Ubrania z warszawskiego teatru dostępne dla wszystkich. Wypożycz modowe perełki noszone przez największe aktorki!

Moda to zabawa!
Moda to zabawa! Fot. materiały prasowe/ Teatr Studio
Wypożyczanie ubrań z teatru brzmi trochę archaicznie i kojarzy się ze strojami z określonych epok, które możemy założyć na imprezę karnawałową lub przebieraną domówkę. Tymczasem jest inaczej. W garderobach warszawskiego teatru Studio znajdziemy ubraniowe perełki vintage, w których grała m.in. Krystyna Janda i Ewa Błaszczyk, pomieszane ze współczesnymi ubraniami, rodem z sieciówek. Bogate ubraniowe zbiory teatru wypożyczyć może każdy. Jak to zrobić?

Wypożyczalnia warszawskiego teatru Studio otwiera się na wszystkich i zaprasza do skorzystania z bogatych teatralnych stylizacji, które wcale nie muszą być zarezerwowane na bal karnawałowy czy przebieraną imprezę. Aby zmienić postrzeganie ludzi i zachęcić ich do zabawy modą, wypożyczalnia zorganizowała modową sesję zdjęciową. Na fotografiach znalazły się stylizacje stworzone z przepastnych zbiorów warszawskiego teatru, natomiast zestawy na zdjęciach świetnie łączą współczesną modę z perełkami vintage z różnych epok.
Dostępne dla wszystkich są również teatralne kostiumy, w których na deskach legendarnego warszawskiego teatru mogliśmy zobaczyć m.in. Krystynę Jandę i jej stylizację ze sztuki "Mewa”, kostium Natalii Rybickiej z "Wiśniowego Sadu", a także strój Ewy Błaszczyk z monodramu "Rok magicznego myślenia". Do wypożyczenia są również eleganckie fraki, w których na teatralnych deskach prezentowała się Stanisława Celińska oraz Jerzy Bończak.

– Wypożyczyć można kostiumy teatralne, ale też ubrania, które nie weszły do spektakli. Rzeczy współczesne śmiało łączmy z tymi vintage – przekonuje Ewa Katarzyna Szulc z wypożyczalni warszawskiego teatru. Jeżeli zdecydujemy się na jakiś strój, lub większą ilość rzeczy, musimy za nie zapłacić. – Usługa kosztuje od 50 do 150 zł oraz 50 zł kaucji. Wszystko zależy od tego, co i w jakiej ilości chcemy wypożyczyć – zdradza Szulc.
I choć teatralne zbiory możemy zabrać do domu jedynie na dwa dni, naprawdę warto to zrobić. Wszak ubraniom z teatralnej garderoby daleko do tych, które oferują sieciówki, a co za tym idzie nie spotkamy na ulicy klona, który będzie wyglądać dokładnie tak, jak my. Marynarka w stylu Napoleona połączona ze spódnicą baleriny? Krótkie futerko i dres? Czemu nie! W końcu moda to zabawa i warto czasem puścić do niej oko. Teatralne ciuchowe zbiory ucieszą fanki vintage- jak Ilonę, która w najbliższym czasie planuje odwiedzić warszawską wypożyczalnię.
– Jestem fanką takich odjechanych cuchów. Myślę, że na pewno znajdę coś dla siebie - zdradza nam. Zaopatrzyć się w oryginalne ciuchy planuje też Kasia. – Chciałabym znaleźć oryginalny płaszcz, może więc taka wypożyczalnia to będzie strzał w dziesiątkę – podkreśla.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...