To zdjęcie zapewniło jej wyróżnienia w prestiżowym konkursie. Polka ma szansę na tytuł Fotografa Roku!

Zdjęcie "Nieoczekiwane spotkanie" przyniosło Justynie Zduńczyk prestiżowe wyróżnienia w konkursie.
Zdjęcie "Nieoczekiwane spotkanie" przyniosło Justynie Zduńczyk prestiżowe wyróżnienia w konkursie. Fot. Justyna Zduńczyk
Konkurs otwarty Sony World Photography Awards okazał się szczęśliwa dla Polki – Justyny Zduńczyk, która znalazła się wśród w zwycięskiej dziesiątki fotografów z całego świata. Dodatkowo artystka otrzymała tytuł Poland National Award i wciąż ma szanse na otrzymanie w kwietniu tytułu Fotografa Roku konkursu otwartego.

Justyna Zduńczyk fotografią zajmuje się od 10 lat i od dekady nie rozstaje się z aparatem. Jak sama mówi w tej sztuce przeszła długa drogę i wciąż szuka, co uważa za najpiękniejszy aspekt fotografii. Wyróżnienie w Sony World Photography Awards to ogromne wydarzenie. Jak zareagowała na nie sama artystka?
– Wygrana była ogromną niespodzianką! Śledzę ten konkurs od wielu lat, wiem ile wspaniałych zdjęć jest zgłaszanych co roku do konkursu i w najśmielszych marzeniach nie spodziewałam się wygranej w kategorii "Dzika przyroda" – mówi naTemat Justyna Zduńczyk i dodaje: – Ogromnie się z niej cieszę, bo mam bardzo emocjonalny stosunek do tego zdjęcia i bardzo je lubię. Docenienie mojej pracy w tak wspaniałym konkursie to ogromne wyróżnienie.
Zwycięstwo w konkursie otwartym w kategorii "Dzika przyroda" zapewniło Justynie zdjęcie "Nieoczekiwane spotkanie" – Zostało zrobione podczas mojego pobytu w Parku Narodowym Sekwoi w Kalifornii. Była to niesamowicie wzruszająca wizyta, a to zdjęcie jest jej zwieńczeniem - opowiada autorka. – Zrobiłam je tuż przed wyjazdem z Parku, na pięknej polanie skąpanej we mgle. Spacerując spotkałam rodzinę jeleni z rodziny Mulaków. Nie były za bardzo przejęte moją obecnością, spokojnie przeżuwały kolację i pozwoliły mi spędzić z sobą krótką chwilę. Obserwowałam je, zrobiłam kilka zdjęć. To było wspaniałe przeżycie, poczułam w tym momencie niesamowite połączenie z naturą.
Justyna Zduńczyk zauważa, że sama wygrana w kategorii "Dzika przyroda" to już wielkie wyróżnienie, a wygranie tytułu Fotografa Roku byłoby dodatkową cegiełką do szczęścia. Artystka podkreśla jednocześnie, że najjważniejszy jest dla niej rozwój w fotografii, szukanie kolejnych wyzwań i tematów i to właśnie na tym chciałaby się skupić.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...