Fińskie przysłowie mówi, że może z niej korzystać każdy, kto potrafi do niej dojść. Znasz sekret zdrowego ciała i ducha?

Finowie mówią, że z sauny może korzystać każdy, kto potrafi do niej dojść Prawo autorskie: grigory_bruev / 123RF Zdjęcie Seryjne
Finowie twierdzą, że kobieta nigdy nie jest tak piękna jak chwilę po wyjściu z sauny. Niemcy korzystają z łaźni nawet kilka razy w tygodniu. Rosjan utożsamiamy z biczowaniem witkami brzozowymi - jednym z zabiegów w rosyjskiej bani. A i w Polsce ten sposób na oczyszczanie duszy i ciała staje się coraz popularniejszy. W czym tkwi tajemnica hartowania organizmu skrajnymi temperaturami?

Rosjanie mają swoją banię, Finowie saunę, w Turcji korzysta się z hammam, a wszyscy znamy z lekcji historii rzymskie termy. Ludzie od wieków korzystają z łaźni i w każdej z wymienionych kultur uznawane są one za świątynie zdrowia i witalności. Podkreśla się ich pozytywny wpływ na zdrowie fizyczne, ale i umysł. Pomagają przy problemach z układem oddechowym, bólach mięśniowych czy nadciśnieniu. Dzięki wysokim temperaturom obniża się ciśnienie krwi, ciało oczyszcza się z toksyn, a układ odpornościowy pracuje wydajniej. Dlatego korzystanie z łaźni jest naturalnym i przyjemnym sposobem na eliminowanie skłonności do przeziębień i infekcji oraz receptą na gładką, odżywioną skórę. Naprzemienne nagrzewanie i chłodzenie organizmu to zatem nie tylko hartowanie ciała, ale i zabieg pielęgnacyjny i upiększający. Sauna wpływa również na pozytywny nastrój, dlatego niektórzy lekarze zalecają takie cieplne kąpiele osobom cierpiącym na zaburzenia nerwowe czy stany depresyjne.

Łaźnie spełniają również funkcję towarzyską. Już w starożytnym Rzymie były popularnym miejscem spotkań i wymienianie plotek. Obecnie raczej bardziej popularna jest idea milczenia i odpoczywania w ciszy, jednak nadal jest to czas spędzony wspólnie.
Ceremonia aufguss
Inaczej nazywana ceremonią naparzania lub rytuałem naparowym. Nazwa aufguss pochodzi z języka niemieckiego i w tym kraju jest najpopularniejsza. Odbywa się w saunie suchej, czyli fińskiej. Panuje w niej temperatura około 100 stopni i wilgotność od 3 do 20 proc.

Rytuał przeprowadzany jest przez saunamajstra i od niego zależy poziom jego zaawansowania. Podstawą są kamienie, woda i aromatyczne olejki. Prowadzący polewa nagrzane kamienie taką mieszanką i za pomocą ręcznika rozprowadza zapachową parę wodną. Jednak nie jest to zwykła mechaniczna czynność. Mistrz może powtórzyć ją kilkukrotnie, a stosowanie olejków naturalnych daje ukojenie zmysłom, staje się formą aromaterapii, a ciało intensywniej pozbywa się toksyn. Pod koniec ceremonii możemy odczuwać wręcz przesyt i zmęczenie, znajdziemy się na granicy błogostanu. To znak, że ciało jest maksymalnie zregenerowane.


Taką formę zabiegu może zaserwować sobie każdy korzystający z mniejszej sauny. Nieraz pracownicy zgadzają się, by stały klient sam przeprowadził rytuał, jeżeli inni korzystający wyrażą zgodę. Na wiele więcej może sobie jednak pozwolić saunamajster w dużej saunie, gdzie zmieści się kilkanaście osób. Dochodzi wtedy do prawdziwych kombinacji zapachowych, które różnie wpływają na ciało, np. najpierw rozgrzewają, potem chłodzą. W przerwie między polewaniem kamieni mistrz może rozdać sole, miód lub olejki do natarcia ciała, a nawet brzozowe witki do uderzania. Te ostatnie szczególnie popularne są w rosyjskich baniach, a chłostanie niezwykle pozytywnie wpływa na poprawę krążenia. O wyjątkowych doznaniach zapachowych już chyba nie trzeba wspominać…
Ważna jest również atmosfera w trakcie rytuału, a za tą odpowiedzialni są zarówno uczestnicy, jak i mistrz. Przyjęło się, że w saunie powinno być cicho, tak by każdy mógł się zrelaksować i odpocząć. Zabronione są wtedy wybuchy śmiechu, głośne rozmowy i żartowanie. Jednak jeżeli wszyscy wyrażą zgodę, by spędzić czas na pogawędkach i bardziej odpowiada im radosny klimat, nie jest to problemem.

Poza dobrym samopoczuciem, ceremonia odżywia i relaksuje skórę oraz sprzyja poczuciu młodzieńczej witalności. Po wygrzaniu ciała wszyscy uczestnicy biorą prysznic i schładzają się. Ta czynność jest szczególnie utożsamiana z Rosjanami, którzy po skorzystaniu z bani wybiegają na mróz.

Co ze sobą zabrać?

Najważniejsze są te elementy, które zapewnią higienę nam oraz osobom, które będą nam towarzyszyć. Brak dbałości o te elementy jest jednym z najczęściej powtarzanych zarzutów wobec tych, którzy korzystają z sauny rzadko bądź są na niej pierwszy raz. Dlatego na listę obowiązkowo należy wpisać ręcznik (siadanie gołymi pośladkami na deski nie jest dobrze widziane), klapki, żel pod prysznic lub mydło, balsam lub krem. To czy kosmetyki będą nam potrzebne zależy w głównej mierze od obiektu na który się wybieramy. Większe ośrodki proponują środki do mycia, a nawet jednorazowe obuwie. Warto jednak zawsze to sprawdzić. Dodatkowymi akcesoriami mogą być szlafrok, czapka chroniąca włosy, oleje i sole (jeżeli regulamin nie zabrania), rękawica do peelingu czy witka polepszającą krążenie.

Ceremonia aufguss jest również stosowana profilaktycznie i uodparniająco, przeciw przeziębieniu. Całość trwa do 15 minut i polega na zastosowaniu kombinacji mieszanek w dwóch wariantach. Pierwszy to eukaliptus i mięta z cytryną i lawendą, drugi to eukaliptus, lawenda i mięta pieprzowa z grapefruitem (może być z cynamonem). Temperatura w saunie musi przekroczyć 85 stopni i dopiero wtedy saunamajster polewa kamienie wybraną mieszanką z eukaliptusem (nie wolno trzeć oczu), a kilka minut przed wyjściem łagodzi zapach mieszanką owocową. Zabieg powinien być wykonany dwukrotnie, a po nim należy wypić napój rozgrzewający, np. herbatę z miodem. Całości towarzyszy niebieskie światło, które ma działanie antyseptyczne.

Jeżeli natomiast pragniemy przeżyć romantyczne chwile powinniśmy wybrać zapach róży, pomarańczy czy drzewa sandałowego (naturalny afrodyzjak) w saunie nagrzanej do 75 stopni. Do tego nastrojowa muzyka i czerwone światło i... gotowe.

Gdzie skorzystać?
Aquapark Fala, Łódź
Klub Łaźnia, Warszawa
Fitness Academy, Kraków, Wrocław i Katowice

Łaźnia błotna
Zabieg w łaźni błotnej można podzielić na nagrzewanie, nawilżanie i zraszanie. W pierwszej części temperatura w łaźni wynosi od 35 do 50 stopni. Jest to etap nakładania błota, glinki lub alg. Po około 10 minutach podwyższa się wilgotność, a nałożone substancje zaczynają się zmiękczać. Trwa to około 15 minut, po których przy pomocy delikatnego, oczyszczającego prysznica można pozbyć się przyklejonych do skóry resztek.

Przed zabiegiem należy umyć, a następnie osuszyć ciało. Zmycie kosmetyków i potu gwarantuje większe wchłanianie się odżywczych substancji. Całość odbywa się na specjalnych siedziskach, które przed zajęciem należy opłukać. Chociaż rytuał nazywa się "łaźnią błotną", to w trakcie serii działań pielęgnacyjnych korzystamy kolejno z łaźni suchej w pierwszym etapie, parowej, gdy podnosi się wilgotność, a następnie z okładu i peelingu. W przypadku łaźni błotnej, poza rozluźnieniem i korzyściami stricte zdrowotnymi, całą ceremonię wspiera glinka. Znana w całym kosmetycznym świecie: oczyszczająca i detoksykująca zielona, chętnie stosowana przy cerze tłustej i z problemami, czerwona do walki z naczynkami czy wygładzająco-łagodząca biała. Jeżeli natomiast pragniecie złagodzić stany zapalne, oczyścić i odżywić skórę, pytajcie o błoto z Morza Martwego. Podobnie jak inne rytuały, tak i ten korzystanie wpływa na samopoczucie i stan psychiczny, pomaga pozbyć się nagromadzonego napięcia. Eliminuje lub zmniejsza również bóle mięśniowe oraz reumatyczne.

Należący do zabiegów w łaźni błotnej marokański rytuał rassoul jest jednym z najpopularniejszych na świecie. Łączy w sobie wszystkie żywioły: ogień, wodę, powietrze i ziemię, a korzyści odczuwa i ciało, i dusza. Na początku należy pokryć ciało leczniczą glinką, a zabieg rozpoczyna się po wejściu do kabiny parowej . Najpierw łaźnię wypełnia gorące powietrze, by glinka mogła zastygnąć, a składniki odżywcze wniknąć w głąb skóry. Następnie zmienia się w parowe, o mniejszej temperaturze, by produkt się rozpłynął. Na tym etapie zaleca się zrobienie peelingu z kruszejącej glinki, wtarcie w skórę składników. Na koniec ciało opłukuje delikatny deszczyk, a na suficie pojawiają się migocące gwiazdy, by klienci poczuli się jak w Maroko. Rytuał gwarantuje rozluźnienie mięśni, oczyszczenie organizmu z toksyn, udrożnienie dróg oddechowych, dotlenienie, a dodatkowo odpręża, łagodzi stres i napięcie. A to wszystko w około 30 minut.

Wartym uwagi jest również rytuał hammam. Będzie idealny dla tych, którzy szukają ukojenia, chcą oczyścić ciało z toksyn, zredukować zmarszczki i cellulit. Składa się z nawilżenia w saunie parowej, oczyszczenia peelingiem mydłem Savon Noir, oczyszczenia glinką Rhassoul i masażu "płynnym złotem", czyli olejem arganowym.

Gdzie skorzystać?
Aquapark Wodny Świat, Kudowa Zdrój
Medica SPA, Warszawa
Hammam Shahrazad, Kraków

Sauna parowa
Nazywana również łaźnią rzymską lub hammam (Maroko, Turcja). W odróżnieniu od suchej jest w niej wysoka wilgotność powietrza (80-100 proc.) i umiarkowana temperatura (40-50 stopni C). Przebywanie w niej porównać można do uczucia, gdy jest nam parno. Jej korzeni szukać należy w krajach, od których pochodzą nazwy - w starożytności była połączeniem wypoczynku i dbałości o higienę. Jej wnętrze wyłożone jest płytkami ceramicznymi, marmurem lub granitem, rzadziej drewnem. Jednak również tutaj liczyć możemy na doznania zapachowe i relaks – do pary dodaje się olejki i zioła, które pachną, ale i odżywiają skórę. Towarzyszyć nam będzie relaksacyjna muzyka czy światła zmieniające kolor. Duża wilgoć powoduje, że pory rozszerzają się, więc składniki mogą wnikać w głąb, jednocześnie wypłukując te szkodliwe. Działanie jest zatem równocześnie kosmetyczne i zdrowotne.
Procedura korzystania z sauny parowej jest bardzo podobna do reguł panujących w łaźni suchej, kilka drobnych szczegółów je jednak różni. Aby w pełni cieszyć się wypoczynkiem w oparach należy… odpocząć wcześniej. Nie zaleca się przebywania w niej po dużym wysiłku lub wpadać w pośpiechu. Warto również poczekać około godziny po zjedzonym posiłku. Podobnie, jak w innych przypadkach, warunkiem koniecznym jest zachowanie higieny. W saunie parowej przebywa się bez ubrań i obuwia, więc prysznic tuż przed wejściem jest obowiązkowy. Ręcznik czy szlafrok również nie będzie wam potrzebny – nawet jeżeli się wstydzicie, odrzućcie nieśmiałość w kąt - opary ograniczają widoczność. Gdy już znajdziecie swoje miejsce na marmurowym siedzisku, najpierw przepłuczcie je wodą, by zmyć ewentualny pot po innych.

Sauna ma być miejscem relaksu i oczyszczenia umysłu, dlatego nie jest koniecznością zabawianie rozmową czy „przerywanie niezręcznej ciszy”. Gdy uznasz, że pora się schłodzić wyjdź cicho, uprzednio zmywając po sobie miejsce wodą. W celu zmiany temperatury możesz użyć pokruszonego lodu – pory skóry szybciej się zamkną. Pamiętaj również, że opłukiwanie się chłodniejszą wodą musi następować od nóg do głowy. Nie w odwrotnej kolejności. Po każdym nagrzewaniu uzupełnić należy płyny i… odpocząć. Na przykład leżąc na leżaku czy korzystając z jacuzzi.

Gdzie skorzystać?
Studia Sante, Warszawa
Pałac Saturna i Termy Rzymskie, Czeladź
Termy Bania, Białka Tatrzańska
Termy Bukovina, Bukowina Tatrzańska

Kiedy lepiej zrezygnować z sauny
Chociaż o zdrowotnych właściwościach sauny napisano już wszystko, należy podkreślić, że w niektórych przypadkach lepiej zrezygnować z takiej formy relaksu. Przegrzewania organizmu powinny unikać osoby z dolegliwościami lub niewydolnością układu krążenia i serca, infekcjami lub nadużywające alkoholu. Łaźnia nie jest również wskazana dla kobiet w ciąży i… imprezowiczów na kacu. W sprawie każdej wątpliwości warto jednak poradzić się lekarza.

Jeżeli jednak zdecydujesz się na uczestnictwo w rytuale, ale zaczniesz czuć się słabo, po prostu wyjdź i pamiętaj, że zabieg nie jest skuteczny i zdrowy, jeżeli polega na przemęczaniu ciała na siłę. Sekret kryje się w hartowaniu organizmu, czyli kilkuminutowym nagrzewaniu i późniejszym schładzaniu. Takie 2-3 powtórzone krótkie serie są korzystniejsze niż spędzenie godziny w gorącej saunie.

Artykuł powstał na podstawie informacji i opinii na blogu Sauny w Polsce

Polub nas na Instagramie
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...