Jeremy Irons zgadza się z krytykami. Jemu też nie podobał się „Batman v Superman”

"Batman v Superman" był zbyt chaotyczny i przeładowany – uważa filmowy Alfred, Jeremy Irons.
"Batman v Superman" był zbyt chaotyczny i przeładowany – uważa filmowy Alfred, Jeremy Irons. Fot. materiały promocyjne
Film z Benem Affleckiem i Henrym Cavillem w rolach głównych rozczarował wielu widzów. Krytycy też się zawiedli, dlatego zmiażdżyli promowane dzieło. Odtwórca roli Alfreda Pennywortha, wiernego lokaja Batmana, przyznał im rację.


Jeremy Irons w rozmowie z „Daily Mail’s Event” nazwał obraz Snydera „przeładowanym”, na poziomie fabularnym zaś zbyt chaotycznym. Miał nawet podobne zdanie, co jeden z krytyków. Ten uznał „Świt Sprawiedliwości” za „najbardziej bezładną superprodukcją ostatnich lat”. Irons przekonywał jednak, że Snyder wyciągnął wnioski z popełnionych błędów. „To będzie znacznie prostszy film” – mówił o "Lidze Sprawiedliwości".

W inny sposób o komercyjnym hicie wypowiadała się Barbara Kaczmarczyk. Jak pisała w naTemat, "Batman v Superman" jest filmem trzymającym w napięciu i wzruszającym. Na całym świecie zarobił ponad 870 mln dolarów. Kolejna odsłona wejdzie do kin jesienią 2017 roku. W obsadzie poza Affleckiem, Ironsem i Cavillem znalazły się Amy Adams oraz Gal Gadot. Na planie stawią się też Jason Momoa (Aquaman), Amber Heard (Mera), Ezra Miller (Flesh) czy J.K. Simmons (kapitan Gordon).

źródło: dailymail.co.uk
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...