Serena Williams lepsza od księżniczki? Historie prawdziwych kobiet inspirują dziewczynki z całego świata

"Tupeciary" to zbiór komiksów o życiu wyjątkowych kobiet. To ciekawa lektura dla mamy i córki
"Tupeciary" to zbiór komiksów o życiu wyjątkowych kobiet. To ciekawa lektura dla mamy i córki Fot. naTemat
Pierwsze rzeczy, które przychodzą mi na myśl, kiedy usłyszę: "bajki dla dziewczynek"? Księżniczki, sukienki, romantyczne i rodzinne historie. Sama miałam szczęście być wychowana na "Mikołajku", ale pamiętam mnóstwo bajek, które przedstawiały kobiety w bardzo stereotypowy sposób. Od pewnego czasu na dziecięcym rynku wydawniczym obserwować możemy małą rewolucję, a książki skierowane do dziewczynek nie opowiadają o Kopciuszkach i Królewnach, ale o silnych kobietach, które w życiu mogą osiągnąć wszystko.


Inny poziom książek dla dzieci
Nie chodzi o to, żeby zapomnieć o pięknych bajkach i całkowicie zamienić je na te opowiadające o niezależnych kobietach. Absolutnie. Warto po prostu do listy dziecięcych lektur dodać takie, które pozwolą dziewczynkom zrozumieć, że w życiu czeka je coś więcej poza byciem ładną i zakochaną i że tylko od niej zależy kim stanie się w przyszłości. A może stać się naprawdę każdym.


"Tupeciary" - komiksy o inspirujących kobietach
Przechodząc obok jednej z warszawskiej księgarni moją uwagę zwróciła fajnie wydana książka "Tupeciary". Kiedy zajrzałam do środka, okazało się, że to zbiór pięknie zilustrowanych komiksów, opowiadających o 15 niesamowitych kobietach, które łączy jedno - udało im się osiągnąć coś wielkiego. To nie tylko znane nazwiska, o których słyszał każdy, ale również opowieści o lokalnych bohaterkach czy dziewczynach, którym wielu nie dawało szans, a one mimo wszystko, pokonując liczne przeszkody, doszły na szczyt.


– W "Tupeciarach" ciekawe jest to, że historie i wydarzenia w nich opisane nie są w żaden sposób ugrzecznione. Być może przez to lepiej trafią do trochę starszych dziewczynek – mówi naTemat Aleksandra Kędziorek, redaktorka wydawnictwa Bęc Zmiana, które opublikowało książkę w Polsce. – Tutaj historie są prawdziwe. Takie, jakie pisze życie. Nawet problemy są przekazywane wprost, bez uproszczeń. Autorka opisując inspirujące historie nie skupiała się tylko na wielkich nazwiskach i znanych osobistościach, ale pokazała je z różnych poziomów, przedstawiając m.in. losy lokalnych bohaterek, których przeżycia są równie ciekawe i warte opowiedzenia.
Z książki dowiemy się m.in. jak Tove Jansson wymyśliła "Muminki", jak to wpłynęło na jej życie i jak aktorka Margaret Hamilton przekształciła swoje niedoskonałości w atut i stała się najstraszniejszą czarownicą w historii kina. Anette Kellerman jako dziecko nosiła specjalne szyny i ledwo się poruszała. Potem stała się profesjonalną pływaczką, dając początek pływaniu synchronicznemu i rewolucjonizując kobiece kostiumy kąpielowe, natomiast działania Agnodice przywróciło kobietom w Grecji prawa do wykonywania zawodu lekarza. To motywująca książka, która może zainspirować nastolatki i młode kobiety.
Nie tylko "Tupeciary" inspirują i pokazują moc kobiet
Historie (nie) zwykłych kobiet udowadniają dziewczynkom, że każda z nich może dokonać w życiu czegoś wielkiego i pozwala im zrozumieć, że mogą i powinny robić to, co chcą. Książka jest tak ładnie wydana i ciekawa, że spodoba się zarówno dziewczynkom i nastolatkom, jak i starszym.


To zresztą nie jedyna publikacja która może pozwalać na fajne spędzanie czasu matki z córką. Warto wspomnieć o bestsellerze "Opowieści na noc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych kobiet", która przedstawia portrety słynnych kobiet, które zapisały się w historii. Co ciekawe książka została wydana dzięki crowdfundingowej zbiórce, której efekt był zaskoczeniem dla wszystkich.

Dowiemy się tu ciekawostek o Królowej Elżbiecie I i Carycy Katarzynie, ale również o Serenie Williams i Hillary Clinton. Wszystko wzbogacone jest ilustracjami, dzięki którym książka jest małym dziełem sztuki. Publikacja zdobyła taką popularność, że właśnie powstaje jej druga część. Podobnie zresztą jest w przypadku "Tupeciar", co bardzo cieszy i pokazuje, że na takie historie jest spore zapotrzebowanie.

Polscy autorzy również tworzą w duchu "girl power"

Również polskie podwórko nie ustępuje międzynarodowym chęciom propagowania wśród najmłodszych idei "Girl Power". "Damy, dziewuchy, dziewczyny" Anny Dziewit-Miller opisuje sylwetki Polek, o których wielu nie wie, a które miały ogromny wpływ na kształtowanie historii. Wielkie bohaterki, buntowniczki i ciekawe osobowości - trochę historii z kobiecej perspektywy. Drugą fajną polską inicjatywą jest magazyn”Kosmos dla dziewczynek”, wydawany przez fundację o tej samej nazwie. Celem jest wspieranie dziewczynek w myśleniu, że w życiu mogą iść dowolną drogą, ignorując wiele społecznych stereotypów i przeciwności losu.
Dziecięcy rynek wydawniczy ma się świetnie zarówno na świecie, jak i w Polsce, o czym świadczy choćby niedawna prestiżowa nagroda dla "Najlepszego europejskiego wydawcy dziecięcego roku", która trafiła w ręce rodzimego wydawnictwa "Dwie siostry". Współczesne książki dla dzieci są piękne zarówno w warstwie graficznej, jak i merytorycznej. Mimo pewnej naiwności, która towarzyszy dziecięcym historiom, udaje się je ubrać w język prosty i fajny, a jednocześnie nie infantylny.

– Takie książki są potrzebne zarówno na rynku polskim, jak i międzynarodowym - twierdzi Aleksandra Kędziorek. – Sam fakt, że w ostatnich miesiącach pojawiło się wiele publikacji, ukazujących historię z perspektywy kobiet, świadczy o dużym zainteresowaniu tematem. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że część z nich stała się międzynarodowymi bestsellerami.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...