Nowa Hermiona Granger: Wiedziałam, że pojawią się różne komentarze, jestem czarną kobietą

Odtwórczyni roli Hermiony Granger to ciepła osoba o wielkim sercu.
Odtwórczyni roli Hermiony Granger to ciepła osoba o wielkim sercu. Fot. mat. promocyjne "Harry Potter and The Cursed Child"
Od chwili, gdy ogłoszono, że Noma Dumezweni zagra dorosłą przyjaciółkę Harry'ego Pottera, świat fanów zadrżał w posadach. "Jaka czarna kobieta nie byłam naiwna" – mówi sama zainteresowana. Niezależnie od krytyki to ona stała się kolejną aktorką, która zagrała słynną Hermionę Granger.


Wybór czarnoskórej aktorki do roli, którą przez lata kojarzono z jasnowłosą Emmą Watson, podobał się garstce osób. Na każdą wzmiankę o Nomie pojawiała się odpowiedź złośliwców. Że za stara, że nie pasuje, kiedy tak naprawdę mieli na myśli jej rasę. Dumezweni udowadnia jednak, że hejterzy biją pianę o nic, udzielając wywiadu brytyjskiemu "ELLE".


Gwiazda londyńskiej sceny teatralnej zetknęła się z młodym czarodziejem jako dwudziestoparolatka. "Kiedy tylko zaczęłam [książki], pomyślałam: Wiem, o co chodzi. Wszyscy jesteśmy wyrzutkami. Jakkolwiek jesteś popularny, wciąż się nim czujesz. Nawet gdy wszyscy patrząc na ciebie i myślą: to ktoś wyjątkowy, pod spodem cierpisz, Jo [J.K. Rowling - red.] to wykorzystała" – mówi Noma. – "Ron uważa się za dziwnego i zapomnianego, Harry liczy wyłącznie na siebie, a Hermiona jest cholernie błyskotliwa i nikt tego nie łapie".


Hermiona w ostatniej, zamykającej sagę części wypływa na szerokie wody. Ci, którzy mieli szczęście oglądać sztukę, wiedzą co to znaczy. Noma natomiast pęka z dumy, opowiadając o pierwszej odtwórczyni kultowej postaci. "Emma jest wszystkim tym, czym chcesz, żeby była" – wyjaśnia z uśmiechem dziennikarce "ELLE". Różnica wieku między nimi wynosi dwadzieścia lat. Kiedy się spotkały, nie miała znaczenia. "Weszłam do garderoby, ona wstała i wybuchła łzami, zaraz potem też ryczałam i to było absolutnie cudowne" – opowiada. Podobne wrażenie odniosła Watson i podzieliła się nim z fanami na Facebooku.


Recenzje "Harry'ego Pottera i Przeklętego Dziecka" są podobne - krytycy nie kryją zachwytu scenariuszem i grą aktorską. Zdobywcy biletów płaczą ze wzruszenia po wyjściu z teatru marząc, by zobaczyć sztukę jeszcze raz. Chętnych jest wielu, miejsca na spektakle wykupiono do 10 grudnia 2017 roku. Pocieszeniem dla tych, którzy nie zdążyli złapać wejściówki, jest książka. Do polskich księgarń trafi w październiku tego roku.

źródło: elleuk.com

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
NATEMAT EXTRA 0 0“To jakby odbity człowiek”. Tutaj zachowały się ślady krwi powstańców
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Rządy PiS nazywała reżimem. Ta Czeszka może napsuć krwi Kaczyńskiemu bardziej niż Timmermans
0 0Ziemiec winę za stan mediów przerzuca na widzów. "Nie chcą wyważonego stylu"