Ta aktorka po raz drugi ekstremalnie przytyła do roli. Tym razem przybrała na wadze 25 kilogramów!

Charlize Theron do nowej produkcji produkcji przytyła aż 25 kilogramów
Charlize Theron do nowej produkcji produkcji przytyła aż 25 kilogramów Fot. Screen YouTube
Piętnaście lat temu dała się oszpecić i przytyć 15 kilogramów do roli w filmie "Monster”. Teraz poszła o krok dalej i przybrała na wadze 25 kilogramów, wcielając się w postać zapracowanej mamy trójki dzieci w filmie "Tully". Charlize Theron nie boi się żadnej metamorfozy do filmowych ról, w przeciwieństwie do polskich aktorek, które w kwestii zawodowego przybrania na wadze są bardzo sceptyczne.

– Nie chciałabym tyć, bo to jest duże wyzwanie przybrać na wadze w dzisiejszych czasach. Na początku może sprawiać przyjemność, bo wtedy możemy sobie na wszystko pozwolić i jeść co chcemy. Ale bardzo ciężko jest schudnąć po 40. roku życia, więc obawiałabym się tak dramatycznych ruchów – powiedziała nam niedawno Katarzyna Warnke, zapytana o to, jakiej metamorfozy nie chciałaby się podjąć do filmowej roli. Zresztą na polskim aktorskim podwórku próżno jest szukać gwiazdy, która zdecydowałaby się drastycznie przytyć do roli. Co innego, gdy trzeba schudnąć, wtedy chętnych jest więcej.

Po raz drugi tak bardzo zmieniła się do roli
Zachęcić polskie gwiazdy do tycia mogłaby Charlize Theron. Amerykańska gwiazda zdecydowała się już po raz drugi mocno przybrać na wadze. Wcześniej zrobiła to piętnaście lat temu, mając 27 lat. Przygotowywała się wtedy do filmu "Monster”, w którym zagrała prostytutkę Aileen Wuornos. Odpowiednia charakteryzacja i przytycie 15 kilogramów sprawiły, że Charlize na ekranie była nie do poznania. Mocna rola Theron zaowocowała Oscarem w kategorii "najlepsza aktorka pierwszoplanowa".

Valentine's Day...an excuse to eat cupcakes ! @maryellenmatthewsnyc

Post udostępniony przez Charlize Theron (@charlizeafrica)

Po latach 43-letnia aktorka po raz drugi zdecydowała zmienić się do filmowej kreacji. Tym razem Charlize przytyła aż 25 kilogramów do filmu"Tully". Wszystko po to, aby poczuć się dokładnie tak, jak jej bohaterka- zapracowana mama trójki dzieci, na głowie której spoczywają niemal wszystkie domowe obowiązki.

Jak mówiła gwiazda w wywiadach, początkowo tycie do roli było nawet całkiem przyjemne. "Przez pierwsze tygodnie czułam się jak dziecko w sklepie z cukierkami. Potem jednak jest trudniej - czułam się ociężała, a moje dzieci pytały, czy przypadkiem nie jestem w ciąży".
Jak się okazuje, aktorce było też ciężko po zakończeniu zdjęć, gdy usiłowała schudnąć. Dodatkowe kilogramy powodowały u niej stany depresyjne. "Cukier spowodował u mnie ogromną depresję. Byłam chora. Nie mogłam schudnąć" – mówiła. Zupełnie inaczej było u niej przed laty, gdy zrzucała kilogramy po zakończeniu zdjęć do
"Monster”. "Gdy masz 27 lat schudnięcie jest znacznie łatwiejsze. Przestałam podjadać i szybko udało mi się wrócić do formy".


Na szczęście patrząc na najnowsze zdjęcia Charlize Theron można odnieść wrażenie, że po dodatkowych kilogramach, które pokazała w obrazie "Tully” nie ma już śladu! Produkcja Raisona Reitmana z Charlize Theron w roli głównej trafi do polskich kin 11 maja.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...