Jeansy należy prać raz na rok? To dotyczy tylko surowego denimu. Spodnie kupowane w sieciówkach nie są tego warte

Jeansy są ubraniem uniwersalnym, ale dobrze, żeby były dobrej jakości.
Jeansy są ubraniem uniwersalnym, ale dobrze, żeby były dobrej jakości. Fot. jarmoluk/Pixabay.com
Pierzesz jeansy? Zdaniem szefa Levis'a popełniasz błąd – ta informacja zainteresowała wielu z was. W komentarzach pod artykułem pojawiły się głosy, że propozycja dyrektora generalnego marki Levi’s Chipa Bergha jest raczej osobliwa. Bo kto chciałby poświęcać swój komfort i zdrowie dla spodni. Z drugiej strony znaleźli się też zapewne tacy, których informacja o tym, że mogą prać jeansy raz na rok ucieszyła. Co za komfort! Jednak trzeba uważać - jeans nie jest równy jeansowi.


Pranie? Zbrodnia!
Chip Bergh pierze swoje jeansy raz do roku. Twierdzi nawet, że częste pranie tego rodzaju spodni powinno być zabronione. Szkodzą im gorąca woda i detergenty - materiał staje się mniej odporny i bardziej podatny na niechciane przetarcia. W zamian plamy można przecierać wilgotną szmatką, a pierwsze pranie można ewentualnie zrobić dopiero po pół roku, choć najlepiej wyprać je ręcznie w letniej wodzie.

No dobrze, ale brudne spodnie po kilku miesiącach zaczynają zapewne nieprzyjemnie pachnieć. Żeby temu zapobiec można włożyć je na noc do zamrażarki, dzięki czemu zginą wszystkie bakterie. A potem przez kolejną dobę można je wietrzyć na balkonie. Szef giganta jeansowego nie dodał jednak, że ta rada tyczy się tylko spodni wykonanych z materiały najwyższej jakości. A najlepiej sprawdza się w tych określanych jako Raw Denim.


Spodnie z namiotu
Zacznijmy od początku. Jeansy jako spodnie narodziły się w drugiej połowie XIX wieku. Wtedy to do USA przyjechał Niemiec Oskar Levi Strauss. Sprzedawał namioty dla poszukiwaczy złota, a kiedy okazało się, że interes nie przynosi zbyt dużego zysku postanowił, że zacznie szyć spodnie z materiału, którego używał do produkcji namiotów.


Tanie i mocne spodnie szybko zyskały szacunek górników. Na początku brązowe, potem niebieskie, za sprawą barwnika indygo, którym „ozdabiał” je Levi. Po tym sukcesie Jacob Davis, który był klientem Straussa, wymyślił miedziane nity, które miały wzmocnić najbardziej narażone na rozdarcie miejsca w jeansach i zaproponował Niemcowi współpracę. Tak w 1873 roku powstała firma Levi Strauss & Co.


Jeansy, o których mówiło się, że są odporne na ogień i przecięcia, wykonane są z denimu. Ten materiał znany był już w XV wieku. Był mieszaniną wełny i jedwabiu, ale w XVIII wieku szlachetną nitkę zamieniono na bawełnę. Denimowe spodnie były ulubionym strojem żeglarzy, można je było prać w morzu. Kiedy w 1890 roku wygasła ochrona patentowa denimowych spodni, masowo weszły na rynek.

Pojawiły się firmy takie jak Lee, Wrangler, Mustang. Na szeroką, komercyjną skalę Europa zaczęła je kupować po tym, jak po drugiej wojnie światowej rozpowszechnili je amerykańscy żołnierze. Od tamtego czasu ich popularność ciągle rosła. Noszone przez kobiety siały zgorszenie, były zakazywane i polecane równocześnie. Stały się symbolem buntu i praktyczności zarazem.

Dobre jak z Pewexu
Nasi rodzice musieli błagać swoich rodziców o parę jeansów, które można było kupić w Pewexie - Riflesy, Wranglery, Lee, Levi’sy - kto je miał, ten był gość. Pewnie nie raz słyszeliście historie o tym, jak to jedną parę nosiło się codziennie przez kilka lat, a dziury po prostu się łatało. Dziś te historie wydają się być mało prawdopodobne. Przecież jeansy dostępne w sklepach nie są tak wytrzymałe.

Jak to się dzieje? Czy można kupić jeansy wytrzymałe, jak przed laty? Można, ale trzeba robić to świadomie i niestety - nie można oszczędzać. Chyba że zdecydujemy się na poszukiwanie spodni z grubego i solidnego jeansu w second handach - a każda krawcowa zgodzi się przerobić je na wymarzony fason.

Denim jest rodzajem drelichu, czyli tkaniny o splocie skośnym. Po latach wełniano - jedwabnych i wełniano - bawełnianych dla cięcia kosztów tka się go tylko z grubych i mocnych nici bawełnianych. Nici najpierw barwi się indygo - kiedyś naturalnym teraz syntetycznymi barwnikami na jego bazie. Współcześnie królują mieszanki, które są jeszcze tańsze, ale mniej wytrzymałe - na przykład z elastanem, poliestrem, wiskozą czy z dodatkiem elastycznego spandexu - aby były obcisłe i bardziej wygodne.
Nie - pranie nie dla każdego
Prawdą jest, że każde pranie jeansów pogarsza ich stan. Jednak inaczej zniszczą się Raw Denimy, a inaczej spodnie z domieszkami, które można kupić w znanej sieciówce za 79,90. Te pierwsze stracą na sztywności, bo zostanie z nich wypłukany krochmal, a ich kolor z każdym kontaktem z wodą będzie coraz bardziej jasny.

Tanie jeansy ze strechem z czasem stracą na elastyczności, zmechacą się i prawdopodobnie już po kilku miesiącach przetrą się w kroczu. Kupując je nie warto brać sobie do serca rady Chipa Bergha. One i tak uszyte są tak, aby przetrwały najwyżej kilka miesięcy. A nie ma chyba nic gorszego, niż cienkie, złej jakości i brudne spodnie. Te należy prać tak często, jak często zachodzi potrzeba. Poza tym, próbując wytrzeć plamę ściereczką niemal pewne jest to, że w miejscu tłustej plamy zobaczymy miejsce pozbawione barwnika.

Raw Denimy to wyższa szkoła jazdy. Te są najlepsze, kiedy pierwszy kontakt z detegentem będą miały po roku. Wcześniej, jeśli nie układają się tak, jakbyśmy sobie tego życzyli, albo zbyt mocno barwią nam skórę i ubrania, można rozłożyć je na płasko w wannie, zalać letnią wodą, położyć na nie ciężkie przedmioty, które uniemożliwią im „pływanie”. Po godzinie takie spodnie należy powiesić pionowo i czekać aż wyschną. Należy również mieć na uwadze to, że denim kurczy się po praniu do 30 proc. - podczas gdy powszechnie dostępne jeansy po praniu mogą się nawet rozszerzyć.

Jeansy spersonalizowane
Raw Denim odnosi się do „wyprania” materiału. Chodzi o to, że firmy produkujące nie „upiększają” ich wytarciami, nie przecierają, nie piorą przed sprzedażą. To daje szansę na spersonalizowanie jeansów. Można cierpliwie czekać, aż spodnie dojrzeją razem z nami, albo pielęgnować je - żeby nie utraciły koloru. Na początku są sztywne i jeśli chcemy tę sztywność utrzymać - faktycznie lepiej prać je jak najrzadziej. Po latach pojawią się przetarcia, które będą pasowały do naszej sylwetki, stylu życia. Częste pranie spowoduje, że będą mniej widoczne, mdłe, ich kolor będzie bardziej równomierny - czyli nudny.

– Surowy jeans, bo o nim tu mowa, powstaje z bawełnianego włókna, które jest odpowiednio barwione i tka się z niego materiał. Z materiału zwiniętego w belki wycina się się poszczególne elementy spodni, następnie są one haftowane, nitowane i zszywane w procesie produkcji. Po tym wszystkim spodnie są składane i szykowane do wysyłki do sklepów. Jak wcześniej wspomniałem, pomijany jest etap mechanicznego nadawania spodniom przetarć. Jeansy w tym przypadku są sztywne i w ciemnym, połyskującym kolorze – wyjaśnia Gracjan Anioł z magazynu streetwearowego "The Illest".

Współcześnie niełatwo trafić na jeansy, które można nosić latami. Te grube, mięsiste materiały coraz mniej się opłacają, a ludzie przywiązują coraz mniejszą wagę do jakości ubrań - bardziej liczy się ilość a nie jakość.

– W Polsce nie mamy ani sklepu ani sieci, która oferuje najwyższej jakości denim. Zwykłe sieciówki mogą oferować surowy denim, ale jakość nie porywa. Najbliżej jest Berlin. W Polsce są na przykład takie firmy jak Phenotype oraz Intruz, które swego czasu taki denim wypuściły, ale jest to raczej zwykłe wydanie, do japońskiego jeszcze sporo brakuje – wyjaśnia Gracjan Anioł.

Spodnie szyte są po kosztach. Aż 50 proc. produkowanych jest w Azji - w Chinach, Turcji, Pakistanie czy w Bagladeszu. W sieci dostępne są filmy dokumentalne, które pokazują warunki panujące w tego typu fabrykach. Warto więc odłożyć trochę pieniędzy i kupić spodnie drogie i na lata. Nie dość, że staną się naszą ulubioną częścią garderoby, to nie przyłożymy ręki do cudzej krzywdy.

Napisz do autorki: barbara.kaczmarczyk@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
NATEMAT EXTRA 0 0“To jakby odbity człowiek”. Tutaj zachowały się ślady krwi powstańców
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Rządy PiS nazywała reżimem. Ta Czeszka może napsuć krwi Kaczyńskiemu bardziej niż Timmermans
0 0Ziemiec winę za stan mediów przerzuca na widzów. "Nie chcą wyważonego stylu"