Był lakiernikiem i blacharzem, a teraz pracuje w salonie kosmetycznym. Ten Polak łamie stereotypy

Mariusz Łuckiewicz kiedyś pracował w warsztacie samochodowym,w którym zajmował się lakiernictwem i blacharstwem. Teraz jest specem od makijażu permanentnego
Mariusz Łuckiewicz kiedyś pracował w warsztacie samochodowym,w którym zajmował się lakiernictwem i blacharstwem. Teraz jest specem od makijażu permanentnego Fot. Archiwum prywatne
Kiedy wyobrażamy sobie wizytę w salonie kosmetycznym, najczęściej zakładamy, że zabieg, na który się zapiszemy, będzie wykonywała kobieta. To stereotypowe myślenie jest coraz częściej przełamywane i okazuję się, że mężczyźni wcale nie są w tym fachu gorsi, a mogą być wręcz lepsi niż kobiety. Dowodem na to jest Mariusz Łuckiewicz, który zmienił swoje życie o 180 stopni kiedy zamienił warsztatu samochodowego na salon kosmetyczny.

Z warsztatu samochodowego do salonu kosmetycznego
Makijaż permanentny to zabieg, na który decyduje się coraz więcej Polek, dbających o siebie i ceniących wygodę. Wykonywanie go przypomina robienie tatuażu, a na celu ma poprawę wyglądu i zniwelowanie niedoskonałości - uzupełnienie brwi, podkreślenie oka czy skorygowanie kształtu ust. Co sprawiło, że za ten fach zabrał się Mariusz Łuckiewicz, który do tej pory zajmował się… lakiernictwem?

– Wcześniej, przez około 5- 6 lat, zajmowałem się motoryzacją, przede wszystkim lakiernictwem i blacharstwem. Do zaciekawienia się makijażem permanentnym namówiła mnie bliska osoba – mówi naTemat Mariusz Łuckiewicz z białostockiego salonu LAOI. – Zawsze interesowałem się rysunkiem, szkicowaniem i zawsze też miałem do tego rękę. Rok temu zdecydowałem się na szkolenie z makijażu permanentnego i złapałem bakcyla.

Zmiana środowiska pracy wydaje się w tej sytuacji absolutnie skrajna, a jednak okazuje się, że są pewne punkty wspólne. Łuckiewicz zauważa, że w nowej branży przydaje mu się doświadczenie w kwestii kolorów, które zdobył jeszcze w czasach pracy w warsztacie – Mówi się, że mężczyźni mają trudności z rozpoznawaniem kolorów. Ja, m.in. dzięki poprzedniemu doświadczeniu, nie mam tego problemu, a w przypadku makijażu permanentnego jest to niezwykle istotne. Podobnie zresztą, jak ogólne poczucie estetyki, a także precyzja i cierpliwość.
Mariusz nie jest jedynym mężczyzną, który pracuje i świetnie sprawdza się w zawodzie, który do tej pory mógł być kojarzony z kobiecym. Granice zacierają się, a stereotypowe myślenie powoli odchodzi w niepamięć. Widok mężczyzny w salonie kosmetycznym - zarówno jako klienta, jak i pracownika - przestaje dziwić i staje się normalnością. W końcu równouprawnienie powinno działać w dwie strony. Mariusz Łuckiewicz nie przejmuje się stereotypami, a odwiedzające go klientki na niego i jego pracę reagują wyłącznie pozytywnie.


– Ja po prostu lubię dziarać, a jeśli do tego dochodzi uśmiech na twarzy klientki, która dzięki mnie może poczuć się piękniejsza to jest to najlepsze uczucie, jakiego można doświadczyć.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...