Ryan Gosling poleci na Księżyc. Aktor zagra Neila Armstronga

Damien Chazelle i Ryan Gosling spotkali się na planie "La La Land". Wkrótce rozpoczną prace nad filmem o Neilu Armstrongu.
Damien Chazelle i Ryan Gosling spotkali się na planie "La La Land". Wkrótce rozpoczną prace nad filmem o Neilu Armstrongu. Fot. materiały promocyjne "La La Land"
Wkrótce na ekrany polskich kin wejdzie "La La Land" Damiena Chazelle'a. Ryan Gosling gra w nim muzyka jazzowego i ukochanego Emmy Stone. Film zgarnął 7 nominacji do Złotych Globów. Ciekawe, ile zgarnie kolejny, do którego aktor się już przygotowuje. A to nie będzie byle co - Gosling wcieli się bowiem w pierwszego człowieka na Księżycu.


Obraz w reżyserii Chazelle'a będzie nosić tytuł "First Man". To adaptacja biografii Jamesa Hansena "First Man: A Life of Neil A. Armstrong". Scenariuszem zajmuje się Josh Singer, współautor "Spotlight", za którego otrzymał Oscara.

Gosling interesował się rolą legendarnego astronauty od 2015 r. Wtedy rozpoczął rozmowy na temat udziału w filmie, teraz pewne jest, że w nim zagra. Twórcy chcą pokazać Armstronga takim jakim był naprawdę. A był oficerem marynarki, pilotem, inżynierem, aż wreszcie człowiekiem, który podbił kosmos i zapłacił za to wysoką cenę. Zdjęcia do "First Man" rozpoczną się na początku 2017 r.

źródło: esquire.com

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Zaskoczenie po klęsce Szydło. [b]Kaczyński o tym, że Merkel zadzwoniła z przeprosinami[/b]
O TYM SIĘ MÓWI

Zaskoczenie po klęsce Szydło. Kaczyński o tym, że Merkel zadzwoniła z przeprosinami

"Ludzie homoseksualni w przemowach pracowników Pańskiej organizacji są odczłowieczani, dehumanizowani, pozbawiani twarzy i uczuć. Przypisywane są nam nie tylko zbrodnicze intencje, również naszemu życiu odbierana jest jego pełnowartościowość i godność".

Oficjalnie: PSL podjęło ostateczną decyzję ws. wyborów. [b]Gorzkie słowa Kosiniaka-Kamysza[/b]
DZIEJE SIĘ

Oficjalnie: PSL podjęło ostateczną decyzję ws. wyborów. Gorzkie słowa Kosiniaka-Kamysza