Slugging, czyli maska z wazeliny nawilżająca skórę to nowy trend urodowy. Kosmetolodzy: "To bzdura"

Slugging według kosmetologów to totalna bzdura
Slugging według kosmetologów to totalna bzdura Fot. Instagram/pebblesinwater
W okresie zimy szczególnie warto zadbać o naszą cerę, gdyż bywa mocno wysuszona. Odpowiednie nawilżenie zapewnią nam kremy, lub maska z wazeliny na noc, czyli slugging. Ten prosty zabieg to jeden z najpopularniejszych urodowych trendów tego roku. Kosmetolodzy co do jego skuteczności są jednak mocno podzieleni.

Zimą ważne jest odpowiednie nawilżanie. Wysuszone dłonie i cera to standard, dlatego warto zadbać o odpowiednie kremy czy maski. Jednym z najpopularniejszych urodowych trendów w mediach społecznościowych jest slugging, czyli maska z wazeliny, stosowana na noc. Nie musimy wydawać pieniędzy u kosmetyczki, gdyż możemy ją same zrobić w domowym zaciszu. Podobno wystarczy tylko jeden produkt, aby nasza skóra była odpowiednio nawilżona.

Ten zabieg robimy tuż przed snem, a jego wykonanie jest banalnie proste. Najpierw dokładnie zmywamy makijaż ulubionym tonikiem lub mleczkiem. Na oczyszczoną cerę nakładamy krem mocno nawilżający, a na niego grubą warstwę wazeliny. Warto podkreślić, że wazelina działa na zupełnie innej zasadzie co kremy, nie wchłania się przez skórę, a tworzy na niej tzw. warstwę okluzyjną. Tłusta warstwa izolacyjna ma zatrzymywać wodę w naskórku, opóźniać powstawanie zmarszczek oraz wpływać na jego elastyczność. Wazelina zregeneruje i uelastyczni przesuszoną skórę pod oczami, poprawi ogólną kondycję naszej cery. Sluggingu nie poleca się jednak paniom mającym problemy z trądzikiem, gdyż substancje znajdujące się w wazelinie mogą zapychać pory.
"Maska z wazeliny to jakaś bzdura"
Podczas gdy urodowe trendy żyją własnym życiem w mediach społecznościowych, zdania kosmetologów na temat skuteczności sluggingu są bardzo mocno podzielone. Zadzwoniłam do trzech kosmetologów, aby zapytać, czy to możliwe, aby za pomocą jednego kosmetyku, który bardziej kojarzył mi się jako zabezpieczenie na usta w okresie mrozu, może sprawić, że cera bedzie odpowiednio nawilżona i miękka. – To jakaś bzdura, pracuję w zawodzie kosmetologa kilkanaście lat i nigdy o czymś takim nie słyszałam – mówi pani kosmetolog z jednego z salonów kosmetycznych w Warszawie. – Wazelina zapycha pory i nie można jej stosować solo. Może wysuszać twarz – dodaje druga.
Według kosmetyczki i aromaterapeutki Katarzyny Porodzyńskiej wazelina sama w sobie również nie jest dobra dla naszej cery. – W kosmetologii, kosmetyce my stosujemy wazelinę jedynie jako zabezpieczenie okolic wrażliwych: oczu, ust czy nosa. Nie używamy wazeliny jako maski. Chodzi o to, żeby maska miała substancje aktywne, odżywcze, które przyspieszą regenerację skóry czy poprawią jej koloryt.
Zamiast wazeliny olej z pestek malin
Według Porodzyńskiej, warto postawić na różne oleje, które mogą nam służyć jako serum.
– Olej arganowy, kokosowy, a nawet olej z pestek malin będą dobre dla naszej skóry. Warto uważać na niektóre z nich, bo mogą zatykać pory. Dlatego zalecam skontaktować się z kosmetologiem, który wskaże, jaki olejek będzie odpowiedni do naszej cery – zdradza Porodzyńska i dodaje: – Polecam też masło shea i lanolinę. – to wosk zwierzęcy, który dobrze nawilża, a także zawiera witaminy i minerały.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...