Polska Stella Mccartney pokazała nową kolekcję. W jej legginsach pójdziesz nie tylko na siłownię

Ranita Sobańska pokazała nowe kolekcje - dla 4F i dla własnej marki RS
Ranita Sobańska pokazała nowe kolekcje - dla 4F i dla własnej marki RS Fot. materiały prasowe
Sportowa elegancja - kiedyś oksymoron służący do wyśmiewania trampek niezbyt fortunnie dobranych do spodni z kantem. Dzisiaj - komplement, którym nie pogardzi nikt, kto posiada choćby szczątkową wiedzę o panujących obecnie trendach. Niemałe zasługi na polu popularyzacji sportowego szyku na naszym gruncie ma dyrektor kreatywna marki 4F, Ranita Sobańska, która kilka dni temu zaprezentowała projekty na nadchodzący sezon.


Pobieżny rzut oka na projekty Ranity Sobańskiej automatycznie podsuwa skojarzenie ze Stellą Mccartney, choć na tym etapie, na którym obecnie znajduje się Sobańska to tylko pozory. Owszem, zarówno Brytyjka kolaborująca z Adidasem, jak i Polka, dzierżąca kreatywne stery w 4F tworzą ubrania w stylu athleisure. I tu należy postawić kropkę.


Podczas gdy Mccartney wyrobiła sobie nazwisko na ubraniach codziennych, Sobańska wyrosła ze świata sportu i nadal to głównie w nim „siedzi”, sprawując pieczę nad kolejnymi kolekcjami 4F, włącznie z odsłoną AW 2018, której premiera odbyła się kilka dni temu.

Z roku na rok coraz mocniej angażuje się również w rozwój autorskiej marki „RS – Ranita Sobańska”. RS to definicja sportowej elegancji. Szlachetne materiały i swobodne, choć mocno nieoczywiste formy to propozycje dla modowo odważnych. W RS Sobańska może puścić wodze fantazji.
W kolekcji wykorzystano satynowe folie dające efekt półprzeźroczystości i wysokiej jakości bawełnę. Projektantka postawiła też na nieszablonowe detale, takie jak matowe napy czy zamki sygnowane logiem RS.
Ciekawym rozwiązaniem są odpinane rękawy w bluzie, które pozwalają dopasować ubrania do okoliczności, aury czy po prostu nastroju. Modułowością charakteryzuje się cała kolekcja, co pozwala na znacznie większą, niż zazwyczaj, kreatywność w personalizowaniu osobistego looku.
Kolekcja 4F to zupełnie inna bajka, co nie oznacza, że przesadnie zachowawcza. Poszczególne linie kolekcji AW 2018 określono w materiałach promocyjnych mianem “treningowych” i “sportstylowych”, co ustawia poprzeczkę oczekiwań dość wysoko, nawet biorąc pod uwagę, że ze wspomnianą wcześniej elegancją w wydaniu sportowym zdążyliśmy się już oswoić.

Gdzieś z tyłu głowy pojawia się bowiem obawa, czy aby projektanci odzieży, bądź co bądź, funkcyjnej nie przekroczą cienkiej granicy, która dzieli ubrania w których można ćwiczyć, od ubrań w których można najwyżej zrobić sobie selfie na siłowni.
Przyglądając się jednak propozycjom polskiej marki od razu widać, że mamy do czynienia z odzieżą stylowo sportową, a nie na odwrót. Ubrania, wykonane z wysokiej jakości oddychających i szybkoschnących materiałów, zostały zaprojektowane tak, aby zapewnić maksimum wygody nawet podczas najbardziej wymagających sportowych wyczynów.


W linii treningowej i biegowej zastosowano między innymi 4F Dry. Produkty z tą technologią są bardzo lekkie, szybko chłoną wilgoć i równie szybko odprowadzają go na zewnątrz. Są bardzo przewiewne, tym samym regulują temperaturę ciała i trening staje się bardziej komfortowy. W produktach na chłodniejsze dni, takich jak polary i bluzy, zastosowano technologię 4F Warm, która ma za zadanie docieplić organizm.

W przypadku ubrań 4F nie ma wątpliwości, która linia kolekcji jest mocno sportowa, a jaka stanowi zestawy idealne na każdy dzień. Kolekcja 4F jest dokładnie taka, jak obiecuje marka: idealna na trening oraz aktywności po nim. I wcale nie oznacza to, że ich projekty są nudne. Są dokładnie takie, jak obiecuje 4F: “sportstylowe”.

Co będzie wizualną reprezentacją tego pojęcia jesienią? 4F przygotowało trzy damskie linie treningowe. Projektanci wciąż czują nostalgię za latami 90. więc część kolekcji zdominowały neonowe barwy, jednak ci, którzy wolą przyciągać uwagę kolejnymi życiówkami również znajdą coś dla siebie w linii treningowej, do biegania, czy fitnessu: na wieszakach salonów 4F nie zabraknie bardziej zachowawczych melanży i kolorów podstawowych.

Niezależnie od preferencji kolorystycznych, wysoki poziom energii do bicia kolejnych rekordów zapewnią motywacyjne hasła drukowane na paskach staników i górnych częściach legginsów.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Pisał o "tęczowej zarazie". Stał się męczennikiem na prawicy
0 0Dlaczego wierzę Jarosławowi Kaczyńskiemu