Zmiana diety nie wystarczy - żeby poczuć się lepiej musisz zupełnie inaczej spojrzeć na skład posiłków

Jak skomponować zbilansowany posiłek, dzięki któremu pozbędziesz się popularnych dolegliwości ?
Jak skomponować zbilansowany posiłek, dzięki któremu pozbędziesz się popularnych dolegliwości ? Fot. naTemat
Trudno o bardziej sztampowy wstęp do artykułu o prawidłowym odżywianiu niż słowa: “jesteś tym co jesz”. Może więc to na karb stylistycznej kreatywności należy zrzucić fakt, że tak często udaje nam się je dzisiaj ignorować. Większość z nas - dietetycznie oświeconych - rankiem przedstawiłaby się prawdopodobnie jako “pełnoziarnisty tost z awokado” czy “owsianka na mleku roślinnym”. Drożdżówki z serem? Nie zadajemy się z nimi. No chyba że właśnie spóźniamy się do pracy - wtedy bywamy nawet kupną kanapką z kurczakiem i majonezem. I coraz rzadziej zastanawiamy się, jak zabawa w dietetycznego Dr. Jekkylla i Mr. Hide’a wpływa na nasze zdrowie.

O tym, że wpływa w stopniu znacznym, właściwie nie ma co dyskutować. Problem w tym, że nie chodzi tylko o dostrzeganie klasycznej opozycji eko, slow, zdrowe vs. GMO, fast, niezdrowe. Bo właściwie jaka jest definicja niezdrowego jedzenia? Przecież zajadając się teoretycznie zdrową i bogatą w witaminy marchewką codziennie możemy nabawić się sporych problemów z wątrobą, których przysporzy nam uderzeniowa dawka witaminy A.

Z drugiej strony, spożywane w rozsądnych ilościach, pomarańczowe warzywo to bomba dobroczynnych pierwiastków takich jak luteina, sód, potas czy magnez - substancji niezbędnych do utrzymania organizmu w stanie zdrowotnej homeostazy. Zastanawiając się nad tą zależnością, można dojść do wniosku, że właściwie jesteśmy nie tym, co jemy, ale tym, co w naszym jedzeniu siedzi. Innymi słowy: nie marchewką, a magnezem.
Idąc dalej tropem składu pierwiastkowego i mineralnego, stwierdzimy, że rankingi “superfoods” czy przepisy rodem z celebryckich diet średnio nadają się na kryteria budowania codziennego jadłospisu. Po pierwsze dlatego, że każdy organizm jest inny - różnimy się zapotrzebowaniem na poszczególne składniki odżywcze czy tempem metabolizmu. Nie bez znaczenia jest też fakt, że wielu z nas cierpi na dolegliwości wynikające ze stosowania nieprawidłowo zbilansowanej diety - niekoniecznie relatywnie niezdrowej, tylko właśnie niedostosowanej do naszych indywidualnych potrzeb.

Aby zdać sobie sprawę, jaką korzyść może przynieść nam zapoznanie się z tabelami witamin oraz mikro- i makroelementów, trzeba najpierw poznać listę chorób, na których przebieg znaczący wpływ ma właśnie sposób odżywiania.

Jakie choroby związane są z dietą?
Smażone w głębokim tłuszczu frytki - nawet te z pietruszki czy batata, to małe kroczki przybliżające nas do gabinetu kardiologa - ta informacja dzwoni gdzieś z tyłu głowy większości z nas (choć na ogół syczenie gorącego tłuszczu skutecznie ten alarmowy dzwonek zagłusza). Na ogół nie spodziewamy się jednak wykładu o zdrowym żywieniu w gabinecie ginekologa - a powinniśmy.
- Wśród chorób dietozależnych znajduje się oczywiście nadwaga. Inne przykłady to cukrzyca, choroby układu krążenia - miażdżyca, nadciśnienie, czy choroby układu nerwowego: alzhimer czy parkinson. Dieta to również jeden ze znaczących czynników w leczeniu depresji. Choroby jelit, takie jak zespół jelita drażliwego, ale również insulinoodporność czy zespół policystycznych jajników - tłumaczy Tomasz Styk z poradni dietetycznej Nutricus.


W tym momencie nasuwa się pytanie, dlaczego z gabinetu ginekologa wychodzimy z reguły z plikiem recept, ale bez skierowania do dietetyka. Tomasz Styk tłumaczy, że częściowo winę ponosimy za to my sami, niedoceniając w pełni wpływu, jaki sposób odżywiania ma na stan naszego zdrowia. - Zespół policystycznych jajników to zespół metaboliczny, czyli schorzenie związane z nieprawidłową tolerancją glukozy oraz nadmiernym wydzielaniem insuliny. W niektórych przypadkach to właśnie odpowiednio zbilansowana dieta stanowi klucz do rozwiązania problemu - tłumaczy.

Specjalista zaznacza jednak, że sposób żywienia, nawet najlepiej zbilansowany, nie może być terapią samą w sobie: - Samą dietą nie wyleczymy poważnych schorzeń. Możemy natomiast skutecznie wspomóc leczenie lub powrót do zdrowia - tłumaczy Tomasz Styk. Dobrym przykładem tego, jak ściśle dieta wiąże się z problemami zdrowotnymi, pisaliśmy wcześniej w kontekście atopowego zapalenia skóry, a o tym, że droga do zdrowego (i szczęśliwego życia) wiedzie przez żołądek - tutaj.
Z drugiej strony, rozwijająca się na przestrzeni ostatnich lat anty-glutenowa krucjata pokazuje, że ślepe podążanie za dietetycznymi modami może mieć skutek odwrotny do zamierzonego. Tak samo więc, jak przed odstawieniem pieczywa i makaronów powinniśmy wykonać badania na celiakię, tak wzbogacając codzienną dietę w dodatkowe składniki odżywcze, musimy najpierw dowiedzieć się, czego nam tak naprawdę brakuje.

Jak stwierdzić niedobory w diecie?
Zanim zaczniemy jakkolwiek modyfikować nasz jadłospis, pierwsze kroki powinniśmy skierować do laboratorium. - Badanie krwi to podstawa. Gdyby wszyscy wykonywali je co najmniej raz w roku, mielibyśmy znacznie zdrowsze społeczeństwo - twierdzi Tomasz Styk i dodaje, że w ten sposób najłatwiej określić najpowszechniejsze deficyty.
Tomasz Styk
specjalista z kliniki Nutricus

Dobrym przykładem może być tu witamina D3 - to jeden z najpopularniejszych składników, których nam brakuje. Większość z nas powinna suplementować go od października do kwietnia, a ci, którzy pracują w zamkniętych przestrzeniach - właściwie cały rok. Wiele kobiet w Polsce cierpi również na niedobory żelaza, zwłaszcza kiedy w wyniku stosowania różnych diet ograniczają spożycie mięsa.

Nie wszystkie niedobory będą jednak widoczne w wynikach badania krwi. Dobrym przykładem jest tak chętnie przez nas suplementowany magnez: - Picie kawy, mocnej herbaty, alkoholu, ale i zwiększenie ilości błonnika pokarmowego w diecie przyczyniają się do obniżania wchłaniania magnezu. Stwierdzenie niedoboru magnezu nie jest takie łatwe.
O ile w przypadku żelaza, które występuje w krwi, możemy zbadać właśnie krew, to w przypadku magnezu, który jest pierwiastkiem wewnątrzkomórkowym nie jest to takie proste - twierdzi Tomasz Styk, dodając, że poziom mikro i makroelementów możemy zbadać w inny sposób, na przykład przeprowadzając analizę pierwiastkową włosa. - Nie jest to jednak badanie diagnostyczne, ale sposób oceny odżywienia organizmu. Badając mineralizację włosa, możemy określić niedobory takich pierwiastków, jak magnez, wapń, sód, potas, fosfor, cynk, żelazo, selen, chrom, jod, lit i pozostałe mikro i makroelementy - dodaje Tomasz Styk.

Jak suplementować?
Kiedy jesteśmy już świadomi niedoborów, możemy przejść do ich uzupełniania. Jak przekonują specjaliści, prawie wszystkie niedobory można bilansować za pomocą diety. Wyjątkami, zdaniem Ewy Greli-Musioł, doradcy żywieniowego i autorki bloga SzybkaPrzemiana.pl, są witamina D3, kwas omega 3 oraz foliowy:
Ewa Grela-Musioł
doradca żywieniowy,

W naszej strefie klimatycznej najczęstsze braki dotyczą witaminy D i kwasu omega 3. Te składniki trzeba suplementować, ponieważ nie jesteśmy w stanie zapewnić ich odpowiedniego poziomu wyłącznie z pożywienia. Witamina D pełni bardzo ważną rolę w metabolizmie hormonów. Jeśli jej zabraknie, może wystąpić brak równowagi hormonalnej, co z kolei skutkuje wieloma konsekwencjami – od pogorszenia nastroju do problemów ze zrzucaniem zbędnych kilogramów mimo stosowania diety. Z kolei kwasy Omega 3 są niezbędne dla zdrowych oczu, układu nerwowego oraz dla prawidłowej krzepliwości krwi. Kolejne składniki, których może brakować w diecie Polaków to kwas foliowy, magnez i potas. Tu również warto, po konsultacji z lekarzem, rozważyć suplementację, a kobiety planujące ciążę i będące w ciąży powinny bezwzględnie przyjmować kwas foliowy.

Na tym etapie można już zacząć śledzić listę “superfoods” i wybrać te, które dostarczą nam najbardziej pożądanych przez nasz organizm pierwiastków. Warto kierować się kolorem, bo wybierając “zielone” warzywa, raczej zdrowotnie nie spudłujemy.
Jedną z zielonych odżywczych bomb jest jarmuż. Długo niedoceniany, dzisiaj jest składnikiem obecnym w składzie praktycznie każdego zielonego koktajlu - i to w pełni zasłużenie. Jarmuż zawiera sulforafan, czyli przeciwutleniacz o właściwościach antynowotworowych. Jest również bogaty w karotenoidy, które również chronią przed zachorowaniem na raka - między innymi jamy ustnej, przełyku czy krtani. Z witamin, w które bogaty jest jarmuż, warto wymienić witaminę K, odpowiadającą za krzepliwość krwi, a z pierwiastków - potas, który powinny uzupełniać osoby szczególnie narażone na nadciśnienie (potas udrażnia naczynia krwionośne). Sałatki z jarmużem powinni pochłaniać również ci, u których stwierdzono niedobory wapnia, bo to właśnie tego makroelementu jest w tym warzywie najwięcej.
Wspominając o zielonych witaminowych “mocarzach” nie można pominąć szpinaku. I choć rekordowe poziomy żelaza, z których przez długie lata słynął, okazały się, po powtórnej weryfikacji, zdecydowanie niższe, to i tak plasuje się on w odżywczej czołówce. Nie bez znaczenia jest też obecność dużych ilości kwasu foliowego oraz witaminach - E, opóźniającej procesy starzenia, oraz B, obniżającej poziom cholesterolu.

Nauka “składu” poszczególnych warzyw i owoców może początkowo wydawać się skomplikowana. Zacznijmy więc powoli - od warzyw zielonych. Dzięki nowoczesnym sposobom przechowywania, są one dzisiaj dostępne przez cały rok. W sklepowych chłodziarkach nie powinniście mieć problemu ze znalezieniem liści szpinaku czy jarmużu w opakowaniach z logo Fit&Easy. Przy okazji warto rozejrzeć się za mieszankami sałat tej marki, składającymi się z kilku różnych zielonych składników (roszponka! rukola!). Wybierając sałatowe mixy Fit&Easy jeszcze bardziej rozszerzamy pulę witamin i mikroelementów, a przy tym oszczędzamy sobie pracy i czasu - wszystkie produkty Fit&Easy są od razu po otwarciu gotowe do spożycia.

Nauka nowych zasad żywienia będzie z pewnością dużo bardziej efektywna, jeśli jednocześnie będziemy dopingować się przygotowanymi na ich bazie potrawami. O tym, jak przygotować sałatki i pasty na bazie szpinaku, jarmużu i innych sałat przeczytacie tu.

Artykuł powstał we współpracy z Fit&Easy.

Advertisement
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...