Klocki dla niewidomych dzieci, jadalne opakowania i mądra moda. Te projekty mogą zmienić rzeczywistość

Projektowanie ma bardzo wiele wymiarów. Projektować możemy ubrania i wnętrza, ale również komunikację, relacje z otoczeniem i wiele innych
Projektowanie ma bardzo wiele wymiarów. Projektować możemy ubrania i wnętrza, ale również komunikację, relacje z otoczeniem i wiele innych Fot. Projekt Agnieszki Rebell (z lewej) i Róży Rutkowskiej ( z prawej)
Studenci wzornictwa School of Form, Uniwersytetu SWPS od kilku lat tworzą niezwykłe projekty, które - jeśli wejdą w życie - mają szansę na wprowadzenie realnych zmian w rzeczywistości i świadomości. Lecznicza biżuteria, sensoryczne klocki, materiał, który nie zaśmieca a wzbogaca środowisko czy połączenie mody z tradycją to tylko niektóre z pomysłów, które mogą odegrać dużą rolę w kształtowaniu realiów.

Studenci wzornictwa School of Form, Uniwersytetu SWPS od kilku lat tworzą niezwykłe projekty, które - jeśli wejdą w życie - mają szansę na wprowadzenie realnych zmian w rzeczywistości i świadomości. Lecznicza biżuteria, materiał, który nie zaśmieca a wzbogaca środowisko, upcycling czy połączenie mody z tradycją to tylko niektóre z pomysłów, które mogą odegrać dużą rolę w kształtowaniu realiów.

Czym jest projektowanie?
Mówiąc o projektowaniu zwykle pierwsze, co przychodzi nam na myśl to moda i architektura. Wzornictwo dla większości ludzi wciąż jest pojęciem dość enigmatycznym. Na czym tak naprawdę polega projektowanie?

Projektowanie to bardzo pojemne określenie. Katedra projektowania
w School of Form to 4 specjalności - domestic design, czyli projektowanie
otoczenia, przedmiotów w kontekście przestrzeni, industrial design - projektowanie przemysłowe i dla przemysłu. Tutaj więcej pracujemy nad produktem i procesem jego powstawania niż nad kontekstem. Poza tym jest projektowanie mody i komunikacja, a już niebawem, od października, architektura – tłumaczy w rozmowie z naTemat.pl dr Agnieszka Jacobson-Cielecka, dyrektor artystyczna School of Form Uniwersytetu SWPS.
Pomysły, na realizacje których wpadli studenci są naprawdę ciekawe, a samo ich stworzenie zajęło im niemal cały rok. Warto wspomnieć, że w dobrym wzornictwie nie chodzi jedynie o produkt, ale też o kontekst. Poza promotorem projektowym studenci współpracują też z promotorem humanistycznym, który pomaga osadzić pomysł w kontekstach - socjologicznym czy filozoficznym i przeprowadzić badania czy wywiady z użytkownikami.. Do tego dochodzi dokładny research dotyczący tego, co już na ten temat powstało, a czego jeszcze brakuje. Jak mówi dr Jacobson-Cielecka, dopiero wtedy można przejść do działania

– Studenci potrzebują zarówno wiedzy praktycznej, jak i umiejętności obserwacji, stworzenie ciekawego produktu od podstaw wymaga zgłębienia różnych jego aspektów. To wymagający proces, którego celem jest stworzenie czegoś, czego jeszcze nie było albo ulepszenia tego, co już istnieje.
Niektóre projekty mogą stać się rzeczywistością
Część pomysłów pozostaje w sferze projektowej, ale część ma też szansę na faktyczną realizację. Przykładem może być terapeutyczna biżuteria – Miko+, autorstwa Ewy Dulcet i Martyny Świerczyńskiej, przeznaczona dla osób zmagających się z chorobami nadgarstka, występujących często m.in. w związku z pracą przy komputerze – tłumaczy dr Jacobson-Cielecka. – Projekt biżuterii, mającej zastąpić mało atrakcyjne stabilizatory, był konsultowany ze specjalistami, w tym fizjoterapeutami i już niedługo trafi na rynek.
Ekologia na tapecie
W tym roku wśród projektów dyplomowych da się zauważyć silny trend proekologiczny. To dobry sygnał, bo to właśnie projektanci mogą wprowadzić realne zmiany, mające na celu pomoc środowisku. – To grupa, która stara się przede wszystkim rozwiązać problem, przeciwdziałać procesowi degradacja środowiska naturalnego przez człowieka. To projektant jest odpowiedzialny za cały cykl tworzenia, życia produktu: jak powstaje, skąd pochodzą materiały, z których jest zrobiony i co się z nim stanie, kiedy przestanie być potrzebny –tłumaczy dr Agnieszka Jacobson-Cielecka. – Trend ekologiczny jest mocno obecny, podobnie jak projektowanie zorientowane na człowieka. Co to znaczy? To tworzenie dla kogoś i po coś, odpowiedź na potrzebę, która nie raz może zaskoczyć, którą najpierw trzeba odkryć

Wśród interesujących projektów znajdziemy ten autorstwa Róży Rutkowskiej - materiał o właściwościach membrany, przedłużającej trwałość produktu. Może zostać zjedzony albo wrzucony w kompost, dzięki czemu nie zanieczyszcza środowiska a wzbogaca je. Wykonane z niego opakowania mogłyby dać początek prawdziwej rewolucji. Na uwagę zasługują również, wymyślone przez Olgę Zelenską, biodegradowalne pocztówki z nasionami z ukochanego regionu, które zasadzone w ziemi dają początek bliskim sercu roślinom z rodzimych stron w zupełnie innym miejscu na świecie. Co ciekawe, choć projekt spotkał się z dużym uznaniem, w wielu krajach barierą okazało się… prawo, zabraniające przekraczania granicy z określonymi nasionami.

Moda to nie tylko styl, ale i przekaz
Projekty specjalizacji modowej również są czymś więcej niż tylko pięknymi ubraniami czy stylizacjami. Łączą w sobie wyjątkowy design i przesłanie, pokazujące, że moda może być dobrym nośnikiem haseł, opowieści i przekazu dotyczącego zarówno tradycji, jak i współczesnych wydarzeń. Agnieszka Rebell stworzyła kolekcję inspirowaną tradycyjnymi koreańskimi strojami - hanbok oraz streetwearem, czyli "modą ulicy". Dziewczynę zainspirowały nie tylko osobiste zainteresowania, zdobyte podczas wymiany studenckiej, ale również sama rola Korei Południowej we współczesnym świecie.
– Swoją pracą chciałam przypomnieć jak ważną role odgrywa tradycja w budowaniu tożsamości i że dawniej strój lokalny z zasady wyrażał przynależność kulturową, a dzisiejsze masowo tworzone ubrania zacierają te różnice kultur i społeczności lokalnych. Jednocześnie poprzez kolekcje krytycznie odnoszę się do wykorzystywania tradycyjnych wzorów oraz innych elementów tożsamości danego narodu, bez wcześniejszego zapoznania się z ich kontekstem kulturowym - tłumaczy naTemat Agnieszka Rebell. – Sama, pomimo tego, że przeprowadziłam bardzo dużo wywiadów w Korei, z rodowitymi mieszkańcami w różnym wieku, to i tak bałam się, że popełnię jakieś kulturowe faux pas, więc na bieżąco kontaktowałam się i konsultowałam z nimi moje pomysły. 


Po co nam wzornictwo?
Wzornictwo jest sztuką,dnia codziennego, której często nie zauważamy. Trudno byłoby bez niej funkcjonować czy nawet istnieć. Jak podkreśla dr Jacobson-Cielecka największą sztuką jest to, aby globalne problemy rozwiązywać w lokalnej, ludzkiej skali. Agnieszka Rebell, z kolei, zauważa, że wzornictwo jest niezbędne, aby edukować ludzi. – Myślę, że to najszybszy sposób, edukacja poprzez obiekty, przedstawienie innego światopoglądu i uświadamianie w niektórych aspektach. Wzornictwo otacza nas już z każdej strony, więc nawet jeśli chcielibyśmy od niego uciec to jest na to raczej znikoma szansa.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...