"Ale to jest dobre". Fani zachwyceni nowym klipem Dawida Podsiadło. Wyreżyserował go twórca nominowany do Oscara

Dawid Podsiadło powraca z autorskim singlem. Czy fani przyjmą  nowe utwory tak dobrze, jak dotychczasową twórczość artysty?
Dawid Podsiadło powraca z autorskim singlem. Czy fani przyjmą nowe utwory tak dobrze, jak dotychczasową twórczość artysty? Fot. Screenshot YT
Podczas warszawskiego koncertu w grudniu 2016 roku ogłosił przerwę w karierze. Teraz, po niemal półtorarocznej nieobecności, Dawid Podsiadło powraca, a fani nie ukrywają radości. Po zaledwie 2 godzinach od premiery jego klip zobaczyło już kilkadziesiąt tysięcy osób.

Kiedy Dawid Podsiadło ogłosił przerwę od muzyki, fani byli niepocieszeni. Od kilku miesięcy w mediach społecznościowych artysty mogliśmy obserwować jednak sygnały świadczące o przerwaniu ciszy. Zaczęło się od gościnnego udziału w hicie ostatnich tygodni, czyli "Tamagotchi" duetu Taconafide, później pojawił się genialny singiel Męskiego Grania, w którym Podsiadło wystąpił obok Korteza i Krzysztofa Zalewskiego, a teraz wreszcie przyszedł czas na nowy utwór i teledysk promujące jego trzeci solowy album.

"Małomiasteczkowy" to utwór zapowiadający nową płytę artysty, na którą fanom przyszło czekać ponad 2 lata. Kiedy Podsiadło udostępnił teledysk na swoim Facebooku, wywołał wśród obserwujących niemałe poruszenie, a w komentarzach próżno szukać negatywnych słów czy hejtu. Wśród opinii czytamy: "Długo czekałam, ale warto było”, "Nie zawiódł", "Dzień stał się piękniejszy", "Oszczędnie, ale z przesłaniem" – to tylko kilka wpisów spośród morza pochwał.
Klip i utwór z ważnym przesłaniem
Nowa piosenka wpada w ucho i ma szansę stać się wakacyjnym hitem, a swoim przesłaniem podbije serca nie tylko zwolenników ekologii. Sam teledysk został wyreżyserowany przez Tomasza Bagińskiego, odpowiedzialnego m.in. za animację "Katedry" i współpracę przy serialu "Wiedźmin" Netflixa, efekt jest więc bardzo plastyczny. Klip ogląda się z zaciekawieniem, a ilość odsłon wzrasta z minuty na minutę. Kiedy zaczynałam pisać ten tekst wideo odtworzono 45 tysięcy razy, po niespełna godzinie liczba ta wzrosła do ponad 60 tysięcy.
Dawid Podsiadło to chyba jeden z niewielu polskich artystów, których zjawisko hejtu w zasadzie nie dotyczy, a jego udział w jakimkolwiek projekcie jest gwarancją sukcesu. Jeżeli reszta płyty będzie tak dobra, jak promujący ją singiel, to zgodzę się z komentującymi – warto było czekać. Z instagramowego profilu artysty zniknęły wszystkie dotychczasowe posty, teraz widzimy tam tylko 2 filmy zapowiadające singiel "Małomiasteczkowy". Czy to symboliczne wejście twórcy w nowy etap? Wszystko zapewne okaże się już niedługo. Teraz pozostaje tylko odliczać dni do lipcowego Openera, podczas którego Podsiadło da pierwszy koncert po długiej przerwie.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...