"Odetchnij od miasta". 5 najlepszych miejsc w Polsce, w których uciekniesz od zgiełku

W tym miejscach na pewno odetchniesz od miejskiego zgiełku
W tym miejscach na pewno odetchniesz od miejskiego zgiełku Fot. Instagram/siolonudy/mateusztrojanowski/elaneczka
Nie raz słyszeliśmy to wyświechtane zdanie od naszych znajomych, albo ich znajomych: "A gdyby tak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady?" Bohaterowie książki Aleksandry Bogusławskiej "Odetchnij od miasta" dokładnie tak zrobili: Wyjechali z miasta, rzucili wszystko i otworzyli niezwykłe domy gościnne w najdalszych zakątkach Polski. To miejsca, w których zapomnimy o hałasie, korkach i smogu. Oto pięć najciekawszych i najpiękniejszych gospodarstw agroturystycznych i domów gościnnych.

"Gdy za granicą ktoś pyta mnie, co jest najpiękniejsze w Polsce, zawsze odpowiadam: natura”. Żyjąc na co dzień w mieście, łatwo przyzwyczaić się do tego, że jedyny kontakt z przyrodą to spacer po osiedlowym parku. Coraz więcej osób chciałoby oderwać się od takiego stylu życia i znaleźć miejsca, gdzie można odetchnąć – od miejskiego zgiełku, stresu i codziennej gonitwy. Wyobraziłam sobie idealne miejsce, gdzie siedzę z książką przy kominku, słyszę szum lasu, rozmawiam ze wspaniałymi ludźmi, a z pokoju mam widok na zieleń. Postanowiłam takie miejsce w Polsce znaleźć” – podkreśla Aleksandra Bogusławska, autorka książki "Odetchnij od miasta" i twórczyni bloga "Duże podróże".

Natury okraszonej pięknymi zdjęciami jest w książce naprawdę dużo. To samo dotyczy ciekawie urządzonych domów z niesamowitymi widokami. Nic dziwnego, że wybór pięciu najciekawszych miejsc agroturystycznych jest szalenie trudny. Ale na szczęście udało nam się je wybrać. Oto one!

Polna Zdrój


To miejsce niemal kultowe na Dolnym Śląsku, które posiada niesamowity wystrój, panoramiczne widoki na miasteczko Wleń i pyszną kuchnię Magdy Trojanowska. Polna znana jest też z eleganckich butikowych wesel. Zjeżdżają tam goście z całego świata. Założycielka "Polnej", Magda Trojanowicz konsekwentnie pięła się po szczeblach jednej z warszawskich korporacji po to, żeby zarobić na wymarzony dom gościnny. Impulsem, dzięki któremu przeniosła się na wieś, była choroba i śmierć przyjaciółki ze studiów. W 2009 roku otworzyła miejsce, które tętni życiem do dzisiaj. "Uwielbiam energię naszych wesel" - przyznaje Magda w książce Aleksandry Bogusławskiej.

Cudo! #wedding #fotografwroclaw #eko #truelove #polnazdroj

Post udostępniony przez alefotografia Wrocław (@alefotografia.pl)




Arendel Wioska Norweska


To miejsce znajdziemy w sosnowym lesie niedaleko Konina. To właśnie tam mieści się Arendel, czyli wioska kolorowych, drewnianych domków, które zainspirowane zostały tradycyjną architekturą i krajobrazem Norwegii. Miejsce stworzone zostało przez Agatę i Aleksandra, którzy są zafascynowani Norwegią i chcieli przemycić odrobinę magii Skandynawii na wielkopolskie pola. Oprócz stada reniferów w wiosce znajdziemy też inne zwierzaki, takie jak kuce szetlandzkie i fiordzkie, a także króliki.

#arendel#relaks#familytime

Post udostępniony przez Elzbieta Wysocka (@elaneczka)

Siedlisko Sobibór


Niedaleko miejscowości Włodawa w województwie lubelskim znajdziemy wioskę Sobibór. Duże, drewniane chaty w starym stylu i nowoczesne domki na drzewach robią wrażenie. Znajdują się na polanie na skraju wsi. Jeżeli ktoś chce pysznie zjeść, na pewno nie zawiedzie się na kuchni Ewy Szeloch, założycielki sobibórskiego siedliska, która serwuje gościom smakołyki lokalnej kuchni z lokalnych składników, świeżo pieczone chleby i domowe konfitury. W Siedlisku Ewa organizuje też Kulturalne Uprawy Tarasowe. W pierwszy wrześniowy weekend jej dom z tarasem zamienia się w scenę, a teren siedliska w widownię. Możemy zobaczyć jej znajomych aktorów i muzyków, którzy przygotowują profesjonalny spektakl.

Sioło Budy


To serce Puszczy Białowieskiej, a w kolorowych domach podlaskich można się wręcz zakochać. Na Terenie Sioła Budy znajdziemy też skansen oraz restaurację Karczma Osocznika. Każdy, kto tutaj przyjedzie, znajdzie się w innym świecie. Wioska otoczona jest z każdej strony Białowieskim Parkiem Narodowym, a tam osiedle kolorowych, tradycyjnych, podlaskich domów. W Siole Budy gospodarzą Dorota i Rafał Kowalscy. Atmosfera w tym miejscu jest niezwykle rodzinna. Swoim gościom podają posiłki takie, jakie oni sami jedzą na co dzień, polecą miejsca, do których oni sami chodzą. "Na wsi dni są jakby krótsze, ale za to piękniejsze. Wstaje się z pierwszym brzaskiem, kładzie się tuż po zmroku. Za to takich zachodów słońca w mieście nie mają" – mówi Dorota w książce "Odetchnij od miasta".

Ptasie Radio Brzozów



To agroturystyka wegańska na Podkarpaciu, w starym domu pachnącym drewnem, który jest schowany wśród zieleni. Jest tam cicho i spokojnie, a wszystko w uroczym stylu vintage. Założycielami Ptasiego Radia są Iza i Tomek. Pomysł na biznes zrodził się, gdy para mieszkała w Warszawie. Na Podkarpacie trafili dzięki koledze, który sam mieszka w okolicy. Iza i Tomek postanowili, że odnowią dom, który zobaczyli w Brzozowie. Tomek dobudował do niego piętro i wstawił nowe instalacje. Z kolei Ptasie Radio to nazwa nawiązująca do ornitologa, mieszkającego kiedyś dokładnie w tym samym domu.

Iza serwuje gościom wyłącznie wegańskie posiłki. Latem podaje śniadania na ogrodowym stole, wśród zieleni i zapachu kwiatów. "Zaczęliśmy od zera, ustaliliśmy swoje cele i osiągnęliśmy je bez niczyjej pomocy. Mamy teraz dom i agroturystykę. Niesamowite uczucie. Człowiek czuje, że może już wszystko" – mówi Tomek w rozmowie z Aleksandrą Bogusławską.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...