W PRL-u była w każdym domu. Teraz pleciona siatka zyskała drugie życie

Plecione torby dobrze sprawdzają się na zakupach, ale mogą być też modnym dodatkiem na co dzień. To dodatek, który dawniej był w każdym domu
Plecione torby dobrze sprawdzają się na zakupach, ale mogą być też modnym dodatkiem na co dzień. To dodatek, który dawniej był w każdym domu Fot. Screenshot YT, Instagram/ mituhandmade
Moda na ekologię trwa w najlepsze. I bardzo dobrze. Restauracje i bary rezygnują z plastikowych słomek, naturalne kosmetyki podbijają rynek i coraz częściej plastkiowe reklamówki zamieniamy na wielorazowe toby. Kto by pomyślał, że najmodniejszą obecnie, eko-siatkę w latach 70-tych znaleźć można było w niemal każdym domu.


Trendy modowe z dawnych lat powracają - szał na wąskie okulary bufki czy groszki nie musi dopaść każdego, ale nie też nikogo szczególnie nie dziwi. Co innego wielorazowe, sznurkowe siatki - czy ktoś spodziewałby się, że rzecz, która w latach 70-tych była w niemal każdym domu, teraz nagle stanie się przedmiotem pożądania? A jednak! O ile w PRL-u nikomu raczej przez myśl nie przeszło, aby plecioną siatkę na zakupy traktować jak modowy dodatek, to wielorazowa torebka jest w tym sezonie absolutnym hitem, który pojawia się w kolekcjach wielu polskich marek.
Powrót do przeszłości
Do plecionej siatki dawniej nie przykładało się dawniej szczególnej wagi, była po prostu kolejną rzeczą, której używało się każdego dnia. Miała co prawda wyjątkowe zdolności i z maleńkiego woreczka potrafiła rozciągnąć się do niespodziewanych rozmiarów, ale wydaje się, że wtedy nie zwracało się na to uwagi. Gdy ostatnio zobaczyłam, że coraz więcej marek proponuje takie modele, pierwsze o czym pomyślałam to kultowa komedia Barei "Poszukiwany poszukiwana”, w której obładowana siatami Marysia miała co i raz zabawne przejścia w autobusie czy na rowerze. Teraz to już jednak nie tylko, zgodna z ekologicznym trendem, wielorazowa siatka na zakupy, ale również dodatek, który możemy nosić na co dzień.


– Trend na taką sznurkową czy szydełkową siatkę to połączenie dwóch istotnych aspektów. Z jednej strony to powrót do oldschool’u, do rzeczy, którą w PRL-u miała każda mama czy babcia. Z drugiej natomiast to wyraźny ukłon w stronę ekologii – mówi Magda Szczęsna, właścicielka marki Magumoda. – Rezygnujemy z plastikowych butelek i jednorazowych siatek. Te ostatnie często zastępujemy modelami materiałowymi, ale nie są one tak efektowne jak ręcznie robione, kolorowe plecione torebki, które są przyjazne środowisku i wyglądają naprawdę stylowo

Projektantka zauważa, że to właśnie fakt wykorzystywania tej siatki nie tylko w celach zakupowych, ale również codziennych sprawia, że zyskuje ona nowe, bardziej modowe życie i ze zwykłej siatki przeistacza się w torbę, która będzie ciekawym akcentem wielu letnich stylizacji nie tylko na plaży, ale również w mieście.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Pisał o "tęczowej zarazie". Stał się męczennikiem na prawicy
0 0Dlaczego wierzę Jarosławowi Kaczyńskiemu