Wiosną rusza kolejna edycja "Tańca z gwiazdami". Może w końcu będzie ostatnią, bo co za dużo, to niezdrowo

Ilona Felicjańska i Robert Kochanek na planie "Tańca z gwiazdami"
Ilona Felicjańska i Robert Kochanek na planie "Tańca z gwiazdami" Fot. Agencja Gazeta/Albert Zawada
Wiosną po raz 21. zagości na ekranach telewizorów "Taniec z gwiazdami". Stacja Polsat ogłosiła gwiazdy, które mają pojawić się w kolejnej odsłonie hitowego show. Wśród nich zobaczymy m.in. medialną parę - Beatę Tadlę i Jarosława Kreta, Renatę Kaczoruk - dziewczynę Kuby Wojewódzkiego oraz chirurga gwiazd, Krzysztofa Gojdzia. Te nazwiska z pewnością mogą dać programowi zastrzyk oglądalności. Jednak czy widzowie chcą jeszcze śledzić tańce gwiazd na parkiecie?


Choć ciężko w to uwierzyć, "Taniec z gwiazdami” liczy już w sumie 21. edycji. Na wiosnę zobaczymy ósmą emitowaną w Polsacie. Nina Terentiew, dyrektor programowa stacji, jakiś czas temu uznała, że programowi potrzebna jest półroczna przerwa, po to, aby widzowie mogli się trochę stęsknić. Z kolei producentom dała trochę czasu na pozyskanie nowych gwiazd. Obiecała widzom, że program powróci. I dotrzymała słowa.


Wiosną pojawi się kolejna transza, a wśród gwiazd zobaczymy m.in. dziewczynę Kuby Wojewódzkiego - Renatę Kaczoruk, chirurga gwiazd Krzysztofa Gojdzia, medialną parę Beatę Tadlę i Jarosława Kreta. Oprócz nich pojawią się osoby, których zwykły zjadacz chleba może nie kojarzyć. Angelika Mucha - Little Mooonster 96, nazywana "królową Snapchata", Martyna Kupczyk, architektka, znana z pracy w domowych metamorfozach programu "Nasz nowy dom” z Katarzyną Dowbor oraz Wiktoria Gąsiewska - młoda aktorka, znana głównie z serialu „Rodzinka.pl”. Chciałoby się napisać, że w tym sezonie pojawią się nieznane twarze, bo wszystkie znane już przewinęły się przez 20. edycji „Tańca”. Rzeczywiście, pierwsze transze programu były powiewem świeżości, natomiast później było znacznie gorzej...

"Taniec z gwiazdami” przywędrował do Polski z Wielkiej Brytanii, oparty na licencji brytyjskiej stacji telewizyjnej BBC Worldwide. Pierwszym krajem, który ją wykupił na zrealizowanie lokalnej wersji show, była Australia. Widowisko pojawiło się tam w 2004 roku.
W Polsce "Taniec z gwiazdami” zagościł rok później. Od 2005 do 20111 roku emitowany był na antenie TVN, natomiast od 2014 roku na antenie Polsatu. Dla widzów zmagania na parkiecie ulubionych gwiazd z profesjonalnymi tancerzami były czymś nowym i ciekawym. Z kolei gwiazdy mogły sprawdzić swoje umiejętności taneczne, zarobić naprawdę niezłe pieniądze ( im większa gwiazda, tym większa gotówka. Niektóre twarze mogły liczyć nawet na 15 tys. zł. za jeden odcinek) oraz zdobyć jeszcze większą popularność.

Byle do wiosny! Już myślimy o kolejnej edycji#tanieczgwiazdami #polsat #wiosna2018

Post udostępniony przez Taniec z Gwiazdami (@tanieczgwiazdami)

"To była bardzo fajna przygoda, jedna z fajniejszych, jakie przeżyłam w życiu. Miałam przyjemność tańczenia z Andrejem Mosejcukiem, genialnym nauczycielem, który wyciskał nie tylko pot, ale i łzy ze mnie. Ale to się opłaciło! Lekcję, jaką dostałam od niego i od tego programu, jest taka, że nawet nie wiemy, ile pokładów energii i siły jest w nas. Nauczyłam się wydobywać tę siłę i wykorzystuję tę lekcję do dziś - powiedziała w rozmowie z serwisem Plejada.pl Dorota Gardias, laureatka 9. edycji "Tańca z gwiazdami”.

Na przestrzeni lat gościły w "Tańcu z gwiazdami” wielkie gwiazdy kina, serialowi aktorzy, popularni piosenkarze, sportowcy a także celebryci. W "Tańcu" pojawili się m.in. Paweł Deląg, Renata Dancewicz, Kinga Rusin, Monika Pyrek, Rafał Bryndal, Mateusz Damięcki, Ewa Kasprzyk oraz Agata Kulesza. Jej udział w tanecznym programie był dla wielu dużym zaskoczeniem. No bo jak to, aktorka znana ze świetnych i ambitnych ról filmowych przyszła do takiego programu? Kulesza przyszła, zatańczyła i wygrała Porsche, które potem przeznaczyła na cele charytatywne.
Show przyniósł zarówno gwiazdom, jak i tancerzom popularność, ale również i miłość. Gorące tańce na parkiecie i dotyk podkręciły temperaturę, w związku z czym o związki i romanse na planie nie trudno. Jedne przetrwały, drugie szybko się skończyły i były pożywką dla bulwarowej prasy. W programie poznali się m.in. Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel, którzy od wielu lat tworzą szczęśliwe małżeństwo i są rodzicami dwójki dzieci, Anna Głogowska i Piotr Gąsowski, Małgorzata Foremniak i sporo młodszy Rafał Maserak, Klaudia Halejcio i Tomasz Barański, Weronika Marczuk i Rafał Maserak oraz Izabela Janachowska i Radosław Majdan.


"Taniec z gwiazdami” to nie tylko gwiazdy i tancerze, ale również jury. Od pierwszej edycji jurorkami są Ivona Pavlović i Beata Tyszkiewicz, która mimo tego, że uchodzi za wielką damę polskiego show-biznesu potrafiła zakląć w programie. Z "Tańcem” kojarzone było również nazwisko Zbigniewa Wodeckiego, który swoją łagodnością i dowcipem ujmował wszystkich. Gdy program przejął Polsat jury nieco się zmieniło. Na jurorskich krzeslach zasiedli Michał Malitowski i Andrzej Grabowski. Plotkowano, że żarty popularnego aktora nie spodobały się widzom do tego stopnia, iż Polsat postanowił go zwolnić. Plotki okazały się być wyssane z palca.
Niestety, w ostatnich transzach jakość programu znacznie spadła. Czyżby producenci nie mieli już kogo zapraszać do tańca? Większość celebrytów już przecież była w programie, z kolei wielcy aktorzy niekoniecznie chcą być kojarzeni z show - mimo, że gaża może być kusząca. Scenariusz programu, który ma być lekki i zabawny, nie do końca się sprawdza, a od niektórych pseudo-śmiesznych tekstów prowadzących bolą uszy. Fanów programu jednak nie brakuje. Poprzednią edycję obejrzało 2,41 mln widzów, choć z komentarzy wielbicieli "Tańca"można wnioskować, że są zawiedzeni doborem gwiazd. Niektórzy również uważają, że Polsat nie ma już pomysłu na ten program. Może rzeczywiście ta edycja powinna być ostatnią...