Na wakacje... jedź do Warszawy. Nieoczywisty poradnik, jak spędzić urlop w stolicy

Warszawska Starówka w wakacje jest przeludniona, choć stolica ma o wiele więcej do zaoferowania.
Warszawska Starówka w wakacje jest przeludniona, choć stolica ma o wiele więcej do zaoferowania. Fot. magdalenapaluchowska / 123RF
Wakacje w wielkim mieście nie muszą ograniczać się tylko do zabytków. W Warszawie wystarczy poświęcić jeden dzień na zwiedzanie Starego Miasta, Muzeum Narodowego i Łazienek Królewskich. W pozostałe warto wybrać alternatywne rozrywki, z których chętnie korzystają mieszkańcy.


Park Skaryszewski

Doskonała alternatywa dla pięknych, ale oklepanych Łazienek Królewskich. Zabytkowy Park Skaryszewski jest oazą w środku miasta. Piękne i stare drzewa, stawy, źródełka, duży zbiornik wodny i rzeźby. Do Skaryszaka warto wybrać się w słoneczne przedpołudnie i poświęcić mu chociaż godzinę.


Prawie 60 hektarów kipiącej zieleni znajdziemy na Pradze Południe, na przeciwko Stadionu Narodowego, między ulicami Zieleniecką, aleją Waszyngtona i Międzynarodową. W parku można podziwiać skalniaki, wodospady, tajne przejścia, intymne zakątki. Całość wygląda jak park narodowy w środku miasta, gdzie nie dochodzą hałasy ulicy. Park Skaryszewski w 2009 roku został uznany za trzeci najpiękniejszy park w Europie.

Koncerty na Placu Defilad

W zeszłym roku coniedzielne koncerty wybitnego pianisty Marcina Maseckiego były weekendowym punktem obowiązkowym. Leżaki ustawione na Placu Defilad, bufet śniadaniowy z Baru Studio i tłum zrelaksowanych warszawiaków, którzy popijając lemoniadę rabarbarową po prostu w pełni oddawali się muzyce klasycznej. Na szczęście koncerty pod Pałacem Kultury wróciły.

W tym roku do dyspozycji słuchaczy są "Transkrypcje". W każdą niedzielę o 13, do 28 sierpnia, orkiestra symfoniczna pod kuratelą Marcina Maseckiego i Tomasza Pokrzywińskiego będzie aranżowała muzykę Ludwika von Beethovena. Relaks i artystyczne uniesienia gwarantowane. Wstęp wolny, warto jednak przyjść wcześniej, aby zająć najlepsze miejsca siedzące.

Klubokawiarnie i restauracje idealne na lato

Lato to złoty czas warszawskich restauracji i klubokawiarni. Nie polecamy miejsc oczywistych, takich jak bary nad Wisłą, które mimo że są świetne - często, szczególnie wieczorami, są przeludnione. W centrum miasta znajdziemy lokale, które oprócz tego, że oferują pyszne jedzenie - kuszą pięknym wystrojem i przytulnymi ogródkami.


Każdy turysta chodząc po mieście może znaleźć swój ulubiony lokal, jednak polecamy odejść od ścisłego centrum i porzucić Stare Miasto i Nowy Świat. Jednym z najpopularniejszych i najprzyjemniejszych miejsc jest Na Lato (Rozbrat 44 a). W letnie popołudnia można zjeść tam doskonały lunch - zwykle za 19 złotych, a wieczorem napić się wina na leżakach ustawionych w ogrodzie, wśród drzew.

Doskonałą i tanią pizzę z kamiennego pieca zjemy w WarandSawa (ulica Dobra 14/16) . Właścicielka jest pasjonatką tego dania i często osobiście kontroluje jakość wydawanej gościom potrawy. Restauracja jest mała i przytulna - niczym wiejska chata. W upalne dni można odpocząć na tarasie i mieć poczucie, że miasto jest bardzo daleko.

Kolejnym wyjątkowym miejscem jest Pokój na Lato ( ulica Grzybowska 79). To letni pawilon, w którym znajduje się pensjonat dla roślin (można w nim zostawić ukochane rośliny na czas urlopu), przestrzeń restauracyjna i scena. Zielono jest również w modnej Miłości na Kredytowej 9 - gdzie na patio można posłuchać muzyki, zjeść coś pysznego i napić się drinka.

Niedawno powstało miejsce, które ma szansę stać się przestrzenią kultową - Nocny Market, gdzie na peronach niedziałającego Dworca Głównego przy ulicy Towarowej 3 można miło spędzić czas - słuchając muzyki, jedząc, pijąc i kupując modne gadżety. Wkrótce na Mokotowie na dobre zacznie działać Gastro Garden (Bełska 1/3) - jadłodajnia w szklarni.

Najlepsze kina letnie

Do 7 września niemal codziennie wieczorem odbywają się pokazy filmów w ramach projektu Filmowa Stolica Lata. Każdy może znaleźć film, który odpowiada jego gustowi i wybrać najwygodniejsze miejsce emisji. Pole Mokotowskie, Park Bródnowski, Biblioteka UW, wspomniany już Park Skaryszewski, Centrum Nauki Kopernik, Kopa Cwila na Ursynowie, Słodowiec czy Kępa Potocka - to tylko część kinowych lokalizacji. W letniej aurze, za darmo, na kocach albo na leżakach.

Aktywna rozrywka

Dom strachów, park trampolin, a może tor przeszkód? W stolicy z roku na rok pojawia się coraz więcej miejsc, w których spragnieni rozrywki turyści i mieszkańcy mogą się wyszaleć. To propozycja dla osób, które nie lubią siedzieć w domu lub w hotelu - nawet jeśli za oknem szaleje deszcz.

W piwnicy staromiejskiej kamienicy mieści się Horror House (ul. Wąski Dunaj 12/18). Niedawno otworzono również piwnicę strachu na Nowym Świecie 52. To miejsce, w którym z pewnością nie da się nudzić, a emocje sięgają zenitu. Każdy, kto przejdzie piwnicę rodem z horroru, może być z siebie dumny, a późniejsza radość wywołana adrenaliną i strachem nie daje spokojnie usiedzieć w miejscu. Cena tej rozrywki nie jest wysoka, jeśli pod uwagę weźmiemy jakość "usługi" (25 złotych za osobę, 20 złotych od osoby w grupie).

Wał Miedzeszyński zyskał ostatnio sławę miejsca, w którym można się wyszaleć. Hangar 646 to przestrzeń z trampolinami, basenami z gąbkami, trampolinowym boiskiem do gry w koszykówkę. Miejsce szybko zyskało dużą popularność - jest chętnie odwiedzane przez zmęczonych szarą codziennością warszawiaków. Godzina kosztuje około 30 złotych, ale naprawdę warto. Dla tych, którzy nie potrzebują tak dużej dawki adrenaliny, na ulicy Marymonckiej 34 znajduje się darmowy, plenerowy park trampolin.

Czołgać się, skakać, spadać, huśtać i ścigać można na torze przeszkód dla dorosłych (Stefa Gigant Wipeout - Kolejowa 47). Każdy powyżej 8. roku życia może tam sprawdzić się w 25 kombinacjach dmuchanych przeszkód. Za cały dzień miękkich zmagań należy zapłacić 60 złotych. To pierwsza taka atrakcja.

Pomóż nam napisać przewodnik po alternatywnych atrakcjach Krakowa!

Napisz do autorki: barbara.kaczmarczyk@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...