Wracamy do formy po… lecie. Te kosmetyki to bomby regeneracyjne – pod warunkiem, że wiesz, jak ich używać

Kosmetyki od Eveline skutecznie zregenerują skórę po lecie, pod warunkiem, że dobrze je zaaplikujesz
Kosmetyki od Eveline skutecznie zregenerują skórę po lecie, pod warunkiem, że dobrze je zaaplikujesz Fot. na:Temat
Regeneracja to słowo-klucz na pierwsze tygodnie jesieni. Czujemy, że skóra po lecie jest przesuszona, widzimy, że ma nierówną pigmentację i wiemy, że musimy coś z tym zrobić. W idealnym świecie pojechałybyśmy na dwa tygodnie do spa. W prawdziwym życiu nie mamy czasu, żeby na kilka godzin wyrwać się do kosmetyczki. Są jednak sposoby, aby kremy i balsamy, które stosujemy na co dzień, działały równie intensywnie, co te stosowane w profesjonalnych salonach.

Podstawą wszystkich zabiegów pielęgnacyjnych, zarówno tych, którym poddajemy się w gabinecie kosmetycznym, jak i tych, które przeprowadzamy samodzielnie w domowej łazience, są sprawdzone preparaty dobrej jakości. Postanowiłyśmy sprawdzić, czy stosując kosmetyki Eveline, które nie raz ratowały nam skórę (dosłownie i w przenośni), oraz odpowiednie techniki, podpatrzone u profesjonalnych kosmetyczek, uda nam się uzyskać efekty porównywalne z tymi, jakie można osiągnąć po zabiegach w spa.
Peeling, czyli wstęp do profesjonalnej pielęgnacji
Nawet najbardziej odżywczy krem i najskuteczniej regenerujący balsam nie zadziałają, jeśli zaaplikujemy je na skórę, która nie jest na ich przyjęcie gotowa. Im bardziej wysuszony jest naskórek, tym staje się on mniej przepuszczalny. To dlatego wszystkie profesjonalne zabiegi regeneracyjne zaczynają się od peelingu, który usunie z powierzchni skóry martwe komórki. W zależności od stopnia wrażliwości skóry kosmetyczka zaproponuje nam peeling chemiczny lub mechaniczny.
Pierwszy rodzaj peelingu nie wymaga mechanicznego tarcia, dlatego przeznaczony jest dla cery wrażliwej, suchej i naczynkowej. Właśnie takie zalecenia znajdziemy na opakowaniu preparatu Eveline z serii Hyaluron Expert. Czynnikiem złuszczającym jest tu enzym z papai - substancja, która delikatnie rozpuszcza martwą warstwę naskórka. W składzie znajdziemy również łagodzący aloes. Na ten konkretny produkt zwróciłyśmy jednak uwagę głównie ze względu na obecność kwasu hialuronowego i to aż w trzech postaciach. Kiedy wcześniej testowałyśmy krem odmładzający z tej samej serii, Dr Bożena Bierzniewska tłumaczyła nam, że kwas hialuronowy, w zależności od rozmiaru cząsteczek, zwiększa nawilżenie skóry oraz pobudza procesy związane z rewitalizacją - czyli robi dokładnie to, czego oczekuje nasza zmęczona słońcem skóra.
Jeśli macie cerę normalną ze skłonnościami do przetłuszczania i potrzebujecie preparatu który zadziała bardziej zdecydowanie, postawcie na peelingi mechaniczne, oparte na naturalnych składnikach takich jak na przykład łupiny pestek moreli. W tym przypadku proces złuszczania musimy zainicjować same, delikatnie masując twarz. Przy wyborze tego rodzaju peelingu również szukałyśmy w składzie składników, które pozwolą zniwelować efekty letniego przemęczenia. A że witamina C jest znana ze swoich właściwości rozjaśniających, a my bardzo chciałyśmy wreszcie wyrównać wszelkie pozostałe po opalaniu przebarwienia i plamy pigmentacyjne, wybór musiał paść na serię Expert C - i okazał się trafiony w dziesiątkę.
Warto pamiętać, że choć zalecenie „do twarzy i dekoltu” znajdziemy na kremie-masce, przeznaczonym do stosowania na noc, a na kremie na dzień – już nie, absolutnie nie należy się tymi wytycznymi kierować. Wszystkie preparaty do twarzy bezwzględnie aplikujemy również na dekolt oraz szyję, a nawet płatki uszu ponieważ skóra we wszystkich wspomnianych obszarach jest równie delikatna i wymaga troskliwej pielęgnacji.
Regeneracja ciała – zamiast masażu, aktywny prysznic
Wysuszona i spragniona składników odżywczych skóra po lecie powinna chłonąć substancje odżywcze jak gąbka. Z jakiegoś powodu jednak przywrócenie jedwabistej gładkości nie jest takie proste. Szukając wskazówek, jak skutecznie, szybko i dogłębnie nawilżyć ciało, na pewno natkniecie się na sugestię, aby nałożyć grubą warstwę kosmetyku i pozwolić się mu wchłonąć na tyle, na ile to możliwe. Takiego "zabiegu" gabinety kosmetyczne w swojej ofercie nie mają - zamiast tego proponują jednak całą paletę intensywnych masaży.
W domowych warunkach masaż całego ciała najłatwiej zafundować sobie pod prysznicem. Zainwestujmy więc w szczotkę lub rękawicę do masażu i używajmy ich regularnie w trakcie każdej kąpieli. Im bardziej pobudzimy skórę przed aplikacją jakiegokolwiek kosmetyku, tym lepiej go ona przyjmie. Trzyjmy więc dość mocno i intensywnie, a przede wszystkim dokładnie i równomiernie. Całe ciało powinno być delikatnie zaróżowione.
Dopiero po takim „aktywnym” prysznicu możemy przejść do nakładania balsamu lub mleczka. Dodajmy, że sama aplikacja również powinna być intensywna. Każdą partię ciała, na którą nakładamy kosmetyk, masujemy tak, aby jak najbardziej pobudzić skórę do wchłaniania substancji odżywczych.
Jeśli chodzi o wybór preparatów, to oferta Eveline jest szeroka. Dla ekstremalnie wysuszonej skóry wybawieniem okaże się balsam-opatrunek z mocznikiem, masłem Shea i olejkiem makadamia. Naszym redakcyjnym faworytem jest jednak Mleczko z serii Botanic Expert Olejek z Róży: nawilża skórę intensywnie - w każdym tego słowa znaczeniu, bo wchłania się momentalnie.
Jedną z profesjonalnych metod potęgujących właściwości regenerujące i ujędrniające poszczególnych preparatów jest tzw. body wrapping, czyli szczelne zawijanie pielęgnowanych partii ciała w folię. Zamknięcie, jakie tworzy się pomiędzy folią, a skórą otwiera pory zwiększając tym samym wchłanianie składników odżywczych zawartych w kosmetyku, widocznie poprawiając tym samym elastyczność i kondycję skóry.

W warunkach domowych również możemy zastosować tę metodę, ale pod warunkiem, że wybierzemy preparat, który jest do takiego sposobu aplikacji przeznaczony. Do takich należy remodelująca maska Slim Extreme 4D, która w trakcie przygotowań do sezonu letniego zrobiła w naszej redakcji furorę. “Jeśli systematyczność nie jest i waszą mocną stroną, maska będzie prawdopodobnie najlepszym wyborem z rodziny Eveline 4D” - pisała w kwietniu, sceptyczna jeśli chodzi o “cudowne kuracje” Helena Łygas, zaznaczając że kosmetyk równie dobrze sprawdza się w charakterze odżywczego balsamu.
Regeneracja dłoni – znajdź alternatywę dla zabiegu parafinowego
Kuracja parafinowa to jeden z tych zabiegów, które wykonywane po raz pierwszy, właściwie u wszystkich, wywołują jedną reakcję: szok połączony z niedowierzaniem. Zaraz po zdjęciu rękawiczek, skóra staje się fantastycznie miękka i gładka, a co najlepsze, efekt ten utrzymuje się przez kilka dni. I najchętniej natychmiast byśmy go powtórzyły, gdyby nie to, że jego wykonanie w warunkach domowych wymaga wprawy i, przede wszystkim, wolnego wieczoru.


Sekret parafiny tkwi w tym, że po aplikacji tworzy ona na skórze ochronną warstwę, zamykającą wilgoć w skórze. Podobnego filmu ochronnego nie wytworzy krem do rąk, bo sposób jego działania jest zgoła inny - preparaty takie jak odżywki Eveline Revitaplex mają za zadanie aktywnie odżywiać i nawilżać. Jest jednak sposób, aby po aplikacji kremu dłonie były podobnie gładkie, jak po zabiegu parafinowym: wystarczy nałożyć na nie grubszą niż zwykle warstwę kosmetyku, a następnie założyć bawełniane rękawiczki. Wystarczy kilkanaście minut, aby krem całkowicie się wchłonął i maksymalnie odżywił skórę.
Jeśli trzymać się ściśle kosmetycznych zaleceń, krem do rąk powinnyśmy aplikować po każdym myciu. I o ile nie zawsze jest to realne, to dobierając odpowiedni preparat, mamy przynajmniej szansę zbliżyć się do tego wyniku. Odżywka Revitaplex od Eveline wygrywa tu nie tylko silnymi właściwościami wygładzającymi oraz konsystencją, dzięki której preparat bardzo szybko się wchłania, ale i designem opakowania. Stojące na biurku opakowanie z pompkę z powodzeniem może służyć jako przypominajka o regeneracji w ogóle, nie tylko dłoni.

Artykuł powstał we współpracy z Eveline.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie