Jeśli twoja kosmetyczka robi TO, uciekaj! Ekspert zdradza 6 sygnałów, że trafiłaś do fatalnego salonu

6 sygnałów, że trafiłaś do fatalnej kosmetyczki Prawo autorskie: robertprzybysz / 123RF Zdjęcie Seryjne
Każda z nas korzystała kiedyś z usług salonu kosmetycznego i każda prawdopodobnie zna uczucie relaksu, odprężenia i zaopiekowania. Tymczasem okazuje się, że siadając na fotelu czy oddając dłonie lub stopy w czyjeś ręce powinnyśmy mieć się na baczności niczym podczas wizyty u niezaufanego lekarza. O tym, jak rozpoznać kiepski salon kosmetyczny opowiada nam właścicielka gabinetu odnowy biologicznej Macadamia City Spa, Joanna Jeziorska.

Konsultacja przed zabiegiem
Według Joanny Jeziorskiej, dobry salon kosmetyczny powinien przed każdym zabiegiem umówić nową klientkę na bezpłatną konsultację. - Jeśli byłoby to niemożliwe, lub musiałabym zapłacić za pierwsze spotkanie konsultacyjne, nie wróciłabym do takiego salonu – mówi nasz ekspert. Dlaczego to tak istotne? Otóż, pielęgnacyjne zabiegi kosmetyczne to dla kobiet często sposób na łagodzenie objawów zmian skórnych, które wyglądają nieestetycznie, lecz niewinnie i nie są kojarzone ze stanem zdrowia. - Kosmetyczka nie musi umieć rozpoznawać konkretnych dolegliwości, często nawet dermatolodzy mają z tym problem. Chodzi o to, by nie bagatelizować problemu i jeśli dana kosmetyczka nie jest pewna jak skóra ze zmianami zareaguje na dany zabieg, nie powinna go wykonywać – przekonuje Joanna Jeziorska. Podobne praktyki powinno się stosować przy bardzo trudnych przypadkach trądziku u osób dorosłych.

Ważny jest również wywiad: czy chorujemy, czy bierzemy leki, czy jesteśmy uczulone, jakich używamy kosmetyków. Bez niego kosmetyczka nie wie o nas nic i może zrobić nam krzywdę. - Dobry specjalista dmucha na zimne. Nawet jeśli skóra klientki wygląda zdrowo, powinien wypytać co i jak, by wykluczyć ryzyko – dodaje Joanna Jezierska. Dlatego jeśli kosmetyczka, która nie widziała naszej skóry, a na naszą prośbę wpisuje nas bez słowa zająknięcia w kalendarz, gdy prosimy "o wolny termin na kwasy czy mikrodermabrazję", nie idźcie tam.

Zabiegi z opryszczką
Jeśli zaś kosmetyczka nie waha się zrobić wam wyżej wspomnianych zabiegów, gdy na ustach macie opryszczkę, uciekajcie ile sił w nogach. - Z opryszczką nie wykonujemy żadnych zabiegów. Inaczej może dojść do rozniesienia wirusa na skórze. Zabroniona jest nawet zwykła maska rozpulchniająca – mówi Joanna Jeziorska.


Paznokcie i fartuch
Może i nie powinno się oceniać ludzi po wyglądzie, ale w tym wypadu ta ocena może nam bardzo pomóc. Kosmetyczka powinna mieć na sobie czysty fartuch, a jej paznokcie powinny być krótkie, naturalne i zadbane. Żadnych tipsów, długich paznokci, za którymi mogą gromadzić się bakterie. Kosmetyczka, która wykonuje pielęgnacyjne zabiegi twarzy z takimi paznokciami jest zwyczajnie niebezpieczna. Fartuch również jest elementem podstawowej higieny. - Jeśli przychodzimy do kosmetyczki ubranej "po cywilnemu", nie mamy pewności czy w tych samych ubraniach nie chodziła wcześniej po ulicy, czy są czyste – zwraca uwagę nasz ekspert.

Marki kosmetyczne
Krótko mówiąc, powinny być to marki, których na pewno nie ma w drogeriach i w większości przypadków również w aptekach. Profesjonalne preparaty kosmetyczne są inne niż kosmetyki, których używamy na co dzień. I po to przychodzimy do gabinetu – by dać swojej skórze coś, czego nie możemy dać jej w domu. - W gablotach czy na półkach w gabinecie powinny być widoczne kosmetyki, których używa dana specjalistka. Prostym sposobem na zmierzenie jej profesjonalizmu jest zwrócenie uwagi podczas konsultacji na marki i zapoznanie się z nią. Często są to kosmetyki zagraniczne, niedostępne w sklepach do sprzedaży bez uprawnień – wyjaśnia Joanna Jeziorska, i dodaje. – Jakość zabiegu zależy w dużej mierze od stosowanych preparatów. Jeśli widzimy kilka kosmetyków drogeryjnych, rezultat tego samego zbiegu będzie prawdopodobnie inny niż gdybyśmy zrobiły go w gabinecie, w którym używa się kosmetyków naprawdę profesjonalnych.

Sterylizacja narzędzi
W salonie, w którym wykonuje się manicure i pedicure powinien być autoklaw – urządzenie do sterylizacji narzędzi. Można o niego po prostu zapytać. W innym przypadku nie mamy pewności jak kosmetyczka dba o higienę. - Być może przemywa tylko narzędzia wodą? To naprawdę może być niebezpieczne. Osobiście czuję się w gabinecie kosmetycznym dobrze, gdy widzę, że narzędzia przechowywane są w sterylnych torebkach i wyjmowane tuż przed zabiegiem – wyjaśnia Joanna Jeziorska.

Hybryda za hybrydą
Hybryda to bardzo modny zabieg i praktyczne rozwiązanie. Jednak jej wykonanie nie pozostaje bez uszczerbku na kondycji naszych paznokci. Aby lakier hybrydowy trzymał się paznokcia, trzeba nieco zmatowić płytkę, co powoduje, że jest cieńsza, a tym samym osłabiona. Manicurzystka doskonale o tym wie i tą wiedzą powinna dzielić się z klientkami. Zdaniem Joanny Jeziorskiej, nie należy wykonywać hybrydy za hybrydą, zwłaszcza jeśli osłabienie paznokci jest odczuwalne i widoczne. - Jeśli manicurzystka jest profesjonalistką nie doprowadzi, by paznokcie klientki były cienkie. Między jednym zabiegami powinno się stosować odżywki do paznokci, doprowadzać je do stanu pełnej regeneracji i dopiero wtedy powtórzyć zabieg – mówi nasz ekspert.

Wygląda zatem na to, że dobra, profesjonalna kosmetyczka to kosmetyczka uczciwa i odpowiedzialna za efekty swojej pracy, a nie nastawiona wyłącznie na zysk.

Obserwuj Bliss na Instagramie.

Ten podkład to nasz nowy ulubieniec <3 #maxfactor #podkład #beauty #skin #beautyskin #cudeńka #makeup

Post udostępniony przez BLISS (@bliss_by_natemat)

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...