Niby wesele, ale nikomu nie jest do śmiechu. Tak kradną koperty z pieniędzmi. "Widzieliśmy kelnera"

Niestety, często zdarza się, że magiczną atmosferę wesela psuje... kradzież prezentów ślubnych, zwłaszcza tych pieniężnych.
Niestety, często zdarza się, że magiczną atmosferę wesela psuje... kradzież prezentów ślubnych, zwłaszcza tych pieniężnych. Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta
Impreza weselna to wydarzenie, które na długo pamięta nie tylko para młoda, ale też zaproszeni goście. Niestety, często zdarza się, że magiczną atmosferę wesela psuje... kradzież prezentów ślubnych, zwłaszcza tych pieniężnych. Czy jest jakiś skuteczny sposób, aby ochronić weselne "skarby"?

Jedni potrafią chować je w wielkiej skrzyni w piwnicy, drudzy zamykają je w hotelowym sejfie i drżą na samą myśl, że mogłyby zginąć. Na osobach opiekujących się ślubnymi "kopertami" ciąży olbrzymia odpowiedzialność. Bo choć może się wydawać, że gotówka na pewno jest bezpieczna i nikt jej nie ruszy, rzeczywistość potrafi być brutalna. Wedding planerzy, pomagający organizować wesela, zwracają uwagę, że kradzieże prezentów ślubnych zdarzają się niestety dość często.

Schowaj gotówkę w sejfie albo powierz zaufanej osobie
– My zawsze bardzo uczulamy na ten temat, zwłaszcza jeśli są to wielkie, wiejskie wesela, gdzie cała wieś się bawi. I jest to kłopotliwa kwestia, co zrobić z pieniędzmi, zwłaszcza, że wynajęcie wedding plannera niewiele pomaga. My nie możemy wziąć pieniędzy pod swoją opiekę – tłumaczy Anna Matusiak-Rześniowiecka z firmy Ann & Kate Wedding Planners.

– Bardzo ważne jest to, żeby w hotelu czy w miejscu, w którym odbywa się impreza, poprosić o sejf i schować pieniądze, ewentualnie wydelegować kogoś, kto nie jest na imprezie, i kto mógłby gotówkę zawieźć do domu i ją przechować – podkreśla.
Choć większość lokali weselnych czy restauracji posiada sejfy, są miejsca, które nie dysponują odpowiednio bezpiecznym zapleczem. – Są takie sytuacje, że prezenty ślubne zostawiane są na zapleczu knajpy, w dodatku nie zamknięte na klucz. Nikt z obsługi miejsca nie weźmie odpowiedzialności za to, co się stało, bo przecież to tylko zaplecze – mówi Matusak-Rześniowiecka.


Rodzic lub wujek niepijący alkoholu to zaufana osoba
Jeżeli sala weselna lub hotel nie posiada takiego miejsca, bardzo ważne jest to, żeby oddelegować zaufaną osobę do opieki nad pieniężnymi prezentami. – Może to być jeden z rodziców państwa młodych, lub na przykład wujek, który nie pije alkoholu. Na pewno w domu, czy miejscu, które jest oddalone od sali weselnej, te pieniądze będą bardziej bezpieczne – zdradza wedding plannerka.

Czy sejfy w lokalach weselnych to na pewno bezpieczne rozwiązanie? Teoretycznie tak, jednak jeżeli w restauracji, czy sali weselnej nie ma monitoringu, a pieniądze z sejfu zniknęły, trudno będzie później udowodnić, że tam były.

– To trudna sprawa. Wtedy odbywa się dochodzenie, śledztwo i sprawa sądowa. Trochę jest się na przegranej pozycji. Jeżeli nie ma kamery w pokoju, a zazwyczaj jej nie ma, to jest to nie do udowodnienia. Sejf oczywiście też jest bezpieczny z założenia, ale te pieniądze wkłada się tam na własną odpowiedzialność. My przecież nie wiemy, czy ktoś z lokalu nie zna na przykład kodu. Chociaż ja nie spotkałam się z sytuacją, żeby coś komuś z niego zginęło – tłumaczy wedding plannerka.
Kradzieże kopert ślubnych to norma
Z kradzieżą prezentów weselnych, a także z brakiem monitoringu w lokalach, spotkała się niejedna para młoda. Jeden z gości weselnych opisał sytuację kradzieży w mediach społecznościowych. Gdy dzień po weselu zadzwonił do swojej siostry z pytaniem, jak jej się podobał prezent od brata, musiał być mocno zdziwiony. Usłyszał, że prezent od niego oraz od kilku innych gości przepadł jak kamień w wodę.

Klucza od pokoju pilnował pan młody, a właściciele lokalu tłumaczyli, że nie mają pojęcia, gdzie jest zapasowy klucz. Tej samej nocy inni goście weselni przyłapali kelnera, jak wychodził z pokoju pary młodej, natomiast kilka kopert znaleziono w innych pomieszczeniach budynku. Niestety, monitoringu tam nie było, więc udowodnić cokolwiek będzie ciężko.

W sieci nie brakuje też innych historii, w których nowożeńcy opisują swoje doświadczenia z lokalami, gdzie nie ma monitoringu. Zdarzają się też sytuacje, tak jak w przypadku pary nowożeńców spod Nałęczowa, która pieniężne prezenty zawiozła do domu. Nie nacieszyli się nimi długo, bo w weselną noc złodzieje włamali się do ich mieszkania i zabrali dosłownie wszystko.

Gotówka w bagażniku auta
Ci, którzy nie ufają hotelowym sejfom czy pozornie bezpiecznym pomieszczeniom, weselną kasę chowają w zupełnie inne miejsca. – Koperty z pieniędzmi schowaliśmy w bagażniku auta. Klucz do niego miał świadek, więc czuliśmy się bezpiecznie – tłumaczy Ewelina, mężatka od czterech lat.

Podpowiedzi, co zrobić z weselnymi "skarbami", znajdziemy też na licznych wątkach for internetowych. Ukrycie w samochodzie, zawiezienie do swojego domu lub do mieszkania zaufanej osoby, albo też wpłata na konto, to tylko niektóre z propozycji internautów. Modna ostatnio jest składka gości na podróż poślubną młodych. Podaje się wtedy specjalny numer konta i adres biura turystycznego, na który każdy z gości może dorzucić swoją cegiełkę.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...