkim na dziwnych nieporozumieniach, kłótniach i przepychankach słownych.
Do Maroka przyjaciele nie jadą na wakacje, ale na poszukiwanie okazji biznesowych. Dagmara i Jacek, śledzeni przez kamerę, odwiedzą wiele niespodziewanych miejsc i przeżyją zaskakujące przygody, które - uzupełnione perlistym śmiechem kobiety - mogą spodobać się widzom, lubiącym tego typu formaty.

To może być hit jesiennej ramówki
Same komentarze pod postem zapowiadającym nowy show świadczą o tym, że Dagmara ma rzeszę wiernych fanów. "Już uwielbiam ten program", "Z tobą ten program na pewno nie będzie nudny", "Nie mogę się doczekać", "Pani Dagmara to petarda pod każdym względem" - to tylko kilka z masy podobnych komentarzy obserwatorów celebrytki.
Jak widać, Kaźmierskiej udało się odciąć od nieciekawego wizerunku, z którym dawniej była wiązana. Raz na jakiś czas media przypomną o jej niechlubnych wybrykach, jednak wydaje się, że ludzie polubili ją na tyle, że – o dziwo – dawne zatargi z prawem zdają się im wcale nie przeszkadzać i przymykają na nie oko.

Pierwszy odcinek "Made in Maroko" będziemy mogli obejrzeć już 15 sierpnia, a cały sezon wystartuje na antenie TTV już jesienią. Zważywszy na ogromną popularność reality show "Królowe życia" i uwielbienie, jakim cieszy się Dagmara Kaźmierska, nowy program może okazać się strzałem w dziesiątkę i na jednym sezonie pewnie się nie skończy.

Tylko czy jest się z czego cieszyć?
Trwa ładowanie komentarzy...