Fałdki i cellulit też mogą być sexy. Polka pokazuje zdjęcia, które sprawią, że kobiety przestaną wstydzić się ciała

Projekt "Body Mirror" Magdaleny Ławniczak udowadnia, że ciało każdej kobiety jest piękne
Projekt "Body Mirror" Magdaleny Ławniczak udowadnia, że ciało każdej kobiety jest piękne Fot. Instagram / body_mirror
Instagram, w coraz szerszych kręgach, zaczyna być krytykowany za promowanie wyidealizowanego wizerunku kobiety, mającego niewiele wspólnego z rzeczywistością, a jednak wpływającego negatywnie na psychikę młodych dziewczyn na całym świecie. Projekt "Body Mirror” Magdaleny Ławniczak ma przeciwstawić się "kobietom perfekcyjnym”, udowadniając, że każde ciało może być piękne.


Kobiety powoli czują się znudzone i zirytowane sposobem przedstawiania płci pięknej, jaki najczęściej prezentowany jest w social mediach. Coraz więcej dziewczyn decyduje się na zaprezentowanie w sieci swojego nieidealnego ciała, pokazując, że mimo braku idealnych proporcji czy perfekcyjnie wyrzeźbionego brzucha wciąż czują się atrakcyjne i seksowne. Ruch #bodypositive cieszy się rosnącą popularnością – na odczarowanie damskich niedoskonałości decydują się nie tylko zwykłe użytkowniczki Instagrama, ale również artyści, tworzący w myśl hasła #bodypositive niezwykłe fotograficzne projekty, które zachwycają obserwujących na całym świecie.

Artystką, która kilka dni temu, za pośrednictwem Instagrama, zaprezentowała projekt "Body Mirror” i tym samym dołączyła do osób popierających #bodypositive, jest Magdalena Ławniczak. Fotografka, na co dzień mieszkająca w Paryżu, zdecydowała się na realizację projektu składającego się z serii fotografii, przedstawiających kobiety różnych kształtów i rozmiarów. Na zdjęciach widzimy normalne dziewczyny, które nie wstydzą się swoich niedoskonałości i z dumą pokazują swoje ciało. Z tymi bohaterkami utożsamić może się każda z nas i to właśnie dzięki takim osobom łatwiej nam zrozumieć, że fałdki, cellulit czy asymetrie to nie anomalia, a norma.

Magdalena Ławniczak w rozmowie z naTemat przyznaje, że o takim projekcie myślała od dawna. – Chciałam pokazać, że ciało bez Photoshopa jest piękne. Ale też, że należy do kobiety. Mam wrażenie, że wiele nagich zdjęć kobiet przedstawia jakąś męską fantazję, a nasza seksualność jest nam odebrana, przekłamana – mówi.

Na instagramowym profilu projektu Ławniczak pisze, że to właśnie zmęczenie przedstawieniem ciała pozbawionego fałdek tłuszczu czy kolan popchnęło ją do stworzenia serii fotografii, które przedstawiają ciało takim, jakie jest w rzeczywistości. Artystka w rozmowie z naTemat zaznacza, że zależy jej na współpracy z osobami, które rozumieją ideę projektu i zgadzają się z nią. Trend #bodypositive to ważna zmiana na Instagramie, na którym za piękno uważane są zwykle portrety kobiet o hollywoodzkich uśmiechach i idealnie zgrabnych sylwetkach. Propagowanie samoakceptacji ma szansę pomóc młodym ludziom w pokochaniu i zrozumieniu swojej indywidualności. Uzupełnianie projektu "Body Mirror" o nowe fotografie możemy śledzić na bieżąco na profilu artystki.

– Pracuję nad projektem od roku i zdecydowanie nie uważam ze jest to projekt skończony
– deklaruje ona sama. profil "Body Mirror".
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...