Prestiżowa nagroda w rękach Polaków. Dom ich projektu to marzenie fanów designu

Chata Pasterska, dzięki połączeniu tradycji z nowoczesnością, doskonale wpisuje się w krajobraz
Chata Pasterska, dzięki połączeniu tradycji z nowoczesnością, doskonale wpisuje się w krajobraz Fot. Hola Design
Red Dot Design Award to najbardziej prestiżowa nagroda we wzornictwie. W tym roku otrzymali ją Monika i Adam Bronikowscy z Grupy Projektowej Hola Design, którzy stworzyli projekt od a do z - byli odpowiedzialni zarówno za konstrukcję budynku, jak i wystrój wnętrz. Jury wybrało ich projekt spośród 6300 innych prac z całego świata, doceniając go za innowacyjność. Czym wyróżnia się, z pozoru zwyczajny, dom w Pieninach?

Pasterska Chata nad Jeziorem Czorsztyńskim, na południu Polski, to perfekcyjny mariaż nowoczesnej techniki z pasterską tradycją. Bryła jest prosta, ale efektowna, wykonana w większość z materiałów drewnianych, dzięki czemu doskonale wpasowuje się w otoczenie. Elewacja chaty została wykonana z wióra osikowego, który jest nie tylko efektowny, ale również bardzo wytrzymały.

– Inspirowało nas otoczenie, położenie w którym miał znaleźć się projektowany dom – zdradza naTemat Monika Bronikowska, jedna z założycielek grupy projektowej Hola. – W tej okolicy znajdują się odratowane przed zalaniem Zalewu Czorsztyńskiego, zabytkowe XIX wieczne drewniane wille, zagrody oraz piwniczki ze spichlerzami. Chcieliśmy, aby dom do nich pasował, był nowoczesna ich interpretacją, ale nie odstawał znacząco pod względem estetycznym.
Od frontu dom wygląda na niedostępny, ponieważ z tej strony został całkowicie pozbawiony okien. Nie oznacza to jednak, że dom w środku jest ciemny, pozbawiony światła - wręcz przeciwnie, wystarczy spojrzeć na elewacje od drugiej strony. Tylna część chaty wyposażona jest w ogromne okna, za którymi roztacza się widok na piękny, naturalny krajobraz, który zaskakująco dobrze komponuje się z bardzo nowoczesnym wnętrzem i wyposażeniem domu, w którym ciepłe, drewniane elementy przełamane są surowymi, szarymi elementami.

– Jednym z głównych założeń było, aby chata wyglądała tak, jakby znajdowała się tam od dawna - tłumaczy Monika Bronikowska. – Znalezienie odpowiednich materiałów i rozwiązań, które łączyłyby w sobie nowoczesność i tradycję, zajęło co prawda trochę czasu, ale było warto. Udało się nam uzyskać pożądany efekt.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...